Hurkacz z Goffinem zagrali dwa długie i interesujące sety, każdy trwał dobrze ponad godzinę, scenariusz obu był podobny: Belg dawał radę mocnym serwisom Polaka, szybkość na korcie także była jego mocną stroną, więc spokojnie czekał w wymianach na dogodne chwile do kontrataków.

Umiejętnie zneutralizował sporo z przewagi siły i wzrostu Huberta, w grze kombinacyjnej zawsze był mocny, więc nawet kilka nieudanych skrótów Goffina nie oznaczało nagłej zmiany wyniku. Wiele gemów było wyrównanych, obaj mieli szanse przełamań podania rywala, lecz w końcu to Belg wybiegał zwycięstwo w dwóch tie-breakach.

Polak nie zyskał zatem nic w rankingu ATP, może nawet stracić 12. pozycję, jeśli daleko zajdą w Rzymie Jannik Sinner, Diego Schwartzman lub Denis Shapovalov. To jednak jeszcze nie koniec startu Hurkacza na Foro Italico, w parze z Grigorem Dimitrowem grają jeszcze w turnieju deblowym. Pierwszy mecz wygrali 2:6, 7:6 (7-5), 10-6 z Ivanem Dodigiem i Austinem Krajickiem, w drugim zmierzą się z mocnymi Chorwatami Mate Paviciem i Nikolą Mekticiem.

Czytaj więcej

Turniej w Rzymie: Iga i reszta świata

Środa, to dzień pojawienia się na włoskich kortach broniącej tytułu Igi Świątek. Rywalką polskiej liderki rankigu WTA będzie Rumunka Elena-Gabriela Ruse (57. WTA), która po porażce w drugiej rundzie kwalifikacji miała jechać do domu, lecz po nagłej rezygnacji Alison Riske wzięła zastępstwo i dobrze zrobiła: w pierwszej rundzie turnieju głównego wygrała z Amerykanką Shelby Rogers 3:6, 6:1, 6:4.

Polskim trenerem Rogers jest Piotr Sierzputowski, może trochę szkoda, że nie będzie w pierwszym meczu Igi dodatkowej szczypty pikanterii. Spotkanie Świątek – Ruse odbędzie się na Campo Centrale, nie przed 15.00, po meczach Alexander Zverev – Sebastian Baez oraz Rafael Nadal – John Isner. Transmisja TV w Canal+Sport.