Reklama

Wyprawa Tybet 2013. Eta Kazakhstan!

Publikacja: 21.07.2013 14:24

Pożegnanie z Kazachstanem

Pożegnanie z Kazachstanem

Foto: DISCOVER 4X4

21 lipca 2013, granica kazachsko-kirgiska


stan licznika: 5956 km

Więcej o wyprawie Tybet 2013 i poprzednie odcinki relacji

Opuszczamy Kazachstan bez zachwytów. Bezkresy stepów. Bardzo biedne wsie. Pełne kontrastów miasta. Kapitalizm w stanie szczątkowym. Życie „dzieje się" tylko przy głównych drogach (a wiele ich nie ma). Mijane miejscowości sprawiają wrażenie nędznych bazarków, na których czeka się (z pomidorami i arbuzami) na przejezdnych. Mimo dwóch dekad niepodległości i czegoś zbliżonego do kapitalizmu państwowego wszędzie widać zdruzgotane przez ludzi i czas betonowe pamiątki po komunizmie. Resztki betonowych fabryk. Resztki betonowych kołchozów. Resztki betonowych przystanków autobusowych. Poza Astaną i Ałmaty wszędzie jedno wielkie śmietnisko. W parku narodowym też. I tak jak w Rosji zaskakiwały schludnością cerkwie, tak tutaj czysto jest tylko wokół meczetów. Nowych meczetów.

Reklama
Reklama

Interaktywna mapa wyprawy

Spotykani ludzie wykazują wiele sceptycyzmu. Ale wyłącznie wobec władzy. Tego że sami nie dbają o swe otoczenie i przyszłość jakoś nie dostrzegają. Żyją jak za cara i jak za pierwszego sekretarza... Czekają aż coś się stanie. A dzieje się faktycznie niewiele. Gdy pytamy, czemu tu czegoś nie ma, albo na odwrót, pytamy czemu jest coś co nas niezmiernie dziwi, wszyscy odpowiadają: „eta Kazakhstan!". Mimo więc szumnych zapowiedzi, deklaracji,  i mimo gigantycznych zasobów naturalnych, Kazachstan nie jawi się krajem przyszłości. Przynajmniej takim podróżnikom, jak my.

Do Kirgizji wjeżdżamy o dziwo bez perturbacji granicznych. Na przełęczy zimno i wietrznie.

 

Szczegóły na www.rp.pl/Tybet2013 oraz na stronie www.discover4x4.com.

Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Wydarzenia
Totalizator Sportowy ma już 70 lat i nie zwalnia tempa
Polityka
Andrij Parubij: Nie wierzę w umowy z Władimirem Putinem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama