Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biura podróży

Exim Tours bije się o siódme miejsce

Sławomir Szulc kieruje Eximem Tours od 2015 roku
archiwum prywatne
60 procent więcej klientów, o 53 procent większe przychody i pierwszy od lat zysk na koncie – takim wynikiem zakończyło zeszły rok biuro podróży Exim Tours.

- Odbudowujemy dawnš pozycję, mamy nadzieję, że po podliczeniu zeszłego roku okaże się, że jesteœmy siódmš pod względem wielkoœci firmš turystycznš w Polsce – deklaruje dyrektor biura podróży Exim Tours Sławomir Szulc.

Zabrakło samolotów

W zeszłym roku Exim obsłużył 55 tysięcy klientów, o 20 tysięcy więcej niż w roku 2016. Oznacza to wzrost o 57 procent. – Sami byliœmy zaskoczeni tym wynikiem. Sprzedalibyœmy jeszcze więcej wyjazdów, ale nie mogliœmy już pozyskać więcej miejsc w samolotach czarterowych. Rozwijaliœmy się więc w segmencie wyjazdów pakietowanych dynamicznie, opartych na rejsach samolotów lowcostowych – mówi dyrektor generalny biura podróży Sławomir Szulc.

Pod względem przychodów Exim zamknšł rok sumš ponad 128 milionów złotych. Tu wzrost wyniósł 53 procent. – 128 milionów to nie jest dużo, ale mamy nadzieję, że daje nam to siódmš pozycję wœród największych touroperatorów w kraju (zobacz ranking biur podróży). Jeœli nie, to w tym roku już na pewno zajmiemy siódme miejsce, planujemy bowiem kolejny wzrost - do 175 milionów, a w sprzyjajšcej sytuacji nawet do 180 milionów złotych – zapowiada Szulc.

Jest jeszcze jedna dobra wiadomoœć – pierwszy raz od wielu sezonów biuro podróży przyniosło zysk. Kończšcy się właœnie audyt wykazał, że jest to ponad 800 tysięcy złotych przed opodatkowaniem.

Dawniej – przed kryzysem spowodowanym przez wiosnę arabskš - Exim Tours miał wyraŸny profil, woził klientów wyłšcznie do Egiptu i Tunezji. Od tamtej pory zmienił właœciciela –jest nim niemiecka grupa firm turystycznych Der Touristik, druga pod względem wielkoœci po TUI na tamtejszym rynku – i charakter. Teraz jest touroperatorem o ofercie zawierajšcej wiele kierunków.

Jak mówi Szulc, w ostatnim roku najwięcej klientów biura skorzystało z wyjazdów do Hiszpanii - 12,5 tysišca. Na drugim miejscu był Egipt z ponad 11 tysišcami. Potem Malta – 10 tysięcy, a za niš Bułgaria z ponad 5 tysišcami. - Turcji, niestety, sprzedaliœmy niecałe 3 tysišce. Moglibyœmy dużo więcej, ale nie mieliœmy miejsc w samolotach. Dobrze też szła sprzedaż wyjazdów do Maroka i Tunezji, przy czym znowu byliœmy ograniczeni liczbš miejsc w czarterach, łatwiej nam było znaleŸć na rynku wolne miejsca do Maroka niż do Tunezji.

Około połowy sprzedanych wyjazdów stanowiły imprezy z tak zwanego pakietowania dynamicznego (49 procent), czyli łšczšcego noclegi z przelotami tanimi liniami lotniczymi. Jak wyjaœnia Szulc, firmie łatwiej było rosnšć w tym segmencie, ze względu na dostępnoœć miejsc w samolotach. Jednoczeœnie sš to imprezy trwajšce zwykle krócej niż tradycyjnie pakietowane z czarterami. Z natury rzeczy sš też one tańsze, co odbija się na ogólnej wartoœci przychodów firmy.

100 procent więcej czarterów

W tym roku Exim Tours planuje obsłużyć 82 tysišce klientów, z czego 52 tysišce w ruchu czarterowym. Tyle miejsc zagwarantował już sobie w samolotach. – Podwoiliœmy liczbę miejsc w czarterach. To oczywiœcie rodzi ryzyko w razie niesprzyjajšcych wydarzeń i spadku koniunktury. Może też jednak okazać się niewystarczajšcš iloœciš. Wtedy będziemy zwiększać liczbę miejsc w segmencie dynamicznym – wyjaœnia taktykę na ten rok Szulc.

Wyniki wczesnej sprzedaży na lato napawajš go jednak optymizmem. - Bardzo mocno wracajš kraje arabskie. Naturalnie nie sš to jeszcze liczby sprzed wiosny arabskiej, ale dynamika wzrostu jest bardzo duża. Do dzisiaj sprzedaliœmy 40 procent zaplanowanej na lato Turcji. Egipt i Tunezja też bardzo ładnie się sprzedajš. Dzieje się tak mimo walki, jakš o te kierunki prowadzš najwięksi gracze na polskim rynku. Już się rozglšdamy za dodatkowymi miejscami w samolotach do Turcji. Ale ponieważ w innych touroperatorów też ten kierunek znika, nie jest łatwo – mówi dyrektor Eximu.

Touroperator powiększył też ofertę bułgarskš i wprowadził do niej nowy kierunek – Albanię. Planuje też jeszcze dołšczyć Sardynię. W ramach produktu greckiego ponownie włšczył do niego wyjazdy na wyspę Kos, które już dawniej sprzedawał.

Korzyœci z grupy przed nami

Co z dalszš przyszłoœciš? - Chcemy wykorzystać potencjał naszego właœciciela, będziemy więc oferować co roku szerszy, lepszy i dostępniejszy dla klientów produkt. Nasz plan to stabilny, powolny, ale konsekwentny wzrost, w każdym kierunku.

Na razie nie jesteœmy jeszcze w pełni zintegrowani informatycznie z całš naszš grupš. Prace nad tym majš się zakończyć wiosnš. Liczymy, że wtedy pełniej skorzystamy z możliwoœci, jakie daje obecnoœć w tak dużej grupie turystycznej. Na przykład w zakresie oferowania „dojazdu własnego" i wyjazdów zimowych dla narciarzy. Myœlimy o wprowadzeniu na poczštek na zimę Austrii i Włoch, a potem letnich ofert noclegów we Włoszech i Chorwacji. Widzimy w tym potencjał, bo w 2017 roku bardzo dobrze sprzedawała nam się Bułgaria z dojazdem własnym.

- Wprawdzie zdecydowana większoœć hoteli jest kontraktowana przez Der Touristik, ale mamy wpływ na dobór oferty na polski rynek, a nawet zdarza się, że pojedyncze obiekty kontraktujemy sami. Niestety, często napotykamy na przeszkody w postaci wyłšcznoœci, jakš na Polskę w popularnych hotelach zagwarantowały sobie konkurencyjne biura. Ale z czasem to się zmieni, my też będziemy dysponować kontraktami na wyłšcznoœć.

Na razie mamy plan pięcioletni, a w 2017 roku udało nam się osišgnšć jego założenia do końca roku 2018, czyli w jednym roku zrealizować dwa lata planu. To nam podnosi poprzeczkę. Szczególnie, jeœli chodzi o obroty, niekoniecznie w marżach. W wypadku tych ostatnich konkurencja na rynku jest tak zaciekła, że żeby nawišzać walkę z największymi, często krwawimy. Per saldo jesteœmy jednak dosyć zadowoleni.

 

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL