Od 1 kwietnia br. zaczął się nowy rok składkowy dla ubezpieczenia wypadkowego. W sezonie 2016/2017 mali przedsiębiorcy – tj. tacy, którzy zgłaszają do ubezpieczenia wypadkowego nie więcej niż dziewięć osób – będą jednak wpłacać składkę na to ubezpieczenie w tej samej wysokości co w poprzednim roku składkowym.

Ubiegłoroczne stawki

Od 1 kwietnia 2016 r. nie zmieniła się bowiem treść tabeli stanowiącej załącznik nr 2 do rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 29 listopada 2002 r. w sprawie różnicowania stopy procentowej składki na ubezpieczenie społeczne z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych w zależności od zagrożeń zawodowych i ich skutków. Wymienia ona grupy działalności, kategorie ryzyka i stopy procentowe składki na ubezpieczenie wypadkowe dla grup działalności. Stopy procentowe składek dla płatników z poszczególnych grup działalności pozostają zatem bez zmian.

Ponieważ małych płatników obowiązuje ryczałtowa stopa procentowa tej składki w wysokości 50 proc. najwyższej stawki dla wszystkich grup działalności, pozostaje ona na poziomie 1,80 proc. (1/2 z 3,60 proc.). Taka sama stawka obowiązuje też płatników, którzy nie podlegają wpisowi do rejestru REGON.

Powyżej dziesięciu osób

Nie oznacza to jednak, że składka wypadkowa nie zmieni się w przypadku większych płatników – zgłaszających do ubezpieczenia wypadkowego co najmniej dziesięć osób. Jeśli bowiem w styczniu br. taki płatnik wysłał po raz trzeci z rzędu roczną informację ZUS IWA, to stopę procentową składki wypadkowej na sezon 2016/2017 ustali dla niego ZUS. Dane zawarte w tej informacji służą do ustalenia kategorii ryzyka, co ma związek z warunkami pracy czy wypadkowością w firmie. To zaś może skutkować odchyleniem w porównaniu ze stopą procentową składki wypadkowej z rozporządzenia, ustaloną dla grupy działalności, do której należy płatnik.

Wysokość składki wypadkowej dla takiego przedsiębiorcy ZUS ustala jako iloczyn tej stopy składki z rozporządzenia i wskaźnika korygującego. Wskaźniki korygujące ustalane są zaś na podstawie rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 29 listopada 2002 r. w oparciu o różnicę między kategorią ryzyka dla grupy działalności, do której należy płatnik ze względu na rodzaj wykonywanej działalności, a kategorią ryzyka ustaloną dla niego indywidualnie na podstawie danych z raportów IWA.

Informacje o wysokości stopy procentowej składki, jaka będzie obowiązywać takiego płatnika od 1 kwietnia 2016 r. do 31 marca 2017 r., ZUS powinien mu dostarczyć do 20 kwietnia br.

Za mało IWA

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Na taką wiadomość nie powinien czekać płatnik, który zatrudnia dziesięć czy więcej osób, ale nie złożył raportu IWA za trzy ostatnie lata. ZUS nie ustali mu stopy składki wypadkowej. Będzie musiał to zrobić sam. W rozporządzeniu musi odnaleźć kategorię ryzyka, do której została zakwalifikowana wykonywana przez niego przeważająca działalność zgodnie z PKD, a następnie ustalić – na podstawie dwóch pierwszych cyfr kodu – sekcję/dział, co której należy, i stopę procentową składki przyporządkowanej do grupy płatników, wśród których się znalazł.

Błąd czy kłamstwo

Jeśli składkę wypadkową ustala ZUS, istotne znaczenie ma prawidłowość złożonych przez płatnika informacji IWA. Gdy wykazał tam nieprawidłowe dane, przez co ZUS naliczył mu zbyt niską stopę procentową składki wypadkowej, będzie musiał przez 12 miesięcy płacić tę składkę w wysokości podwyższonej o 50 proc. (art. 34 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych; tekst jedn. DzU z 2009 r. nr 167, poz. 1322 ze zm.; dalej ustawa wypadkowa).

Z punktu widzenia ZUS nie ma znaczenia, z jakich przyczyn doszło do ustalenia zaniżonej stopy procentowej składki. Czy popełnił go sam płatnik, jego pracownik czy podmiot zewnętrzny świadczący dla tej firmy usługi księgowe. ZUS uznaje, że każda pomyłka automatycznie powoduje podwyższenie stopy procentowej składki.

Innego zdania są jednak sądy, gdzie płatnik ma szansę uwolnić się od tej kary. Co do zasady podstawą jej wymierzenia jest bowiem nieprzekazanie danych w ogóle albo przekazanie informacji nieprawdziwych, które mają na celu wprowadzenie ZUS w błąd. Czym innym jest zaś niezamierzona pomyłka lub błąd rachunkowy niż celowe wykazanie np. mniejszej liczby wypadków w firmie, innego poziomu zatrudnienia itd. Poza tym między podaniem nieprawdziwych danych a naliczeniem zaniżonej składki musi występować związek przyczynowo-skutkowy.

Tylko Inspektor podwyższy

W przypadku płatników, których obowiązuje zryczałtowana stopa procentowa składki wypadkowej w wysokości 50 proc. najwyższej stopy procentowej dla grup działalności, nie ma znaczenia ani poziom wypadków w firmie, ani branża, w której działają. Taka sama stopa składki obowiązuje przedsiębiorcę, który zatrudnia do dziewięciu osób, niezależnie od tego, czy prowadzi kwiaciarnię czy usługi dekarskie, gdzie pracownicy są znacznie bardziej narażeni na wypadki. Podwyższenie składki wypadkowej w stosunku do takich płatników może wynikać jedynie z wniosku inspektora pracy, gdy podczas dwóch kolejnych kontroli stwierdzi on rażące naruszenie przepisów BHP.

Ratunek w sądzie

Sądy znacznie łagodniej podchodzą do płatników, którzy niecelowo spowodowali, że ZUS zaniżył im stopę procentową składki wypadkowej. Przykładem może być wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 25 września 2014 r. (III AUa 2766/13), w którym wskazał on, że sankcja wynikająca z art. 34 ust. 1 ustawy wypadkowej nie ma zastosowania w każdej sytuacji, gdy płatnik poda nieprawdziwe dane, ale tylko wtedy, gdy jest to zawinione zachowanie płatnika lub osób, za które ponosi odpowiedzialność. W rozpatrywanej sprawie chodziło o błędne podanie liczby pracowników poszkodowanych w wypadkach, co spowodowało zaniżenie składki wypadkowej. Sąd uznał, że płatnik uniknąłby kary, gdyby ten błąd wynikał z powodów innych niż zawinione – np. matematycznej pomyłki, błędu programu komputerowego czy pomyłki powstałej przy redakcji tekstu dokumentu, wprowadzenia w błąd przez podmiot trzeci. Musiałby jednak wykazać, że dochował należytej staranności w wypełnianiu i przesłaniu deklaracji.