To 50. zwycięstwo serbskiego tenisisty w imprezie rangi ATP. Szwajcar ma w dorobku 84 triumfy.

Był to pojedynek dwóch najwyżej rozstawionych zawodników w tym turnieju. 27-letni Djokovic wygrał na kortach w tej kalifornijskiej miejscowości po raz drugi z rzędu i czwarty w karierze. Ze starszym od niego o sześć lat Federerem spotkał się po raz 38. Szwajcar wciąż jest nieznacznie lepszy, mając na koncie 20 zwycięstw.

Federera zawiódł serwis w kluczowym momencie. Bardzo kosztowny był podwójny błąd popełniony przez niego w szóstym gemie trzeciego seta. Djokovic dzięki niemu wygrywał 4:2 i już nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa.

"Jestem teraz w szczytowym momencie kariery. Zamierzam z tego korzystać i walczyć o tak dużo zwycięstw, jak tylko możliwe" - powiedział Serb.

"Jeśli popełnisz kilka błędów, których nie powinieneś, jeśli nie serwujesz tak dobrze, jak należy, to Novak pokona cię bez mrugnięcia okiem" - przyznał Szwajcar, który w finale turnieju rangi ATP zagrał po raz 127.

Spotkanie trwało dwie godziny i 17 minut. Djokovic za zwycięstwo otrzymał 900 400 dolarów.

W finale debla Vasek Pospisil i Jack Sock wygrali z Simone Bolellim i Fabio Fogninim 6:4, 6:7 (3-7), 10-7.