Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biura podróży

Grecy ceniš polskich turystów

Marcin Pietrzyk od 20 lat mieszka w Salonikach. Jest greckim przewodnikiem, członkiem zarzšdu Zwišzku Przewodników Salonik i Północnej Grecji. Pracuje w biurze podróży Grecos Holiday jako szef rezydentów i pilotów. Autor subiektywnego przewodnika „Grecja po mojemu".
archiwum prywatne
Turystów zaskakuje, że w Grecji żyje się wolniej i taki styl życia, zwany tu siga siga, jest możliwy. Staramy się zaszczepić klientom ten styl na wakacje – twierdzi licencjonowany przewodnik po tym kraju, szef rezydentów w biurze podróży Grecos Holiday Marcin Pietrzyk

Anna Kłossowska: Jakie sš pierwsze skojarzenia polskiego turysty z Grecjš?

Marcin Pietrzyk: Dobre jedzenie, ciepło, słońce i uœmiechnięci ludzie. Dopiero na dalszych miejscach wymieniane sš zabytki. Z identycznym postrzeganiem Grecji stykam się też zresztš podczas rekrutowania nowych rezydentów do naszego biura. Gdy pytam ich o skojarzenia, dostaję właœnie takš odpowiedŸ. Brak wiedzy o historii starożytnej nie jest chyba przy tym winš młodszych pokoleń, ale wynika z gorszej edukacji szkolnej niż za moich czasów. Gdy 20 lat temu wsiadałem do autokaru, mogłem œmiało rozpoczšć objazd Grecji od nawišzania do „Mitologii" Parandowskiego – dziœ turyœci nie wiedzš nawet, kto to był Parandowski. Oprowadzajšc więc wycieczki, na poczštek wyjaœniam najprostsze rzeczy. Ale jakš mam po kilku dniach satysfakcję, kiedy moi turyœci odróżniajš już kolumnę doryckš od korynckiej! Warto jednak dodać, że brak wiedzy o starożytnoœci jest teraz zjawiskiem powszechnym. Na to samo zwracajš uwagę koledzy po fachu z innych krajów: z Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii.

Czy nasi rodacy przedkładajš „plażing" i „shopping" z ewentualnym selfie na tle Akropolu nad poznawanie antycznej kultury?

Generalnie podzieliłbym turystów znad Wisły na dwie kategorie. Ci „wczasowi" chcš wypoczšć w dobrym hotelu, opalać się na plaży, dobrze zjeœć, zrobić zakupy i ewentualnie pojechać na jednš wycieczkę.

Ale sš też turyœci wybierajšcy wycieczki objazdowe – nastawieni na zwiedzanie i bardziej œwiadomi wartoœci miejsc, które zobaczš. Cieszy mnie, że Polacy teraz bardzo dużo podróżujš, wybierajšc się za granicę nawet kilka razy w roku. Majš zatem większe doœwiadczenie i obycie w œwiecie. Coraz dokładniej analizujš programy wycieczek i potrafiš ocenić, czy obfitujš one w atrakcje, które oglšda się pobieżnie, czy też oferujš mniej punktów, ale za to pokazywanych dokładniej. Ja, układajšc program, wybieram tę drugš koncepcję. Wolę na przykład zaprowadzić grupę do dobrego muzeum, gdzie więcej się dowie o kulturze i życiu codziennym starożytnych Greków, niż do kiepskich wykopalisk archeologicznych. W Grecji starożytne zabytki sš bowiem stosunkowo słabo zachowane, toteż aby nimi zainteresować odwiedzajšcych, trzeba mocno poruszyć wyobraŸnię własnš i grupy.

Kochamy Grecję, a Greków?

Lubimy się z Grekami i dobrze dogadujemy, szczególnie jeœli przyjeżdżamy bez uprzedzeń. Ale wœród turystów pierwszy raz odwiedzajšcych Grecję pokutujš stereotypy. Denerwuję się, gdy słyszę, że Grecy to leniwi bałaganiarzami, że przejedli unijne dotacje, bo otrzymywali 14. i 15. pensje i jakieœ dodatki, na przykład za brak windy w biurze. Dlatego zawsze staram się grupie, którš oprowadzam, przedstawić, jak naprawdę wyglšda sytuacja i życie w Grecji.

Z tymi stereotypami oraz z tym, że Polacy sš teraz zamożniejsi, wišże się lekceważšcy stosunek do Greków. Zadzieramy nosa.

A co Grecy myœlš o nas, jak nas oceniajš?

Mieszkam w Grecji od 20 lat i nigdy nie słyszałem złego słowa na nasz temat. Grecy podkreœlajš, że nasze narody nigdy nie toczyły ze sobš wojen. Chwalš naszš pracowitoœć – w latach 80. i 90. ubiegłego wieku wielu Polaków przyjeżdżało do Grecji do pracy; pokazali się oni z jak najlepszej strony.

Grecy dostrzegajš też zmianę jakoœciowš w naszym podróżowaniu. Kiedyœ przyjeżdżaliœmy tutaj autokarami przez pół Europy z walizkami pełnymi jedzenia i zatrzymywaliœmy się w najtańszych hotelach, aby jak najwięcej zwiedzić. Potrafiliœmy też wynosić jedzenie z restauracji na drugie œniadanie. Teraz ten proceder ma miejsce rzadko, tylko wtedy, gdy jakieœ biura podróży organizujš wycieczki „po kosztach". Generalnie nocujemy w najlepszych hotelach i stołujemy się w najlepszych restauracjach, nie patrzymy na ceny w karcie, wybieramy dobre wino do posiłku. Ta zmiana robi na Grekach ogromne wrażenie. Nierzadko słyszę opinię: wy już nas przeskoczyliœcie gospodarczo! Polski turysta jest klientem, z którym się tutaj liczš, i opinia o nim jest bardzo dobra.

Jako specjalista od Grecji Grecos Holiday ma w ofercie 18 greckich kierunków. To jest wprawdzie najwięcej chyba ze wszystkich biur podróży, ale czy to wyczerpuje możliwoœci Grecji?

To, co mamy w Grecosie, stanowi jedynie częœć bogactwa, jakie oferuje Grecja. Jako biuro mamy do odkrycia wiele wysp i regionów w Grecji kontynentalnej, dlatego nie boimy się o pracę, bo wystarczy jej nam na lata. Ale wypromowanie nowego kierunku jest niełatwym zadaniem. Gdy na przykład włšczyliœmy do oferty południowy Peloponez, Skiatos i Kefalonię, dla klienta były to nazwy wręcz egzotyczne. Musiało minšć trochę czasu – rok, dwa lata – żeby stały się rozpoznawalne.

 

Kilka lat temu na Lesbos byłem œwiadkiem rozmowy rezydentki z klientkš, która składała reklamację. Kobieta skarżyła się, że agent, który sprzedawał jej wycieczkę w Polsce, obiecał jej pobyt w œredniowiecznym miasteczku z plażami kamienistymi na zachodzie i piaszczystymi na wschodzie. Domyœliłem się, że klientka mówi o Rodos. A to znaczy, że agent się pomylił i sprzedał jej wyjazd na Lesbos, posługujšc się opisem innej wyspy. Dlatego w Grecosie dokładamy starań, aby dobrze wyszkolić sprzedawców. Wracajšc do zasadniczego pytania, jest wiele wysp nieodkrytych jeszcze przez Polaków, na przykład na archipelagu Cykladów, gdzie poza Santorini, Mykonos i Ios nie wozimy turystów. Podobnie żaden touroperator w Polsce nie oferuje wyjazdów na inne wyspy Dodekanezu niż na Rodos i Kos. Inna rzecz, że teraz i tak wszyscy chcš jechać na Rodos i Kretę. Trudno byłoby kogoœ przekonać do wybrania innej wyspy.

My i tak niejako edukujemy klientów. Jeżdżšc z nami systematycznie, od lat poznajš Grecję. Takim przygotowanym klientom, kochajšcym Grecję i chcšcym wcišż poznawać nowe jej zakštki, oferujemy mniej popularne kierunki, dokšd wysyłamy nie dziesięć samolotów tygodniowo, ale jeden lub dwa. Również na kontynencie, w częœci zachodniej, jest sporo do pokazania, zwłaszcza że tam turystyka dopiero się rodzi wraz z rozwojem infrastruktury drogowo-hotelarskiej.

Grecy żyjš w tempie siga siga. Czy będšc turystš, można samemu poczuć zalety tego stylu życia?

Mimo że kraj się zmienił w cišgu ostatniej dekady z powodu kryzysu, a sami Grecy przestali być rozrzutni, bo zabrano im połowę wynagrodzenia, to nadal chodzš na kawę do kawiarni czy tawerny, spotykajš się z przyjaciółmi, aby razem spędzać czas na leniwych pogawędkach w dzień wolny od pracy.

Turystów zaskakuje, że w Grecji żyje się wolniej i taki styl życia, zwany tu siga siga, jest możliwy. Grecos Holiday, który zaczerpnšł owo siga siga do swojej reklamy, stara się zaszczepić klientom ten styl na wakacje. Na przykład program wycieczki fakultatywnej zaczynamy od przystanku na kawę, co jest okazjš nie tylko do delektowania się tym napojem, ale też do przyjrzenia się zwolnionemu tempu życia. Podczas przechadzki po mieœcie nasi turyœci mogš zaobserwować, jak Grecy uprawiajš voltę, czyli swój sposób spacerowania. A wieczór grecki jest kilkugodzinnš okazjš do celebrowania posiłku i rozmów, jak to robiš Grecy.

O co najczęœciej pytajš pana turyœci? Co ich zdumiewa?

Chcieliby wiedzieć, która wyspa jest najpiękniejsza, gdzie sš najpiękniejsze plaże, która częœć Grecji jest najbardziej urokliwa. Nigdy nie potrafię odpowiedzieć na takie pytania, bo ten kraj ma różne oblicza i tysišce takich miejsc. Dziwiš się natomiast, że w kawiarniach na stołach nie ma cukierniczek i że składajšc zamówienie, trzeba okreœlić, czy i na ile kawa ma być słodka. Nie rozumiejš też, że szklaneczka wody podawana z kawš służy do przepłukania gardła. I nie mogš uwierzyć, że czarne i zielone oliwki pochodzš z tego samego drzewa.

Pytania nie całkiem na miejscu

Czy do klasztorów w Meteorach będziemy wcišgani w koszach? Szpilki sobie połamię!

Dlaczego w Grecji nie serwujš ryby po grecku?

Czy w Grecji martwych wrzuca się do morza?

Dlaczego w Grecji wiejš wiatry?  To przeszkadza w wypoczynku, a w biurze nie było informacji o tym.

Rezydent na lotnisku: Witamy na Rodos! Klienci: A mieliœmy przylecieć do Grecji!

Wywiad ukazał się 20 kwietnia w dodatku do "Rzeczpospolitej" "Wakacje z biurem podróży".

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL