Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biura podróży

Nie przepłacaj, sprawdź u konkurencji

AFP
Nawet jednš trzeciš ceny można zaoszczędzić, wybierajšc ostrożnie touroperatora, od którego kupuje się wakacje – pokazujš badania

Fundacja Warentest to instytucja założona w 1964 roku przez niemiecki rzšd, której zadaniem jest porównywanie cen towarów i usług. W ostatnim teœcie produktów branży turystycznej, fundacja udowodniła, że koszty tej samej wycieczki mogš się znaczšco różnić u poszczególnych touroperatorów. Pod lupę wzięła szeœciu z nich - Alltours, Dertour, FTI Touristik, Neckermann Reisen, Schauinsland Reisen i TUI. Każdy został poproszony o przygotowanie 30 typowych ofert wakacyjnych, z których wybrano następnie 5 najkorzystniejszych pod względem kosztów. Co prawda na tej podstawie nie da się ocenić atrakcyjnoœci całej oferty, można jednak zyskać wyobrażenie, ile u danego organizatora trzeba zapłacić za wymarzone wakacje. Okazuje się, że œrednia różnica między najtańszš i najdroższš ofertš wynosi ponad 30 procent.

Choć rzadko udawało się zestawić identyczne propozycje, ponieważ touroperatorzy nie zawsze majš w ofercie ten sam hotel, często oferujš przeloty innymi liniami czy w innych godzinach, zdaniem instytutu Warentest badane produkty były na tyle podobne, że można je ze sobš porównać. Jeden z przykładów to dziesięciodniowa wycieczka na Dominikanę, do regionu Punta Cana, dla dwóch osób dorosłych, z noclegiem w hotelu 4-gwiazdkowym, z wyżywieniem all inclusive, z wylotem we wrzeœniu 2017 roku. U najdroższego organizatora za taki pakiet trzeba było zapłacić 2888 euro, u najtańszego 2346 euro, co daje 542 euro różnicy. W tym wypadku chodziło o ten sam obiekt Be Live Collection Punta Cana i identyczne usługi na miejscu. Różnica dotyczyła samej podróży – przy najwyższej cenie lot był bezpoœredni, przy najniższej z przesiadkš.

Test pokazał też, że nie wszyscy organizatorzy przywišzujš wagę do zrównoważonego rozwoju, w informacji na swojej stronie internetowej fundacja nie wymienia ich jednak z nazwy. Przeanalizowano też ogólne warunki podróżowania, w których, z jednym wyjštkiem, nie znaleziono klauzul abuzywnych. U większoœci pojawiajš się jednak zapisy, co prawda zgodne z przepisami, ale nieprzyjazne dla klientów. Przykładem sš zaliczki – zazwyczaj przy dużym wyprzedzeniu wystarczy zapłacić 20 procent ceny, Trybunał Federalny zezwolił na pobieranie wyższych przedpłat. Jeœli touroperator udowodni, że musi opłacić wczeœniej przelot, może żšdać do 40 procent kwoty przy rezerwacji.

Wrażliwym tematem sš koszty rezygnacji – tu organizatorzy stosujš różne stawki, ich wysokoœć nie jest uregulowana prawnie. Przy odwołaniu uczestnictwa w ostatniej chwili może to być nawet 90 procent ceny wycieczki.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL