Remis oznacza, że Pogoń Szczecin wciąż nie wygrała w tym sezonie meczu na wyjeździe - czytamy w Onecie.

Pogoń na prowadzenie wyprowadził już w 2. minucie spotkania Piotr Parzyszek, który po 298 minutach spędzonych na boisku w barwach ekipy ze Szczecina strzelił dla niej pierwszą bramkę. W Radomiu Parzyszek wykorzystał podanie Luisa Maty.

Czytaj więcej

Kamil Grosicki z córką
Ekstraklasa. Grosicki wrócił do domu, Pogoń wygrała

Radomiak powinien był wyrównać trzy minuty później, ale Luis Machado nie trafił w bramkę po nieporozumieniu między bramkarzem Pogoni, Dante Stipicą i Kostasem Triantafyllopoulosem.

298 minut

Tyle czasu potrzebował Piotr Parzyszek, by strzelić pierwszego gola w barwach Pogoni

Z kolei w barwach Pogoni bramki szukał m.in. Rafał Kurzawa (uderzał z rzutów wolnych), swoją okazję zmarnował Michał Kucharczyk. W 58. minucie na boisku pojawił się Kamil Grosicki, ale meczu z Radomiakiem dobrze nie będzie wspominał - skrzydłowy był bezbarwny i nie wpłynął znacząco na przebieg gry.

W 90. minucie Radomiak doprowadził do wyrównania za sprawą pięknego strzału z dystansu w wykonaniu Leandro.

Pogoń po siedmiu meczach zajmuje trzecie miejsce w tabeli z 12 punktami. Radomiak jest siódmy i ma na koncie dziewięć "oczek", ale rozegrał o jedno spotkanie mniej.