Na liście startowej zakopiańskich zawodów Pucharu Świata znalazło się ostatecznie 70 uczestników, wśród nich 11 Polaków, gdyż powtórzone w trybie pilnym testy PCR Pawła Wąska dały wynik negatywny, czyli koronawirusa nie stwierdzono i można było przywrócić skoczka do rywalizacji.

Z miłych wiadomości spod Wielkiej Krokwi to w piątek było zasadzie wszystko. Zapowiadane pogorszenie pogody nieuchronnie nadeszła i zaplanowane od 15.30 serie treningowe miały tylko początek, po 47 skokach trzeba było przerwać pierwszą serię ze względu na niebezpieczeństwo dla uczestników.

Z polskiej jedenastki skoczyła dziesiątka (nie zdążył tylko Piotr Żyła), najdalej Stefan Hula (131 m), ale wobec zmienności warunków trudno o jakiekolwiek miarodajne porównania i oceny. Dla najbardziej ciekawych: Jakub Wolny skoczył 128,5 m, Paweł Wąsek 124,5, Andrzej Stękała 121,5, Tomasz Pilch 117, Jan Habdas 112, Maciej Kot 109,5, Kacper Juroszek 102, Klemens Murańka 98 i Aleksander Zniszczoł 93,5.

Brak piątkowych skoków kazał organizatorom PŚ zmodyfikować program weekendu w Zakopanem (treningi przeniesiono na sobotę, kwalifikacje na niedzielę), ale oba konkursy mają odbyć się o zaplanowanej porze, czyli w sobotę (drużynowy) i niedzielę (indywidualny) o 16. Prognozy meteorologiczne dla południa Polski podpowiadają, że może się udać.

Nowy program PŚ w Zakopanem:


Sobota, 15 stycznia: 13.30 – treningi (dwie serie); 16.00 - konkurs drużynowy


Niedziela, 16 stycznia: 14.30 – kwalifikacje; 16.00 – konkurs indywidualny

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM


Transmisje z konkursów w TVP 1, TVP Sport i Eurosporcie 1.