Były lekarz amerykańskiej kadry gimnastyczek i reprezentacji olimpijskiej, który pod przykrywką terapii popełniał na młodych kobietach setki przestępstw seksualnych, odbywa dziś w praktyce wyrok dożywotniego więzienia (w głównej sprawie dostał wyrok 175 lat za kratami).

Amerykańskie sądy wciąż jednak działają. Blisko pięć lat po pierwszych publicznych zarzutach przeciwko Nassarowi i trzy lata po ogłoszeniu upadłości USAG osiągnięto porozumienie w kwestii odszkodowań z komitetem reprezentującym ofiary Nassara. Wartość ugody to ponad 400 mln dol.

Taką kwotę zatwierdził sąd w Indianapolis. Przed wypłatami konieczne będzie jeszcze głosowanie ofiar Nassara (wyniki 2 grudnia) oraz zgoda firm ubezpieczeniowych zaangażowanych w sprawę.

Czytaj więcej

Tiger Woods najpierw zaliczył bolesny upadek na oczach milionów widzów, a teraz zdaje się, że zaczyn
Wzloty i upadki ikony golfa Tigera Woodsa

Walka o odszkodowania zaczęła się przed trzema laty. Jeszcze rok temu kwota proponowana przez USAG wynosiła 215 mln dolarów, ale ofiary w większości ją odrzuciły.

W przypadku zgody ofiar 13 grudnia rozpocznie się dwudniowa rozprawa w celu końcowego zatwierdzenia ugody.

To niejedyna ugoda w sprawie Nassara. Już wcześniej porozumienie o wartości 500 mln dol. z 332 ofiarami przestępstw podpisały władze byłego pracodawcy lekarza – Michigan State University.

Wciąż trwa ustalanie, jaką rolę odgrywał w sprawie Larry’ego Nassara Amerykański Komitet Olimpijski i Paraolimpijski (USOPC). Wedle zeznań ofiar (m.in. sławnej gimnastyczki Simone Biles) przed komisją senacką także działacze olimpijscy umożliwili długotrwałe wykorzystywanie gimnastyczek przez lekarza.

Szacowana kwota odszkodowań od USOPC ma sięgnąć 360 mln dol. – mediacje w tej sprawie trwają. Niewykluczone jest także odwołanie całych władz amerykańskiego komitetu przez Kongres. To byłby potężny cios. —Krzysztof Rawa