Przywilej ten zawdzięcza prowadzeniu w rankingu WTA po pięciu turniejowych zwycięstwach odniesionych w tym roku. Dla niej losowanie jest ważne, ale to raczej przeciwniczki powinny bardziej martwić się tym, by za wcześnie nie trafić na Igę.

Nie wiadomo, kto zostanie rozstawiony z nr 2, gdyż wiceliderka rankingu i ubiegłoroczna zwyciężczyni Roland Garros (w singlu i deblu)Czeszka Barbora Krejcikova jest kontuzjowana. Jeśli nie zagra, nr 2 będzie Hiszpanka Paula Badosa. Już kilka dni temu ze startu w Paryżu z powodu kontuzji zrezygnowała ubiegłoroczna finałowa rywalka Krejcikovej, Rosjanka Anastazja Pawluczenkowa.

Turniej zaczyna się w niedzielę i oprócz Igi Świątek rozstawiony w nim zostanie także Hubert Hurkacz. Nie wiadomo, z jakim numerem, gdyż nie jest pewne, czy zagra Rafael Nadal.

Trzynastokrotny triumfator Roland Garros (obecnie nr 5 rankingu ATP) po niedawnej porażce w 1/8 finału w Rzymie z Kanadyjczykiem Denisem Shapovalovem mówił o ogromnym bólu chronicznie chorej i przed zakończeniem kariery niemożliwej do zoperowania lewej nogi. Nie pierwszy raz wspomniał o bólu, z którym musi grać i żyć, ale jeszcze nigdy jego wyznania nie brzmiały tak dramatycznie. Dziennikarze obecni w Rzymie mówili, że na konferencję prasową po porażce Nadal szedł bardzo wolno, powinien właściwie iść o kulach.

Wycofał się już z turnieju Włoch Matteo Berrettini (nr 10). Hurkacz w światowym rankingu zajmuje miejsce 13.

Oprócz naszych asów w turniejach singlowych wystąpi jeszcze trójka Polaków: Magda Linette (56. WTA), która w tym tygodniu bardzo dobrze spisuje się w Strasburgu (awansowała do ćwierćfinału), Magdalena Fręch (86 .WTA) oraz Kamil Majchrzak (81. ATP).

W eliminacjach odpadli w Paryżu Katarzyna Kawa i Kacper Żuk (oboje w pierwszej rundzie).

Oprócz zawodników mających prawo gry w turnieju głównym na podstawie rankingu i zwycięzców eliminacji swoją szansę dostaną też tenisiści, którym gospodarze przyznali dzikie karty. W tym roku występem w Roland Garros karierę zakończy Jo-Wilfried Tsonga, a Gilles Simon zapowiedział, że uczyni to po sezonie. Dzikie karty dla obu francuskich weteranów to okazja, by paryska publiczność godnie ich pożegnała.

Turniej pokaże Eurosport