"Deregulacyjne" zmiany korzystne dla pracowników i pracodawców. W teorii

Przepis, który ma zwiększyć pewność zatrudnionych w relacjach z ZUS, może okazać się martwy.

Publikacja: 10.07.2023 14:30

"Deregulacyjne" zmiany korzystne dla pracowników i pracodawców. W teorii

Foto: rp.pl / Paweł Rochowicz

Zmiana, o której mowa, znalazła się w komisyjnym projekcie ustawy deregulacyjnej. Polega na tym, że w razie powzięcia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wątpliwości, czy istnieje (lub nie istnieje) stosunek prawny lub prawo, z którym związane są skutki na gruncie ubezpieczeń społecznych (np. kwestia istnienia umowy o pracę), to organ rentowy będzie musiał wystąpić do sądu, by ten rozstrzygnął rozterki. W tej sytuacji, to na ZUS ciążyć będzie obowiązek udowodnienia swoich twierdzeń. Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy postępowanie prowadzone wcześniej zostanie zawieszone i nie będzie można wywodzić z niego żadnych skutków prawnych dla ubezpieczonego.

– Kierunek jest dobry. Obecnie ani ubezpieczeni, ani płatnicy nie mogą być pewni własnej sytuacji prawnej. Nawet bowiem po wielu latach ZUS może zakwestionować, istnienie stosunku prawnego np. umowy o pracę czy zlecenia. Dla ubezpieczonych często oznacza to konieczność zwrotu pobieranego świadczenia ( np. zasiłku macierzyńskiego) – mówi dr Tomasz Lasocki z WPiA UW.

Zwraca uwagę, że w takiej sytuacji mogą oni co prawda odwołać się od niekorzystnej decyzji organu rentowego do sądu, ale są przy tym zmuszani do przedstawiania argumentów, że wykonywane przez nich wiele lat wstecz czynności rzeczywiście nosiły cechy świadczenia pracy czy zlecenia, bo to na odwołującym się spoczywa wówczas ciężar dowodu.

Czytaj więcej

Przed wyborami ważne zmiany dla przedsiębiorców. Chodzi o składki ZUS

Zdaniem dr Lasockiego przepis ma sporo niedociągnięć.

– ZUS będzie miał obowiązek zwrócić się do sądu tylko w razie wątpliwości. Już w sprawach podatkowych możemy zaobserwować, że chodzi tu o znaki zapytania organu. Uwagi płatników i ubezpieczonych nie będą miały znaczenia. Jest niestety duże ryzyko, że przepis okaże się martwy. ZUS będzie mógł bowiem nie stosować tego rozwiązania, argumentując, że on żadnych wątpliwości nie ma – mówi.

Jego zdaniem, lepsze byłoby zapisanie w przepisie, że mechanizm kontroli sądowej jest uruchamiany w razie rozbieżności stanowisk ubezpieczonego i ZUS. To jednak nie wszystko.

– Projektowana regulacja wspomina o kierowaniu do sądu tylko w sprawach istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego. Nie ma w niej mowy o treści takiego stosunku. Nie będzie można jej zatem zastosować, gdy wątpliwości dotyczą np. wysokości wynagrodzenia. Tymczasem ZUS często podważa za wysokie kwoty, szczególnie gdy przychodzi do wypłaty zasiłków – mówi ekspert. Zwraca też uwagę, że w tej regulacji jest mowa tylko o ZUS.

– W efekcie przepis nie będzie miał zastosowania do spraw prowadzonych np. przez KRUS czy organy obsługujące służby mundurowe – mówi dr Lasocki.

Etap legislacyjny: prace nad projektem w Sejmie

Zmiana, o której mowa, znalazła się w komisyjnym projekcie ustawy deregulacyjnej. Polega na tym, że w razie powzięcia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wątpliwości, czy istnieje (lub nie istnieje) stosunek prawny lub prawo, z którym związane są skutki na gruncie ubezpieczeń społecznych (np. kwestia istnienia umowy o pracę), to organ rentowy będzie musiał wystąpić do sądu, by ten rozstrzygnął rozterki. W tej sytuacji, to na ZUS ciążyć będzie obowiązek udowodnienia swoich twierdzeń. Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy postępowanie prowadzone wcześniej zostanie zawieszone i nie będzie można wywodzić z niego żadnych skutków prawnych dla ubezpieczonego.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konsumenci
Paliwo będzie droższe o 50 groszy na litrze, rachunki za gaz o jedną czwartą
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
Podatki
Wykup samochodu z leasingu – skutki w PIT i VAT
Nieruchomości
Jak kwestionować niezgodne z prawem plany inwestycyjne sąsiada? Odpowiadamy
Materiał Promocyjny
Mity i fakty – Samochody elektryczne nie są ekologiczne
Nieruchomości
Wywłaszczenia pod inwestycje infrastrukturalne. Jakie mamy prawa?