W ostatni weekend turnieju na paryskich kortach nie będzie już Polaków. Łukasz Kubot i Austriak Alexander Peya odpadli w półfinale debla po porażce z parą Bob Bryan - Mike Bryan, zarówno w singlu jak i deblu wyeliminowana też została juniorka Iga Świątek.
Novak Djoković nie tylko wygrywa, ale też po każdym meczu dokłada do serialu pt. „Operacja wdzięk” kolejne odcinki. Był już spacer z parasolem, wywiad w przeciwdeszczowym kapeluszu, próba rozmowy z sędzią, a teraz do zabawy po zwycięstwie nad Dominikiem Thiemem wciągnięte zostały dzieci podające piłki.

Austriak jest bez wątpienia jednym z największych talentów młodego pokolenia (fantastyczny jednoręczny bekhend), niestety już dość krnąbrnym. Odmówił gry w reprezentacji na igrzyskach w Rio uznając, że to impreza drugorzędna. List otwarty w tej sprawie napisał do niego nawet redaktor naczelny gazety „Kronen Zeitung”, ale nie słychać, by Thiem zmienił zdanie. Jego trener Guenter Bresnik powiedział przed półfinałem, że Djoković to jest na razie inna tenisowa planeta i miał rację. Thiem nie miał w pojedynku z liderem światowego rankingu nic do powiedzenia.

Andy Murray też na zimno odprawił Stana Wawrinkę, pomimo wsparcia publiczności dla obrońcy tytułu. W czwartym secie Wawrinka nie podjął walki, „Stan the man” to było w tym wypadku reklamowe hasło bez pokrycia. Murray jest pierwszy raz w paryskim finale, a Djoković po raz czwarty. Trzy poprzednie przegrał, dwa pierwsze z Rafaelem Nadalem, trzeci z Wawrinką. Teraz musi pokonać Murraya, który w tym roku na kortach ziemnych gra znakomicie.

Serena Williams jest w finale, nie może jednak być zadowolona z tego co drugi rok z rzędu pokazuje paryskiej publiczności. W pojedynku z  Kiki Bernens miała problemy, choć Holenderka wyszła na kort kontuzjowana, do skrótów w ogóle nie biegała i przez cały mecz była jakby zaskoczona, że walczy z powodzeniem z najlepszą tenisistką świata, choć prawie kuleje. Garbine Muguruza może sprawić, że Serena na 22. wielkoszlemowy tytuł jeszcze poczeka.

Łukasz Kubot, pomimo półfinałowej porażki, jako jedyny z Polaków może wyjechać z Paryża zadowolony. Wprawdzie to jego przegrany gem serwisowy przy prowadzeniu Amerykanów 6:5 w pierwszym secie praktycznie zakończył półfinał, bo w secie drugim już walki nie było, ale para Kubot - Peya to dobry pomysł na resztę sezonu (umówieni są tylko na wspólną grę w turniejach na trawie, czyli do Wimbledonu). Kubot wraz z Marcinem Matkowskim reprezentować będzie Polskę na igrzyskach w Rio. W turnieju olimpijskim mogą grać tylko narodowe deble.

Wyniki półfinałów:

Kobiety: S. Williams (USA, 1) - K. Bertens (Holandia, 58 WTA) 7:6 (9-7), 6:4, G. Muguruza (Hiszpania, 4) - S. Stosur (Australia, 21) 6:2, 6:4; meżczyżni: N. Djoković (Serbia, 1) - D. Thiem (Austria, 13) 6:2, 6:1, 6:4; A. Murray (Wielka Brytania, 2) - S. Wawrinka (Szwajcaria, 3) 6:4, 6:2, 4:6, 6:2

debel mężczyzn: Ł. Kubot (Polska) i A. Peya (Austria, 9) - B. Bryan i M. Bryan (USĄ, 5), 7:5, 6:1; M. Lopez i F. Lopez (Hiszpania, 15) - I. Dodig (Chorwacja) i M. Melo (Brazylia, 3) 6:2, 3:6, 7:5.

ćwierćfinał juniorek: A. Potapowa (Rosja, 4) - I. Światek (Polska) 4:6, 6:3, 6:0; ćwierćfinał debla juniorek: T. Pieri i L. Stefanini (Włochy) - I. Świątek i F. Bilardo (Włochy) 6:4, 7:5.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Sobotni finał singla kobiet zacznie się o godz.15.00. Po nim finał męskiego debla.

Turniej pokazuje Eurosport 1 i 2. Mecze także w Eurosport Playerze.