fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

sukces.rp.pl

Luksus, jachty i hazard: weekend na Lazurowym Wybrzeżu

Śródziemnomorski klimat, dużo zieleni i dobra baza wycieczkowa – te trzy cechy powodują, że Nicea jest idealnym miejscem na krótki wypoczynek.

Nicea albo śmierć – tak brzmiało hasło promowane kilkanaście lat temu przez polskich polityków. Aby nie być tak radykalnym, powiemy jedynie, że Niceę przed śmiercią powinien każdy zobaczyć: bo piękna lazurowego wybrzeża nie da się opisać ani zatrzymać na fotografii – trzeba je poczuć, przeżyć i wchłonąć.

Ze względu na wysokie temperatury, warto tam się wybrać wiosną lub wczesną jesienią – cały czas będzie można się opalać, mimo że w Polsce to czas na długi rękaw. Minusem są plaże – niestety kamieniste. Wprawdzie da się na nich położyć, ale nie są tak wygodne, jak te piaszczyste nad Bałtykiem. Coś za coś.

Nicea ma sympatyczny klimat niewielkiego miasteczka, potrafi zachwycić urokliwymi budynkami i uliczkami. Na śniadanie warto się wybrać na plac Garibaldiego – kawiarniany gwar w ogródkach po wszystkich stronach placu powoduje, że czujemy się jakbyśmy grali we francuskim filmie.

Stamtąd już tylko rzut beretem na Promenade des Arts, łączącą Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Współczesnej z Teatrem Narodowym w Nicei. W ciągu dnia możemy tam podziwiać fontanny i nowoczesne rzeźby, wieczorami odbywają się tam imprezy kulturalne.

Jeśli mamy do wydania trochę gotówki, koniecznie trzeba odwiedzić ulicę Jean Medicin, odchodzącą od placu Massena czyli głównego placu Nicei. Wzdłuż Jean Medicin usytuowane są wszelkiego rodzaju sklepy, w których kupimy wszystko, czego zapomnieliśmy przywieźć z domu i to, czego nigdy w domu nie mieliśmy…

Nicea jest dobrym miejscem wypadowym na krótkie wycieczki. Warto się stąd wybrać np. do księstwa Monako. Dojeżdża tam… podmiejski autobus linii 100. Już sama nim podróż  dostarcza niesamowitych wrażeń. Po lewej stronie straszą bardzo strome klify, a po prawej – cieszy widok na Lazurowe Wybrzeże, jachty, promy i palmy.

Po czym poznać, że to już Monako? Jak śmieją się mieszkańcy: będziemy wiedzieć na pewno, że jesteśmy na miejscu, gdy dwa na trzy samochody na ulicy – to będą Bentleye, a trzeci – Rolls-Royce.

I mają rację – luksusowych samochodów na ulicach tego państwa-księstwa jest więcej niż „nieluksusowych”, przy czym do tej drugiej kategorii zalicza się wszystko poniżej Bentleya i Ferrari.

Z autobusu warto wysiąść na przystanku „Monte Carlo – Casino” i przejść się do najsłynniejszego kasyna na świecie.

Wprawdzie klienci, którzy są przez kasyno najbardziej pożądani, raczej nie przyjeżdżają autobusem, ale wejść i zagrać może każdy. Szczególnie w godzinach popołudniowych, kiedy do ubioru nie przykłada się tak wielkiej wagi jak wieczorem.

Wchodzą nawet osoby w krótkich spodenkach, wykluczone są tylko sandały. Do sali, w której są tylko automaty do gry, wejście jest darmowe. Aby jednak zagrać w ruletkę czy black jacka, trzeba zapłacić 17 euro. Zawiodą się ci, którzy spodziewają się olbrzymiej przestrzeni. Do dyspozycji klientów są trzy sale, z czego w dwóch stoją tylko automaty. Reszta to „pokoje prywatne”, gdzie gra toczy się o wielkie stawki.

Z Nicei warto wyjechać także do Cannes – miejsca, gdzie odbywa się słynny na cały świat festiwal filmowy oraz do pobliskiego Saint Tropez, które stało się sławne dzięki filmom o żandarmie z niezapomnianym Louisem de Fines w roli głównej.

Źródło: sukces.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA