Partnerem relacji jest Bank Pekao

Przedstawiciele sektora bankowego podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos dyskutowali o wyzwaniach w dekarbonizacji gospodarek i roli banków w odpowiedzi na nie.

Jerzy Kwieciński, wiceprezes nadzorujący pion bankowości korporacyjnej, rynków i bankowości inwestycyjnej w Banku Pekao, mówiąc o transformacji energetycznej, zauważył, że jest to najbardziej długookresowa i najbardziej ambitna strategia w historii Unii Europejskiej, jednak podlega ona obecnie weryfikacji.

Modyfikacja planu

– Model, o którym była mowa dwa lata temu, a który został przyjęty na poziomie unijnym w ubiegłym roku, w mojej ocenie nie odpowiada w pełni potrzebom obecnej sytuacji. Cel pozostaje ten sam: osiągnięcie neutralności klimatycznej w 2050 r. Jednak na poziomie Unii Europejskiej będziemy musieli dokonać pewnych zmian. Transformacja będzie bardziej kosztowna, niż się spodziewaliśmy, i szacunki będą musiały zostać zmienione w górę – ocenił wiceprezes Pekao.

– Dotychczas według szacunków różnych instytucji koszt transformacji energetycznej miał wynosić na poziomie unijnym 250–350 mld euro rocznie. Na poziomie globalnym kwota ta będzie musiała być co najmniej dwukrotnie wyższa. Mówi się, że świat będzie musiał zwiększyć te nakłady inwestycyjne z ok. 300 mld dol. do nawet 800 mld dol. rocznie. W kontekście Polski w nadchodzących dwóch dekadach mówimy o potrzebnych inwestycjach rzędu 100 mld zł, czyli ok. 20 mld euro. Ta kwota pokazuje skalę wyzwań, które stoją przed rządem, sektorem publicznym, ale także prywatnym. Jasne jest, że zmiany w tej skali będą wymagały zaangażowania kapitału prywatnego – podkreślił Jerzy Kwieciński.

Mówiąc o wspieraniu przez bank zielonej transformacji, podał przykład najnowszego projektu, który uzyskał akceptację w fazie realizacji. – Jest to farma fotowoltaiczna w północnej Polsce. Inwestycja jest ważna z trzech powodów. Po pierwsze, jej moc wyniesie 286 megawatów, będzie więc około czterokrotnie większa od największej obecnie działającej instalacji fotowoltaicznej w kraju. Po drugie, dzięki niej roczne oszczędności w emisji CO2 wyniosą ok. 140 tys. ton. I wreszcie po trzecie warto powiedzieć, że tej wielkości farma fotowoltaiczna jest w stanie zasilić w energię miasto wielkości Wrocławia. A zatem w skali europejskiej mogłaby zapewnić zaopatrzenie w energię dla np. Lizbony czy Florencji – powiedział wiceprezes Pekao.

Katalizator przemian

Beata Javorcik, główna ekonomistka Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR), przypomniała, że w ub.r. bank zainwestował w Polsce 600 mln euro. – 80 proc. tej kwoty zostało przeznaczone na wsparcie zielonej transformacji – zaznaczyła.

– Rolą naszej instytucji jest bycie katalizatorem, który umożliwia zielone inwestycje. Współpracujemy na tym polu z Giełdą Papierów Wartościowych w celu wypracowania wytycznych dotyczących publikacji danych z zakresu ESG (ang. Environmental, Social and Corporate Governance, odpowiedzialność środowiskowa, społeczna i ład korporacyjny – red.). Mają one na celu pomoc spółkom w mówieniu o działaniach dotyczących ESG, reklamowaniu ich i publikowaniu danych. Nasze inicjatywy traktuję jako swego rodzaju pieczęć potwierdzającą dla inwestycji – powiedziała Beata Javorcik. – Byliśmy głównym inwestorem przy ubiegłorocznej emisji obligacji Taurona, z której środki pomogą w zielonej transformacji firmy. Wspieramy projekty z zakresu odnawialnych źródeł energii, obejmujące np. farmy wiatrowe czy produkcję baterii – dodała.

W jej ocenie transformacja energetyczna jest fundamentalnie związana ze zmianą w cenach produktów i usług. – Chodzi o to, by sprawić, aby produkty, przy których wytwarzaniu generowane są duże emisje CO2, stały się relatywnie droższe w porównaniu z takimi, przy których emisje są niższe. W transformacji energetycznej chodzi więc o zmianę wzorców konsumpcyjnych, a to oznacza zmianę w strukturze gospodarki. Oczywiście będzie to wymagać wielkich inwestycji w infrastrukturę – wskazała główna ekonomistka EBOR.

– Ale jeśli chodzi o finansowanie, mamy fundusze europejskie, są międzynarodowe instytucje finansowe, a także środowisko prywatnych inwestorów, którzy mają ogromny apetyt na tego typu inwestycje. Dlatego głównym kosztem zmian, na który bym wskazała, jest koszt społeczny. W gospodarkach nastąpią bowiem głębokie zmiany strukturalne. Będziemy obserwowali pracowników przechodzących z jednych sektorów do innych. A to oznacza, że musimy pomóc ludziom w trakcie tej transformacji. Kluczowa jest przy tym ochrona ludzi, a nie miejsc pracy – podkreśliła Beata Javorcik.

Partnerem relacji jest Bank Pekao