Pracownik, któremu urodziło się dziecko, ma prawo do dwóch dni wolnych od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

Takie uprawnienie nadaje § 15 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=73958]rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (DzU nr 60, poz. 281 ze zm.)[/link].

Z tytułu opieki nad żoną, która urodziła, pracownikowi nie przysługują żadne świadczenia z ubezpieczenia chorobowego, jeżeli jest ona zdrowa. Gdyby była chora i z tego powodu pozostawała w szpitalu, to nie może sprawować opieki nad dzieckiem.

Wówczas po odebraniu potomka ze szpitala pracownik miałby prawo do ośmiu tygodni zasiłku opiekuńczego. Aby go uzyskać, musiałby przedstawić zaświadczenie (na zwykłym blankiecie) wystawione przez szpital.

Gdyby natomiast po porodzie szpital wypisał żonę i potem ona zachorowała, ale nie przebywała w lecznicy, pracownik mógłby dostać na nią zasiłek opiekuńczy na okres nieprzekraczający w roku kalendarzowym 14 dni. Tu dokumentem do uzyskania zasiłku opiekuńczego byłoby zwolnienie wystawione przez lekarza na druku ZUS ZLA.

Tak wynika z art. 32a i art. 33 ust. 1 pkt 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=176768]ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (DzU z 2005 r. nr 31, poz. 267 ze zm.)[/link].

Jeżeli żona pracownika po porodzie będzie zdrowa, a on po odebraniu jej i dziecka ze szpitala będzie chciał spędzić z rodziną więcej czasu niż należne mu dwa dni, powinien skorzystać z urlopu wypoczynkowego lub okolicznościowego, jeśli pracodawca zechce mu go udzielić. Nie ma bowiem żadnych przeszkód, aby szef dawał pracownikom urlopy okolicznościowe, np. z okazji narodzin ich dzieci, mimo że ani kodeks pracy, ani przepisy wykonawcze takiego obowiązku nie nakładają na pracodawców.

[i]Czytelników zachęcamy do zadawania pytań: [/i]

[mail=dobrafirma@rp.pl]dobrafirma@rp.pl[/mail]

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ