Dwukrotna mistrzyni Wielkiego Szlema (Roland Garros 2018 i Wimbledon 2019), obecnie dziewiąta tenisistka świata, wpadła na teście zrobionym podczas tegorocznego turnieju US Open. W badaniu próbki wykryto ślady leku Roxadustat będącego na liście zakazanych substancji prowadzonej przez Światową Agencję Antydopingową (WADA).

Wspomniany lek, sprzedawany pod marką Evrenzo, jest doustnym lekiem przeciw anemii, który zwiększa produkcję erytropoetyny i stymuluje produkcję hemoglobiny i czerwonych krwinek.

Rumunka jest najwyżej klasyfikowaną tenisistką przyłapaną na dopingu od czasów głośnej wpadki Rosjanki Marii Szarapowej w 2016 roku, której udowodniono przyjmowanie meldonium.

Czytaj więcej

Tomasz Redwan: Polska to kraj dwóch gwiazd

Halep w sierpniu tego roku wygrała turniej z cyklu WTA 1000 w Toronto, następnie zagrała dwie rundy podobnego turnieju w Cincinnati, by dość sensacyjnie przegrać z kwalifikantką z Ukrainy Darią Snigur w pierwszej rundzie Wielkiego Szlema w Nowym Jorku. Potem już nie grała, ogłosiła we wrześniu koniec sezonu tłumacząc, że musi przejść korekcyjną operację nosa.

Na wiadomość o wykryciu dopingu rumuńska tenisistka odpowiedziała długim wpisem w mediach społecznościowych. Napisała tam m. in. : „Dzisiaj zaczyna się najtrudniejszy mecz mojego życia: walka o prawdę. Zostałam powiadomiona o tym, że uzyskałem pozytywny wynik testu na substancję o nazwie Roxadustat, w ekstremalnie małej ilości. To największy szok w moim życiu.

Czytaj więcej

Masters: Zostało już tylko jedno miejsce

Przez całą moją karierę pomysł oszukiwania nigdy nie przyszedł mi do głowy, jest to totalnie sprzeczne z wartościami, wedle jakich zostałem wychowany. Czuję się kompletnie zdezorientowana i zdradzona. Będę walczyć do końca, aby udowodnić, że nigdy celowo nie brałam zakazanej substancji i ufam, że prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw.

Nie chodzi o tytuły czy pieniądze, chodzi o honor i historię miłosną, którą stworzyliśmy z tenisem przez ostatnie 25 lat”.