Kanada na rozpęd. Do US Open zostały trzy tygodnie

Iga Świątek i Hubert Hurkacz najbliższy tydzień przeznaczyli na starty w Kanadzie. Ona w Montrealu, on w Toronto.

Publikacja: 07.08.2023 03:00

Iga Świątek grę w Montrealu zacznie od meczu z Karoliną Pliskovą lub Lin Zhu

Iga Świątek grę w Montrealu zacznie od meczu z Karoliną Pliskovą lub Lin Zhu

Foto: PAP/Piotr Nowak

Ostatnimi laty kanadyjskie przystanki WTA i ATP Tour to stała atrakcja tej części sezonu. Kanadyjczycy wpadli na niezły pomysł, by corocznie zamieniać miejsca startu pań i panów, zatem w latach nieparzystych tenisistki jadą do Montrealu, tenisiści do Toronto, za rok będzie odwrotnie.

Termin jest dobry – Wielki Szlem w Nowym Jorku blisko, w sam raz, by w mocnym towarzystwie wziąć należyty rozpęd do US Open. Gdyby nie poszło, to tydzień później jest możliwa poprawka w Cincinnati. Oba turnieje rozgrywane w tym samym terminie (7–13 sierpnia) pod ogólnym szyldem Canadian Open (wypełnionym także przez sponsorów tytularnych) mają zatem prestiżową rangę WTA/ATP 1000 i w obu stawka zwykle jest już mocna, choć niektórym trzeba więcej czasu na odpoczynek po trudach gry na wimbledońskiej trawie.

Karolina Woźniacka wraca do tenisa

Panie pojawią się w ośrodku tenisowym o przyjemnej dla polskich kibiców nazwie IGA Stadium (lub z francuska Stade IGA), z kortem centralnym mieszczącym prawie 12 tysięcy widzów (o takiej samej nazwie jak cały obiekt), ale nie jest to wyraz uznania dla naszej liderki rankingu światowego, tylko obowiązek wynikający z kontraktu sponsorskiego. IGA to duża amerykańska sieć marketów spożywczych, działająca w ponad 41 krajach.

Czytaj więcej

Hubert Hurkacz nie podbił Waszyngtonu

W puli nagród jest 2,7 mln dol., 454,5 tys. weźmie mistrzyni. Drabinka liczy 64 miejsca (czyli do finału prowadzi sześć rund, dla ośmiu najlepszych pierwsza jest wolna), Polka jest rozstawiona najwyżej, za nią są Arena Sabalenka i Jelena Rybakina. Iga Świątek w kanadyjskich startach na razie nie przekroczyła granicy trzeciej rundy, więc ma co poprawiać. Po piątkowym losowaniu wiadomo, że pierwszą rywalką polskiej tenisistki będzie lepsza w meczu Karoliny Pliskovej z Lin Zhu.

Możliwy jest na Stade IGA atak Sabalenki na pierwsze miejsce na świecie, ale skoro za końcowy sukces przyzna się tam 900 punktów rankingowych i Białorusinka wciąż traci 645, to z arytmetyki wyznaczającej klasyfikację WTA wynika, że awans Polki do ćwierćfinału oznaczałby obronę pozycji liderki. Nie zagra w turnieju, choć była wstępnie zgłoszona, finalistka Wimbledonu Ons Jabeur. Tunezyjka oświadczyła, że wciąż boli ją kontuzjowane kolano, skorzysta na tej nieobecności czeska nastolatka Linda Noskowa, którą niedawno oglądali polscy kibice podczas turnieju BNP Paribas Warsaw Open w stolicy. Zagrają też w Montrealu byłe mistrzynie otwartych mistrzostw Kanady: Petra Kvitova, Belinda Bencic i Elina Switolina.

Niemałą atrakcją wydaje się również oglądanie powrotu do WTA Tour tej, która wygrała w 2010 roku i grała w finale w 2017 – trochę polskiej Dunki Karoliny Woźniackiej, która miała trzyletnią przerwę, urodziła w niej dwójkę dzieci i po kilku miesiącach treningów uznała, że jeszcze ma w sobie energię na zawodowy ciąg dalszy. Dzikie karty dostały również siedmiokrotna zwyciężczyni Venus Williams oraz, prawem gospodarskim, znane Kanadyjki: Bianca Andreescu i Leylah Fernandez.

Czytaj więcej

Karolina Woźniacka wznawia karierę

Turniej ATP Masters 1000 odbędzie się w Toronto na stadionie Sobeys, który został wybudowany w 2004 roku. Kort centralny pomieści 12,5 tys. widzów, wokół jest, tak jak w Montrealu, jeszcze 11 kortów. Pula nagród jest znacząco większa niż u pań – 6,6 mln dol. (w Kanadzie na razie trudno o zrównanie płac), ponad 1,02 mln zabierze mistrz.

Novak Djoković odpoczywa

W męskim turnieju po cichu liczono na wielki rewanż po Wimbledonie Carlos Alcaraz – Novak Djoković, ale Serb, który wygrywał w Kanadzie cztery razy, poinformował, że wciąż jest zmęczony i powrót do Ameryki musi przełożyć o kolejny tydzień. W tej sytuacji nowy hiszpański mistrz Wimbledonu będzie pracował na sławę bez presji spotkania z Novakiem. Na razie wielkich wyników na kanadyjskich kortach nie miał, w Montrealu rok temu przegrał na starcie z Tommym Paulem.

Drabinka turnieju panów też jest rozpisana na sześć rund, choć uczestników będzie 56 – ośmiu najwyżej rozstawionych przejdzie pierwszą rundę bez gry. W stawce oprócz lidera rankingu światowego są m.in. Daniił Miedwiediew, Casper Ruud, Stefanos Tsitsipas, Alexander Zverev i, jeśli ktoś lubi dzielnych weteranów, Andy Murray.

Jest też nasz Hubert Hurkacz, który po nieudanym starcie w Waszyngtonie (odpadł w II rundzie singla i debla) nie poniósł wielkich strat rankingowych, wciąż zachował miejsce w drugiej dziesiątce klasyfikacji, ale w Kanadzie broni aż 600 punktów za ubiegłoroczny finał, więc ewentualna wpadka w Toronto będzie już znacznie bardziej kosztowna. Los dał mu za pierwszego rywala Aleksandra Bublika, w trzeciej rundzie może czekać Alcaraz.

Hubi startuje także w deblu, zagra z chorwackim ekspertem w tej dziedzinie Mate Paviciem. Jest również obecna para polsko-monakijska: Jan Zieliński i Hugo Nys.

Czytaj więcej

Mirosław Żukowski: Legia w kolorze blue

Nie zagrają w tym roku ubiegłoroczna mistrzyni Simona Halep i ten, który pokonał w finale Hurkacza – Pablo Carreno Busta. Przyczyny ich nieobecności są zupełnie różne. Hiszpan, który zdobył wówczas pierwszy w karierze tytuł w turnieju ATP Masters 1000, zagrał w tym roku tylko cztery mecze, ostatni w lutym. Od tego czasu leczy poważną kontuzję łokcia.

Rumunka zaś, trzykrotna mistrzyni w Kanadzie, od wielu miesięcy jest zawieszona z powodu wykrycia w teście antydopingowym, że brała zakazany środek przyspieszający produkcję czerwonych krwinek. Halep wciąż toczy walkę o oczyszczenie z zarzutów, czekają ją kolejne przesłuchania i, być może, sprawa w sądzie arbitrażowym. Twierdzi, że jest niewinna, ale zawieszenie jak trwało, tak trwa.

Ostatnimi laty kanadyjskie przystanki WTA i ATP Tour to stała atrakcja tej części sezonu. Kanadyjczycy wpadli na niezły pomysł, by corocznie zamieniać miejsca startu pań i panów, zatem w latach nieparzystych tenisistki jadą do Montrealu, tenisiści do Toronto, za rok będzie odwrotnie.

Termin jest dobry – Wielki Szlem w Nowym Jorku blisko, w sam raz, by w mocnym towarzystwie wziąć należyty rozpęd do US Open. Gdyby nie poszło, to tydzień później jest możliwa poprawka w Cincinnati. Oba turnieje rozgrywane w tym samym terminie (7–13 sierpnia) pod ogólnym szyldem Canadian Open (wypełnionym także przez sponsorów tytularnych) mają zatem prestiżową rangę WTA/ATP 1000 i w obu stawka zwykle jest już mocna, choć niektórym trzeba więcej czasu na odpoczynek po trudach gry na wimbledońskiej trawie.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Tenis
Iga Świątek wygrała z Sarą Sorribes Tormo. Więcej radości z tenisa
Tenis
Cierpienie w Tokio. Iga Świątek przegrała z Wieroniką Kudiermietową
Tenis
Iga Świątek bez presji, ale z problemami. Polka odczarowuje Tokio
Tenis
Tenisistki po dwóch latach wróciły do Chin. Iga Świątek zaczyna dwa tygodnie gry w Azji
Materiał Promocyjny
SSC/GBS Leadership Program 2023
Tenis
Iga Świątek. Dziś w PZU, jutro do Tokio
Tenis
Polska nieco bliżej gry o Puchar Davisa