Kiedyś grały ze sobą dość często, nieco częściej wygrywała Magda Linette, ale skoro ostatnie spotkanie stoczyły w US Open 2020 (wygrała Estonka), to przekładanie tej wiedzy na czwartkowy mecz w Melbourne nie miało większej wartości. 

Wartość miały determinacja i dobre przygotowanie polskiej tenisistki, która zaczęła mecz obiecująco, od przełamania serwisu znanej rywalki (w najlepszym, 2021 roku Anett przez chwilę była nr 2 na świecie), by potem przeżywać spadki i wzloty tego trudnego starcia.

Czytaj więcej

Australian Open. Rywalka z innego świata

Wynik 3:6, 6:3, 6:4 potwierdza, że walka była zacięta. Raz jedna, raz druga tenisistka miały serie zwycięskich gemów, wydawało się, że decydującym secie Polka zdobyła wystarczającą przewagę, by wygrać bez stresu – prowadziła 5:1, ale i wtedy Kontaveit ruszyła do desperackiego ataku, wygrała trzy gemy, by w końcu przegrać mecz.

Sukces Magdy Linette jest bezsporny, nawet jeśli wiedzieć, że w grudniu jej rywalka dość długo chorowała, opuściła mecze World Tennis League w Dubaju i sporo treningów, w efekcie w dwóch turniejach w Adelajdzie poprzedzających Australian Open odpadała na starcie. Na pierwszą rywalkę w Melbourne sił Estonce starczyło, na bojową i bardzo skuteczną Magdę Linette już nie. 

Sukces Magdy Linette jest bezsporny, nawet jeśli wiedzieć, że w grudniu jej rywalka dość długo chorowała

Ciąg dalszy w sobotę - Polka zagra w trzeciej rundzie z Jekateriną Aleksandrową (nr 19). Można mieć cichą nadzieję, że i ta tenisistka jest w zasięgu dzielnej pani Magdy.

Sensacją pierwszej części czwartego dnia turnieju jest porażka nr 2 – Caspera Ruuda. Norweg przegrał 3:6, 5:7, 7:6 (7-4), 2:6 z nr 39. rankingu ATP, 22-letnim debiutantem w Melbourne – Jensonem Brooksby. Ubiegłoroczny dwukrotny finalista Wielkich Szlemów godził się na długie wymiany z Amerykaninem i okazał się w nich słabszy. Brooksby miał niezawodny bekhend i odpowiednio wiele agresji, by przełamywać podanie Norwega. Nawet jeśli Ruud odrabiał straty i wydawał się chwilami odzyskiwać panowanie nad meczem, to młody rywal nie dał się złamać. 

Chwilę trwało, zanim przypieczętował zwycięstwo, po piątej piłce meczowej, ale już trzeba uczyć się tego nazwiska, Jenson Brooksby ma talent. Wcześniej jego największym sukcesem było pokonanie Stefanosa Tsitsipasa w Indian Wells 2022. 

 Melbourne. Australian Open, ciekawsze wyniki 

Mężczyźni – II runda: J. Brooksby (USA) – C. Ruud (Norwegia, 2) 6:3, 7:5, 6:7 (4-7), 6:2; A. Popryrin (Australia) – T. Fritz (USA, 8) 6:7 (4-7), 7:6 (7-2), 6:4, 6:7 (6-8), 6:2; A. Rublow (5) – E. Ruusuvuori (Finlandia) 6:2, 6:4, 6:7 (2-7), 6:3; G. Dimitrow (Bułgaria, 27) – L. Djere (Serbia) 6:3, 6:2, 6:0; J. Wolf (USA) – D. Schwartzman (Argentyna, 23) 6:1, 6:4, 6:4.

Kobiety – II runda: M. Linette (Polska) – A. Kontaveit (Estonia, 16) 3:6, 6:3, 6:4; A. Sabalenka (5) – S. Rogers (USA) 6:3, 6:1; C. Garcia (Francja, 4) – L. Fernandez (Kanada) 7:6 (7-5); 7:5; E. Mertens (Belgia, 24) – L. Davis (USA) 6:4, 6:3; D. Vekić (Chorwacja) – L. Samsonowa (18) 6:3, 6:0. Debel kobiet – I runda: A. Bondar (Węgry)/G. Minen (Belgia) – A. Rosolska (Polska)/E. Routliffe (N. Zelandia, 14) 6:4, 6:1.