Do tragicznego zdarzenia doszło w środę na drodze dojazdowej z odcinka specjalnego do biwaku w miejscowości Arica pod koniec piątego etapu (10 km od granicy peruwiańsko-chilijskiej).

W kolizji uczestniczyły dwie taksówki i samochód wsparcia technicznego zespołu Race2Recovery. Pierwsza taksówka (z sześcioma pasażerami) zderzyła się czołowo z samochodem Land Rover Defender. Zginęli kierowca i pasażer.

Kierowca drugiej taksówki, próbując uniknąć kolizji, wpadł w poślizg i kilkakrotnie dachował. Czterech Peruwiańczyków i trzy osoby z samochodu wsparcia (Justin Birchall, Lee Townsend i John Winskill) trafiły do szpitala. Stamtąd rajdowcy zostali przewiezieni samolotem do Limy.

Race2Recovery to brytyjscy i amerykańscy weterani, którzy postanowili wystartować w Dakarze mimo obrażeń odniesionych na wojnie. Po tragicznym zdarzeniu pozostałe w wyścigu załogi jadą dalej.

Od 1979 roku na trasach Rajdu Dakar zginęło już 57 osób, z czego 25 uczestników (wśród ofiar najwięcej jest motocyklistów).

Pech dosięgnął drugą polską załogę. Jadący Toyotą Hilux Szymon Ruta dachował na szóstym etapie (Arica - Calama, 438 km odcinka specjalnego) i musiał się wycofać. W samochodzie pogięła się klatka bezpieczeństwa, co uniemożliwiło dalszą jazdę i ukończenie odcinka. Załodze nic się nie stało. Etap wygrał Katarczyk Nasser Al-Attiyah. Adam Małysz był 18. Wśród motocyklistów 11. był Jakub Przygoński, a w kategorii quadów Rafał Sonik zajął 7. miejsce.