fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

turystyka.rp.pl

Kolejny lockdown w Tunezji: Zabieramy krzesła sprzed barów

Fotorzepa/Filip Frydrykiewicz
Od czwartku, 14 stycznia, Tunezja wejdzie w narodowy lockdown, który potrwa cztery dni. Nieco łagodniejsze restrykcje mają obowiązywać dłużej, do 24 stycznia.

Minister zdrowia Tunezji Fouzi Mehdi powiedział na konferencji prasowej, że od czwartku, 14 stycznia, kraj wejdzie na cztery dni w lockdown – podaje agencja informacyjna Reutera.

– Sytuacja jest krytyczna, a szczepienia nie rozpoczną się przed lutym – mówił minister. W poniedziałek padł rekord w liczbie dziennych zakażeń – odnotowano ich 3074, a oddziały intensywnej terapii w szpitalach są przepełnione. W czwartek Tunezja obchodzi święto narodowe upamiętniające rewolucję sprzed dziesięciu laty, która obaliła autokratyczne rządy.

Nowe restrykcje obejmą wydłużenie godziny policyjnej od 16 do 6 rano, zakaz korzystania z restauracji i barów na miejscu – wszystkie krzesła i stoliki sprzed lokali mają być zabrane, szkoły pozostaną zamknięte, pracownicy administracji publicznej będą pracować na zmianę, by zmniejszyć liczbę osób w biurach i środkach transportu.

Część obostrzeń będzie obowiązywać dłużej, bo do 24 stycznia. Tunezyjska agencja informacyjna TAP podaje, że chodzi o zamknięcie szkół, uniwersytetów i ośrodków szkoleniowych, zakaz organizowania imprez, a obostrzenia dotyczące restauracji i barów mają obowiązywać od 18 do 24 stycznia.

Reuter przypomina, że w Tunezji nadal obowiązuje wprowadzony jeszcze w październiku zakaz odbywania podróży między regionami.

Wcześniejsze zamknięcie przyniosło oczekiwane rezultaty w postaci spadku liczby zachorowań, ale spowodowało też duże straty w gospodarce.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA