Hurkacz przyjechał do Turynu z paliwem tylko na jedno spotkanie – pierwsze, z Daniiłem Miedwiediewem. Przegrane, ale dające nadzieję na pomyślny dalszy ciąg, którego nie było.

Potem przyszła bezradność w meczu z Jannikiem Sinnerem, a na koniec gładka porażka ze Zverevem. Dość powiedzieć, że w pierwszym secie Niemiec po dziesięciu minutach prowadził 4:0, po dziewętnastu miał setbola, a wygrał seta w niespełna 25 minut. W secie drugim było mniej smutno, przede wszystkim Hurkacz zaczął lepiej serwować, ale niestety jedynie do stanu 4:4. Wtedy przegrał swoje podanie i po chwili mecz.

Tenisista z Wrocławia wyjeżdża z Turynu tylko z jednym wygranym setem – pierwszym w pojedynku z Miedwiediewem. To nie jest powód do satysfakcji, ale te porażki nie zmieniają faktu, że był to dla Polaka bardzo udany rok. Kończy go jako gracz czołowej dziesiątki rankingu ATP.

Czytaj więcej

Hubert Hurkacz przegrał drugi mecz w ATP Finals

Przeciwnikiem Zvereva w półfinale będzie Novak Djoković, który zapewnił już sobie zwycięstwo w grupie. Grali przeciwko sobie dziesięć razy i siedem z tych spotkań wygrał Serb.

Kobiety zakończyły już swój turniej Masters. W finale Garbine Muguruza pokonała Estonkę Anett Kontaveit 6:3, 7:5. To pierwszy triumf Hiszpanki w WTA Finals. Spotkały się w Guadalajarze dwa razy i oba mecze wygrała Muguruza, dla której początek turnieju był trudny (uległa Karolinie Pliskovej), ale koniec świetny.

W finale debla Czeszki Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova pokonały Su Wei Hsieh z Tajwanu i Belgijkę Elise Mertens 6:3, 6:4. Krejcikova była jedyną tenisistką, która grała w Masters zarówno w singlu, jak i w deblu.

Turnieje w Guadalajarze i Turynie kończą w zasadzie sezon (mężczyźni zagrają na przełomie listopada i grudnia w nowej formule Pucharu Davisa) i raczej nie należy sobie życzyć, by jeszcze kiedykolwiek kobiety i mężczyzni rywalizowali w Masters w tym samym czasie w różnych miejscach.Pogłębia to wrażenie, że zawodowy tenis to sport bez głowy, rządzony przez organizacje, którym wcale nie chodzi o jego dobro, lecz jedynie o zapełnienie własnej kasy. Koronawirus wszystkiego nie tłumaczy.