Peng Shuai, w rozmowie z francuskim dziennikiem "L'Equipe", mówiła o sprawie swojego wpisu w mediach społecznościowych, z którego wynikało, że w przeszłości padła ofiarą napaści seksualnej ze strony wicepremiera Chin, Zhanga Gaoli.

Chińska tenisistka zapewniła, że nigdy nie oskarżała nikogo o napaść seksualną.

- Napaść seksualna? Nigdy nie powiedziałam, że ktoś napastował mnie seksualnie w jakikolwiek sposób - stwierdziła Peng Shuai na pytanie "L'Equipe" o jej wpis w mediach społecznościowych na ten temat.

We wpisie, który tenisistka umieściła w serwisie Weibo (chiński odpowiednik Twittera), Peng napisała m.in. "dlaczego zabrałeś mnie do domu i zmusiłeś mnie do utrzymywania relacji z tobą" kierując te słowa do chińskiego wicepremiera.

W związku z tym wpisem federacja WTA zdecydowała się na zawieszenie organizacji turniejów tenisowych w Chinach. Wyrażano też obawę o bezpieczeństwo tenisistki. W chińskim internecie cała historia została ocenzurowana, a Peng po usunięciu wpisu na temat wicepremiera przestała umieszczać wpisy na swoim koncie w serwisie Weibo.

Czytaj więcej

Shuai Peng: Żadnych napaści seksualnych nie było

Teraz w rozmowie z francuskim dziennikiem tenisistka stwierdziła, że doszło do "dużego nieporozumienia". Dodała, że nie chce szumu medialnego wokół całej sprawy.

Peng Shuai zapewniła też, że jej życie od listopada nie zmieniło się w jakiś szczególny sposób.

Napaść seksualna? Nigdy nie powiedziałam, że ktoś napastował mnie seksualnie w jakikolwiek sposób

Peng Shuai, chińska tenisistka

Tenisistka stwierdziła jednocześnie, że kontuzja kolana, jakiej doznała w przeszłości, która wymagała przeprowadzenia kilku operacji oraz jej wiek (ma 36 lat) sprawiają, że jest mało prawdopodobne, by nadal mogła zawodowo uprawiać tenis.

W sobotę tenisistka spotkała się z prezesem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, Thomasem Bachem, z którym zjadła obiad i rozmawiała o swojej przyszłości. W wydanym w poniedziałek oświadczeniu MKOl potwierdził, że takie spotkanie miało miejsce. Z informacji Komitetu wynika, że Peng będzie obecna na niektórych obiektach olimpijskich w czasie trwających właśnie igrzysk a po pandemii odbędzie podróż do Europy i odwiedzi m.in. siedzibę MKOl w Szwajcarii.