Polka (nr 7) bez trudu pokonała Szwedkę Rebeccę Peterson 6:2, 6:2. Kolejną rywalką Świątek będzie Daria Kasatkina (25), która wygrała z Magdą Linette 6:2, 6:3. Kasatkina i Świątek grały ze sobą raz, podczas ubiegłorocznego turnieju na trawie w Eastbourne lepsza była Rosjanka (4:6, 6:0, 6:1).

Kamil Majchrzak przegrał z Australijczykiem Aleksem de Minaurem (nr 32) 4:6, 4:6, 2:6.

Alicja Rosolska i jej japońska partnerka Nao Hibino są w drugiej rundzie debla, podobnie jak Magda Linette i Amerykanka Bernarda Pera. Odpadł Jan Zieliński grający z Kazachem Aleksandrem Bublikiem.

Czytaj więcej

Porażka Huberta Hurkacza w Australii. Przykro było na to patrzeć

Czwartek był smutnym dniem przede wszystkim dla Brytyjczyków. Wyeliminowani zostali wielbiony od lat Andy Murray oraz ich nowa miłość Emma Raducanu, sensacyjna triumfatorka ubiegłorocznego US Open. Grający w Melbourne dzięki dzikiej karcie Murray przegrał z Japończykiem Taro Danielem (120 ATP) 4:6, 4:6, 4:6. Raducanu (nr 17) zeszła z kortu pokonana przez Dankę Kovinić z Czarnogóry (98 WTA) 6:4, 4:6, 6:3. Brytyjce w grze przeszkadzały pęcherze na dłoni, w której trzyma rakietę.

Gospodarze (ale nie tylko oni) z największymi nadziejami na spektakl oczekiwali starcia ubiegłorocznego finalisty Rosjanina Daniiła Miedwiediewa z ich wesołkiem Nickiem Kyrgiosem. Australijczyk okazał się wierny swej reputacji – były serwisy od dołu, biegi wokół kortu, szalone ataki przy siatce, ale nic to nie dało. Główny faworyt turnieju po deportacji Novaka Djokovicia wygrał 7:6 (7-1), 6:4, 4:6, 6:2.

Miedwiediew – jak już nie raz w przeszłości bywało – nie ugryzł się w język i w rozmowie z Jimem Courierem na korcie wypomniał Australijczykom to, że przeszkadzali mu buczeniem między pierwszym a drugim serwisem, co jest karygodne.

Gdy emocje już opadły, w studiu Eurosportu Rosjanin wcale nie spuścił z tonu. Buczących między podaniami uznał za intelektualnie upośledzonych, co oznacza, że znów może mieć trybuny przeciwko sobie. Ale jemu raczej to nie przeszkadza, podobnie jak John McEnroe przed laty gra najlepiej, gdy ma wroga.

Nie ma już w turnieju Garbine Muguruzy (nr 3). Hiszpanka przegrała z Francuzką Alize Cornet (61 WTA) 3:6, 3:6.