Reklama

Niczym w USA po śmierci Kennedy’ego

Tysiące obcokrajowców razem z Polakami żegnały w Krakowie parę prezydencką

Publikacja: 18.04.2010 23:41

Niczym w USA po śmierci Kennedy’ego

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki

– Przyszliśmy tu, aby być razem z wami. Trudno nie brać udziału w uroczystościach, skoro cały kraj tak przeżywa tę tragedię – mówi nam 23-letni Hovard z Norwegii. Na plac przed bazyliką Mariacką przyszedł razem z kolegą Allanem i jego dziewczyną Iną, z którymi studiuje medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. W krótkich spodenkach i podkoszulkach nie bardzo pasowali do ubranych odświętnie ludzi, ale przypięli na znak żałoby czarne wstążeczki.

– Symbolika tej tragedii jest czymś wyjątkowym. Już wcześniej wiedzieliśmy, co to jest dla Polaków Katyń, bo oglądaliśmy film. Ale pewnie dla tych, którzy się dopiero teraz dowiedzieli, co się kiedyś wydarzyło w miejscu katastrofy, wstrząs jest równie duży, o ile nie większy – mówi Ina.

Na krakowskich uczelniach studiuje ok. 3 tys. zagranicznych studentów. Co roku do miasta przyjeżdża też ponad milion zagranicznych turystów. W niedzielę na ulicach Krakowa obcą mowę słychać było na każdym kroku. Setki obcokrajowców, zamiast zwiedzać, postanowiło oddać hołd prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i jego żonie.

– Nie możemy z mężem wrócić do Estonii, bo nie latają samoloty. Moglibyśmy pociągiem, a potem promem, ale woleliśmy zostać na pogrzeb waszego prezydenta. To niezwykły widok. Znicze, flagi, tłumy ludzi. Każdemu udziela się ten nastrój – mówią Milena i Oskar z Tallina.

– Jestem poruszona tym, jak Polacy potrafią się zjednoczyć. Przypomina to atmosferę, jaka panowała w Ameryce po zabójstwie prezydenta Johna Kennedy’ego i po zamachach z 11 września. Szkoda, że dopiero w obliczu takiej tragedii z naszych narodów wychodzi to, co najlepsze – mówi Joanne, 50-letnia elegancka Amerykanka z Ohio.

Reklama
Reklama

Jak wielu obcokrajowców była niemile zaskoczona, kiedy nastrój żałoby zakłócił spór o miejsce pochówku prezydenta.

– Nie bardzo rozumieliśmy, o co chodzi w tym sporze. Ale wszędzie było widać, że stało się coś złego. Nasi polscy znajomi byli bardzo zdenerwowani. To był przykry widok. Dobrze, że dziś nie było już żadnych protestów – dodaje.

– Polacy pokazali całemu światu, co to jest patriotyzm. W Wielkiej Brytanii takie okazywanie uczuć i religijności staje się coraz bardziej wstydliwą rzeczą. Polacy mogą być z siebie dumni – uważa 30-letnia Zoe z Sheffield.

Zdaniem berlińskiej korespondentki ukraińskiej telewizji 1+1 Natalia Fiebrig, która relacjonowała wydarzenia z Krakowa, widać, iż doszło już do pojednania Polaków z Rosjanami. – Mówię o emocjonalnym zbliżeniu, które spowodowała tragedia pod Smoleńskiem. Szkoda i bardzo smutno, bo tyle osób zapłaciło za to najwyższą cenę: życie. Pojednanie jest. Pytanie tylko, czy będzie silne i trwałe i czy nie zmarnują go politycy – podkreśla.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama