Hiszpan objął prowadzenie na drugim punkcie kontrolnym i już do końca go nie oddał.  Problemy z nawigacją miał zwycięzca czwartego etapu Katarczyk Nasser Al-Attiyah i dotarł na metę dopiero siódmy.  Adam Małysz był 27, stracił do zwycięzcy prawie 20 minut.

Znakomicie pojechał Łaskawiec, którego w kategorii quadów wyprzedził tylko największy faworyt Marcos Patronelli. Trochę gorzej spisał się Rafał Sonik,  przyjechał na 11. pozycji.

U motocyklistów tradycyjnie najszybsi są Francuzi. Tym razem: David Casteu i Oliver Pain (obaj startują na Yamahach), którzy prowadzą w klasyfikacji generalnej.

Spokojnie jedzie za to ich rodak Cyril Despres. Czterokrotny zwycięzca Dakaru twierdzi, że przed nim jeszcze ponad tydzień ścigania i trzeba oszczędzać siły oraz motocykl (KTM).

– Jechałem bardzo szybko przez trzy dni, ale teraz nie dociskałem gazu do oporu. W Dakarze jest tak, że jeśli jedziesz cały dzień jak wariat, to nie dziw się, gdy dopadną cię kłopoty – mówił.

Jakub Przygoński (KTM) na czwartym etapie zajął 12. miejsce, a na piątym poprawił się o jedną pozycję.