W ćwierćfinale Zieliński i Nys pokonali Francuzów Benjamina Bonziego i Arthura Rinderknecha 6:1, 6:4, a w poprzedniej rundzie wyeliminowali jeden z najlepszych debli świata Rajeev Ram (USA) – Joe Salisbury (Wielka Brytania).

W grze o finał rywalami Polaka i Monakijczyka będą kolejni Francuzi Jeremy Chardy i Fabrice Martin.

Nie zwalnia tempa Jelena Rybakina (22), która wyrzuciła z turnieju Igę Świątek. Reprezentantka Kazachstanu w ćwierćfinale łatwo pokonała Jelenę Ostapenko (17) z Łotwy 6:2, 6:4.

Rybakina jest rekordzistką turnieju kobiecego, jeśli chodzi o liczbę asów. „Zawsze serwowałam mocno. Ale ostatnio wraz z moim trenerem dokonaliśmy wielu technicznych poprawek i jest jeszcze lepiej, co nie znaczy, że nie ma już nic do zrobienia. W porównaniu z niektórymi rywalkami jestem dość wysoka, ale dobry serwis to nie tylko kwestia wzrostu. Potrzebna jest też wypracowana technika. Inne dziewczyny nie serwują może równie mocno, ale robią to tak, by dobrym kierunkiem otworzyć sobie kort” – mówiła Rybakina po zwycięstwie nad Ostapenko, ale w konkluzji nie ukrywała najważniejszego: „Po zwycięstwie w ubiegłorocznym Wimbledonie wszystko stało się łatwiejsze”.

Znacznie gorzej niż jej w ćwierćfinale poszło temu, który wygrał z Hubertem Hurkaczem. Sebastian Korda (USA, 29) z powodu kontuzji ręki skreczował w trzecim secie meczu z Karenem Chaczanowem (18) przy stanie 6:7 (5-7), 3:6, 0:3. Amerykanin przyznał, że poddał się dopiero wówczas, gdy nie był już w stanie utrzymać rakiety w dłoni.

Odpadła z turnieju rozstawiona z nr. 3 Amerykanka Jessica Pegula, która przegrała z Wiktorią Azarenką (24) 4:6, 1:6. Nie gra już też w Melbourne rewelacyjny Czech Jirzi Lehecka (71 ATP). Pokonał go Grek Stefanos Tsitsipas (3) 6:3, 7:6 (7-2), 6:4.

Ćwierćfinałowy mecz Magdy Linette z Karoliną Pliskovą zaplanowany był na 1.00 w nocy z wtorku na środę.