1. Cristiano Ronaldo (Portugalia, Manchester United) 125 mln dol. (70 z pensji i premii + 55 z reklam)

36-letni gwiazdor z Madery, choć zbliża się do końca kariery, wciąż znajduje się w czołówce najbardziej pożądanych piłkarzy na rynku. Poza boiskiem zarabia niewiele mniej niż na murawie.

Nazwisko Ronaldo działa jak magnes i jest synonimem sukcesu, więc chętni na korzystanie z jego wizerunku ustawiają się w kolejce. Związany z takimi firmami jak Nike, Herbalife, Clear. Ma własną markę CR7 obejmującą m.in. perfumy, bieliznę, okulary. Tylko trzech innych aktywnych sportowców notuje większe wpływy komercyjne: tenisista Roger Federer (90 mln dol.), koszykarz LeBron James (65 mln) i golfista Tiger Woods (60 mln).

Cristiano to pierwszy gracz sportów zespołowych, który zarobił na boisku ponad miliard dolarów. Zdobył więcej trofeów niż niejeden klub, skompletował wszystkie najważniejsze nagrody indywidualne. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko mistrzostwa świata.

Jego przeprowadzka z Juventusu Turyn do Manchesteru United była jednym z najgorętszych tematów letniego okna transferowego. Wrócił do Anglii, a księgowi z Old Trafford zacierają ręce, bo koszulki i pamiątki związane z Portugalczykiem rozchodzą się w błyskawicznym tempie.

2. Leo Messi (Argentyna, Paris Saint-Germain) 110 mln dol. (75+35)

Dotychczasowy lider zestawienia musiał ustąpić miejsca swojemu największemu przeciwnikowi. Przez lata rywalizowali o rząd kibicowskich dusz na boiskach w Hiszpanii. Trudno było sobie wyobrazić, że El Clasico odbędzie się bez nich. A jednak - za miesiąc w meczu Barcelony z Realem nie zagra ani Messi, ani Ronaldo.

Argentyńczyk został zmuszony do opuszczenia po 21 latach Katalonii, gdyż zadłużony po uszy klub nie był w stanie płacić mu dalej wysokiej pensji, bez naruszenia limitu płac narzuconego przez władze ligi hiszpańskiej.

W Paryżu otrzymał wynagrodzenie, na jakie nie mógł liczyć nawet jego przyjaciel Neymar (mówi się o 40 mln euro rocznie), choć to podobno i tak mniej niż pobierał na Camp Nou. Jest twarzą m.in. Adidasa, Pepsi, zegarków Jacob & Co. i Budweisera.

W PSG na razie bez gola ani asysty. Cała Francja czeka na jego wielki występ.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów: hit dla PSG, pierwszy gol Messiego

3. Neymar (Brazylia, Paris Saint-Germain) 95 mln dol. (75+20)

Najdroższy piłkarz świata, sprzedany w 2017 roku z Barcelony do PSG za 222 mln euro, marzył o ponownej grze z Messim. Katarscy właściciele paryskiego klubu spełnili życzenie swojego gwiazdora, a Neymar zgodził się przedłużyć umowę (do 2025 roku).

Razem mają podbić Ligę Mistrzów, choć początki są trudne. Paryżanie zaliczyli falstart, remisując w pierwszej kolejce z Club Brugge. A już w najbliższy wtorek zmierzą się z Manchesterem City - innym klubem wspieranym przez arabskich szejków, który w poprzednim sezonie stanął im na drodze do finału.

Neymar po 15 latach zakończył współpracę z Nike i podpisał rekordowy indywidualny kontrakt sponsorski z Pumą wart około 25 mln euro rocznie.

4. Kylian Mbappe (Francja, Paris Saint-Germain) 43 mln dol. (28+15)

Trzeci z paryskich muszkieterów. Najmłodszy i najbardziej rozchwytywany. Odmówił przedłużenia umowy, wciąż nie porzucił marzeń o grze w Realu Madryt. Wszystko wskazuje, że to jego ostatni sezon w PSG, choć szefowie klubu mieli nadzieję, że przyjście Messiego sprawi, iż zmieni zdanie.

Nie ma kompleksów, bo już trzy lata temu zdobył z reprezentacją Francji mistrzostwo świata, uzbierał więcej goli niż Ronaldo i Messi w jego wieku, jest też lepiej wynagradzany niż oni na tym etapie kariery.

"Forbes" zwraca uwagę, że już w zeszłym roku Mbappe został jednym z najmłodszych piłkarzy, jakich firma EA Sports umieściła na okładce swojej komputerowej gry FIFA.

5. Mohamed Salah (Egipt, Liverpool) 41 mln dol. (25+16)

Jedyny piłkarz spoza Europy i Ameryki Południowej w czołówce zestawienia. Twarz afrykańskiego futbolu.

Mówią, że tyle co on dla islamu nie zrobił żaden polityk. "Strzel jeszcze kilka goli, a ja też zostanę muzułmaninem" - śpiewali swego czasu kibice Liverpoolu - klubu, do którego dołączył w 2017 roku.

Według badań naukowych po przyjściu Salaha liczba przestępstw z nienawiści w mieście Beatlesów spadła o 16 procent, o połowę zmniejszył się również odsetek antymuzułmańskich tweetów wśród fanów Liverpoolu. Jak go nie kochać, skoro co roku gwarantuje drużynie minimum 20 bramek.

6. Robert Lewandowski (Polska, Bayern Monachium) 35 mln dol. (27+8)

W futbolowej elicie jest od dawna, do finansowej właśnie wchodzi.

W kilkanaście lat przebył drogę od napastnika Znicza Pruszków, w którym dostawał parę tysięcy złotych miesięcznie, do gwiazdy Bayernu, w którym po przeliczeniu zarabia około 300 tys. zł dziennie!

W Niemczech bije rekord za rekordem, kilka dni temu odebrał Złotego Buta - nagrodę dla najlepszego strzelca lig europejskich. I wyznacza sobie kolejne cele. Te najważniejsze na najbliższe miesiące to awans z reprezentacją na mundial w Katarze i wygranie z klubem Ligi Mistrzów.

"Walczy o tytuł najlepszego piłkarza na świecie - nie tylko na boisku, ale też poza nim. Wprowadził na rynek swoją markę odzieży RL9, a do tego zwiększył dochody z reklam, m.in. Nike, Huawei i Head&Shoulders" - uzasadnia wysoką pozycję Lewandowskiego "Forbes".

Czytaj więcej

Robert Lewandowski w meczu z VfL Bochum
Bundesliga: Lewandowski z kolejnym rekordem, Bayern gromi

6. Andres Iniesta (Hiszpania, Vissel Kobe) 35 mln dol. (31+4)

Jedyny w czołówce notowania występujący poza Europą (w lidze japońskiej) i zarazem najstarszy. W maju, w dniu swoich 37. urodzin, przedłużył umowę z klubem o dwa lata.

W 2018 roku zakończył karierę w reprezentacji Hiszpanii, którą poprowadził do mistrzostwa świata (2010) oraz dwukrotnie triumfował w Euro (2008, 2012), i po ponad dwóch dekadach gry w Barcelonie postanowił się przenieść na piłkarską emeryturę do Japonii.

Drużynie Vissel Kobe pomógł zdobyć Puchar Cesarza, zakwalifikować się po raz pierwszy do azjatyckiej Ligi Mistrzów i sięgnąć po Superpuchar Japonii.

8. Paul Pogba (Francja, Manchester United) 34 mln dol. (27+7)

Równie utalentowany co kontrowersyjny. Trenerzy nie mają z nim łatwego życia, rywale także.

Pięć lat temu Manchester United wycenił jego umiejętności na 105 mln euro, czyniąc go przez chwilę najdroższym piłkarzem świata.

Już kilka razy próbował opuścić Old Trafford. Jeśli wierzyć przeciekom, transfer Pogby do Realu zablokował Adidas. Wspierający go niemiecki koncern nie chciał, by szedł do klubu, w którym będzie tylko jedną z gwiazd. To uderzałoby w marketingowe plany firmy.

9. Gareth Bale (Walia, Real Madryt) 32 mln dol. (26+6)

Syn marnotrawny wrócił latem z wypożyczenia do Tottenhamu. Nigdy nie było mu po drodze z Zinedine'em Zidane'em, ale gdy Francuz zrezygnował ponownie z posady trenera Realu, Bale postanowił jeszcze raz spróbować sił w Madrycie.

Po awansie na ostatnie Euro pozował do zdjęć z flagą swojej ojczyzny, na której był napis: "Walia. Golf. Real - w tej kolejności". To była odpowiedź na krytykę, że lekceważy obowiązki i od treningów w klubie woli grę w golfa.

Jego kontrakt z Królewskimi obowiązuje do czerwca 2022 roku. Ma ostatnią szansę, by pokazać, że zasługuje na pieniądze, jakie mu płacą.

10. Eden Hazard (Belgia, Real Madryt) 29 mln dol. (26+3)

Zarabia w Madrycie tyle co Bale, tak jak on kosztował krocie (115 mln euro) i pracuje na tytuł najgorszego transferu Realu.

Miał zastąpić Cristiano Ronaldo, ale jest tak kruchy, że więcej czasu niż na boisku spędza w gabinetach lekarskich. Nowy trener Królewskich Carlo Ancelotti twierdzi, że Hazard nie jest zdolny do gry w dwóch kolejnych meczach. Wygląda na to, że już zimą klub będzie chciał się go pozbyć, bo pensja Belga stanowi duże obciążenie dla budżetu.