Prezes i dyrektor wykonawczy US Tennis Association (USTA) Lew Sherr przekazał w rozmowie z Associated Press, że zarząd stowarzyszenia po długiej dyskusji zadecydował o rosyjskim i białoruskim udziale w US Open 2022 przede wszystkim z powodu „zatroskania o pociągnięcie sportowców do odpowiedzialności za działania i decyzje ich rządów".

Prezes Sherr potwierdził, że uczestniczki i uczestnicy ze wspomnianych krajów będą grać na kortach Flushing Meadows pod flagą neutralną, co jest już od miesięcy stałą praktyką w świecie tenisa zawodowego.

Od chwili wybuchu wojny w Ukrainie rosyjscy i białoruscy sportowcy otrzymali zakazy startów w wielu popularnych w dyscyplinach, m. in., w piłce nożnej, łyżwiarstwie figurowym i lekkoatletyce. Władze światowego tenisa (ITF) pozbawiły Rosję szansy obrony tytułów w rozgrywkach drużynowych – Pucharze Billie Jean King i Pucharze Davisa, ale, poza ograniczeniami dotyczącymi prezentacji barw narodowych, nie wprowadziły twardych barier w startach indywidualnych.

Czytaj więcej

Wimbledon: wraca Serena Williams

Wbrew takiej postawie działacze All England Lawn Tennis Club oraz brytyjskiego związku tenisowego (LTA) postanowili wykluczyć Rosję i Białoruś z Wimbledonu oraz z kilku turniejów na trawie poprzedzających Wielki Szlem w Londynie. Ta decyzja spotkała się z krytyką części grających oraz władz ATP i WTA, w konsekwencji z pozbawieniem punktów rankingowych uczestników tegorocznego turnieju wimbledońskiego.

ATP zadeklarowało, że punkty za Wimbledon 2021 zostaną odjęte z dorobku tenisistów po zakończeniu tegorocznego turnieju. Władze WTA na razie nie podały, czy zrobią tak samo, czy też zachowają ubiegłoroczny dorobek zainteresowanych tenisistek aż do lipca 2023 roku.

Wedle Sherra decyzja podjęta w USA nie była związana z ostatnimi wydarzeniami wokół Wimbledonu. – Dyskusja miała charakter wyłącznie merytoryczny. Argumenty były po obu stronach. Wojna wywołała jednak przerażającą sytuację i my, wraz ze wszystkimi grającymi w tenisa, całkowicie potępiamy niesprowokowaną i niesprawiedliwą inwazję Rosji na Ukrainę. Niezależnie od tego, jak trudne mogły być podjęte decyzje, żadnej z nich nie można sprowadzać do tragedii i okrucieństw doświadczanych obecnie przez Ukrainę – stwierdził prezes USTA.

Czytaj więcej

Sue Barker żegna się z Wimbledonem

Sherr dodał, że WTA i ATP zorganizowały serię rozmów ze sportowcami z Ukrainy, Rosji i Białorusi oraz z organami zarządzającymi w tenisie. Szefowie ATP i WTA Tour rozmawiali także z USTA. Amerykańscy działacze planują zaoferować dodatkową pomoc finansową dla działań humanitarnych na Ukrainie i wykorzystać US Open jako platformę do podnoszenia świadomości na temat wojny.