Przez cały weekend na Holmenkollen odbywał się Festiwal Narciarski, łączący turniej skoczków Raw Air z zawodami Pucharu Świata w biegach i kombinacji norweskiej. Rywalizacja odbyła się bez sportowców Rosji i Białorusi.

Norwegowie uznali, że chcą w widoczny sposób zaznaczyć poparcie dla walczącej z rosyjską inwazją Ukrainy i sprzeciw wobec agresora, zatem niebiesko-żółte barwy widać było niemal wszędzie – i w dzień, i w nocy.

Sportowcy otrzymali stosowne numery startowe (cytrynowe kombinezony polskich skoczków dobrze podkreślały ten wybór), banery sponsorów festiwalu położone pod dużą skocznią, na stadionie i na trasie biegów narciarskich także miały odpowiednie kolory.

Czytaj więcej

Raw Air. Lindvik wygrał pierwszy konkurs w Oslo

Therese Johaug, która w sobotę wygrała bieg masowy na 30 km i oświadczyła, że to jej ostatni bieg w karierze, przecięła linię mety z dwubarwną ukraińską wstążką na ramieniu. Niektórzy skoczkowie przekazali premie za zdobyte punkty pucharowe na rzecz walczącej Ukrainy.

Widzów zachęcano do noszenia niebiesko-żółtych ubrań lub przynoszenia ukraińskich flag. Sama skocznia Holmenkollen, będąca własnością miasta, przez cały tydzień była skąpana w niebieskich i żółtych światłach. Te same barwy towarzyszyły widzom idącym ulicami na wzgórze.

Część widzów, zamiast oglądać w weekend skoki i biegi, zdecydowała się maszerować w serii demonstracji w centrum Oslo przeciwko rosyjskiej agresji

Widzów nie było tak wielu, jak pamięta tradycja zawodów w stolicy Norwegii. W 2020 roku imprezę ze względu na pandemię przeprowadzono bez publiczności, rok temu wszystko odwołano. Tej zimy powrotu do czasów, gdy w niedzielę pod skocznią było nawet 100 000 widzów, być nie mogło. Sprzedano ok. 12 tysięcy biletów. Część widzów, zamiast oglądać w weekend skoki i biegi, zdecydowała się maszerować w serii demonstracji w centrum Oslo przeciwko rosyjskiej agresji.

Sportowców z Ukrainy w Oslo nie było. Trzech skoczków pojawiło się na ostatnich igrzyskach w Pekinie, ale Witalij Kaliniczenko, Anton Korczuk, Jewhen Marusiak albo Andrij Waskul na razie nie skaczą na poziomie Pucharu Świata. Głośno jest dziś o tych, którzy – jak 23-letni dwuboista klasyczny i skoczek Dmytro Mazurczuk – na kilka dni przed rosyjską agresją zdobywał medale mistrzostw Ukrainy, lecz dziś, razem z biatlonistą Dmytro Pidrucznym, jest w Gwardii Narodowej w obwodzie tarnopolskim i walczy.

Norweskimi bohaterami tegorocznych skoków na Holmenkollen zostali zwycięzca sobotniego konkursu Marius Lindvik oraz niedzielnego Daniel Andre Tande. W skróconym do trzech prologów i trzech konkursów turniej Raw Air 2022 wygrał jednak Austriak Stefan Kraft.

Polacy skakali w kratkę. W sobotę po pierwszej serii Dawid Kubacki był czwarty, w niedzielę Kamil Stoch nawet prowadził, ale spore nadzieje kończyły się w drugiej serii, miejsca w drugiej dziesiątce oznaczały spory zawód.

Jako drużyna Polacy nie są czerwoną latarnią rywalizacji, zdarzają się im niezłe próby, ale tęsknota za wyrazistym sukcesem trwa.