To było wydarzenie wieczoru w Pekinie. Cały świat chciał zobaczyć, jak dopingowa wpadka wpłynie na faworytkę – prowadzącą po programie krótkim Kamilę Walijewą.

Zobaczyliśmy dramat nastolatki, która nie poradziła sobie z zamieszaniem, jakie powstało po wykryciu w jej organizmie zabronionej trimetazydyny. Rosjanka nie potrafiła ukryć zdenerwowania, popełniała błąd za błędem, traciła równowagę i zaliczała upadki. Na koniec machnęła ze złością ręką i schowała twarz w dłoniach. Przeczuwała, że podium nie będzie. Była czwarta. Walkę o medal przegrała z Japonką Kaori Sakamoto.

– Od pierwszego skoku widziałam, jaki to był dla Kamili ciężar. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony odczuwam wielką radość, z drugiej – pustkę – przyznała Anna Szczerbakowa, która wyprzedziła też inną Rosjankę, srebrną medalistkę Aleksandrę Trusową.

Czytaj więcej

Pekin 2022: Walijewa bez medalu, doskonały występ Kurakowej

Werdykt sędziów budził emocje, bo to Trusowa przygotowała najtrudniejszy technicznie pokaz i wykonała pięć poczwórnych skoków. Nawet to nie wystarczyło jej do zwycięstwa, co przyjęła z ogromnym rozczarowaniem. Początkowo podobno nie chciała wziąć udziału w dekoracji, do wspólnego zdjęcia jednak stanęła. W piątek odbierze medal. Gdyby Walijewa skończyła na podium, ceremonia by się nie odbyła, a z ogłoszeniem ostatecznych wyników trzeba byłoby poczekać do wyjaśnienia jej sprawy.

Dla nas to, co najważniejsze, działo się kilka godzin wcześniej, gdy na taflę wyszła Jekatierina Kurakowa. Do programu dowolnego przystępowała z 24. miejsca. Swój pokaz do muzyki z filmu „Światła rampy” Charliego Chaplina wykonała niemal bezbłędnie, choć przez kontuzję nogi, której doznała w środę na treningu, musiała zmienić kombinację skoków. Czuła ból, ale zacisnęła zęby, opanowała nerwy i po występie aż popłakała się ze szczęścia. Nagrodą był awans na 12. miejsce.

– Kochanie, udało się! – rzuciła do kamery, pozdrawiając swojego chłopaka, też łyżwiarza figurowego.

Czytaj więcej

– Emocje trzymałam w sobie do samego końca, by nie popełnić błędu. To było moje marzenie, by przejechać program czysto, i chyba je spełniłam. Czułam stres, dużą odpowiedzialność. Wiedziałam, jak wiele osób mnie ogląda i wspiera. Dziś chyba mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna – stwierdziła 19-latka w rozmowie z Eurosportem.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Otrzymała 126,76 pkt, co dało jej łączną notę 185,84 pkt i prowadzenie aż do momentu, gdy na taflę wyjechała 11. po programie krótkim Amerykanka Mariah Bell. Można zastanawiać się, jak wysoko byłaby Kurakowa, gdyby we wtorek nie zdarzył się jej kosztowny błąd.

Jej miejsce to drugi wynik polskiej solistki na igrzyskach. Wyżej była tylko Anna Rechnio – dziesiąta w Lillehammer (1994).