Rywale Śląska to aktualni wicemistrzowie Niemiec, uczestnicy rozgrywek Ligi Mistrzów. W tym sezonie zajmują ósme miejsce w tabeli Bundesligi.

Śląsk wyszedł na prowadzenie w 14. minucie, kiedy niezwykłym uderzeniem popisał się Waldemar Sobota. Polak zauważył, że Josep Martinez, rezerwowy na co dzień bramkarz RB Lipsk, wyszedł daleko poza pole karne i - po przejęciu piłki na własnej połowie strzałem z kilkudziesięciu metrów pokonał golkipera gospodarzy - relacjonuje Onet.

Na 2:0 podwyższył Erik Exposito, a w jednej z głównych ról przy tym golu również wystąpił Sobota, który asystował przy bramce po tym jak wcześniej odebrał piłkę jednemu z piłkarzy rywali.

Czytaj więcej

Lech Poznań strzela czwartego gola w meczu ze Śląskiem Wrocław
Klęska Śląska w Poznaniu. Lech umacnia się na czele Ekstraklasy

RB Lipsk był w stanie odpowiedzieć tylko jednym golem - w 42. minucie na listę strzelców wpisał się Christopher Nkunku.

W II połowie obaj trenerzy zaczęli wpuszczać na murawę zawodników rezerwowych. Jednym z nich był, wprowadzony przez Jacka Magierę, zaledwie 15-letni Karol Borys.