Niedawno wyszło na jaw, że 43-letni były kolarz w maju spotkał się w Waszyngtonie z członkami Niezależnej Kolarskiej Komisji Reform (CIRC). Rozmawiał z nimi ponad siedem godzin.

- To było bardzo dobre spotkanie - stwierdził prawnik Armstronga Elliot Peters.

Do tej pory Amerykanin zarzekał się, że z nie będzie współpracował z żadnymi stowarzyszeniami zwalczającymi doping. Dlatego jego gotowość do rozmowy ze śledczymi postrzegana jest jako milowy krok w ustaleniu, czy działacze związków sportowych przymykali oko na stosowanie przez Armstronga środków dopingujących, czy może nawet zachęcali do ich stosowania.

- Gdybyśmy zrobili listę pytań, które ludzie chcieliby zadać Lance'owi, otrzymalibyśmy na nie odpowiedź na tym spotkaniu - mówił Peters o rozmowie kolarza ze śledczymi.

Travis Tygart, szef Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA) nie wykluczył, że kara dożywotniego zawieszenia Armstronga zostanie skrócona, jeśli jego zeznania dostarczą informacji mogących przyczynić się do zakończenia innych śledztw. CIRC czasami łagodniej traktuje sportowców przyłapanych na dopingu, którzy zdecydują się współpracować i wskażą innych zawodników stosujących zakazane substancje oraz osoby, które ułatwiają im ich zdobycie. Jednak Elliot Peters gwarantował, że jego klient nie składał śledczym takiej oferty.

- Nigdy o to nie prosiliśmy. Uważamy, że dożywotnie zawieszenie jest zbyt surową karą i powinno zostać zmniejszone, ale Armstrong nie zdecydował się mówić, by sprowadzić na kogoś kłopoty - powiedział prawnik byłego kolarza.

Lance Armstrong był siedmiokrotnym triumfatorem Tour de France (1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004 i 2005) oraz brązowym medalistą z Sydney (2000). 22 października 2012 roku kolarzowi, po udowodnieniu przez USADA stosowania dopingu, odebrano wszystkie tytuły jakie zdobył od 1 sierpnia 1998 roku. W 1996 roku u Armstronga wykryto chorobę nowotworową.