[wyimek][b][link=http://www.rp.pl/galeria/60514,1,396165.html]zobacz więcej zdjęć[/link][/b][/wyimek]

- Tak jak 140 tysięcy Polaków wierzymy, że w naszym kraju jest miejsce dla ulicznego toru F1 – uważa Ireneusz Smaga, wiceprezes LG Electronics Polska. — Tworząc w pełni funkcjonalny tor na platformie symulatora, chcemy pokazać, jak wrocławski tor wyglądałby w rzeczywistości.

W plebiscycie za lokalizacją toru we Wrocławiu głosowało blisko 50 tysięcy internautów. Stolica Dolnego Śląska o ponad 2 500 głosów Gdynię. Trzecie miejsce zajął Kraków, a czwarte Warszawa.

Na najbliższy weekend zaplanowano otwarte zawody za sterami bolidów — symulatorów. Potem wirtualny tor będzie udostępniony w internecie.

- Uruchomienie wirtualnego toru F1 to kolejny etap inicjatywy, którą podjęliśmy organizując plebiscyt — mówi „Rz” Jakub Szałamacha z Biura Prasowego Projektu TorFormuly.pl. — Podczas uroczystości prezydent Wrocławia i prezes LG Electronics podpiszą list przewodni będący rekomendacją kandydatury Wrocławia do budowy prawdziwego toru z partnerami biznesowymi.

Wrocławski tor powstał w kilka miesięcy po zakończeniu plebiscytu. Po inwentaryzacji budynków wzdłuż trasy graficy przenieśli je do wirtualnej rzeczywistości. Dzięki temu charakterystyczne budynki i mosty Wrocławia stały się integralną częścią toru, tak samo, jak trybuny, budynki obsługi technicznej czy pit lane. Aby zachować najbardziej wierne odwzorowanie warunków panujących na prawdziwym torze, takie jak przeciążenia sięgające G3 czy podsterowność, zespół programistów wykorzystał platformę symulatora rFactor. Jest to jeden z najbardziej zaawansowanych i wiernie oddających prawdziwą jazdę bolidem F1 symulatorów na świecie.

Sercem wrocławskiego toru są okolice mostu Grunwaldzkiego. Tu zlokalizowano aleję serwisową, prostą start — meta i trybuny główne. Według pierwszych testów maksymalna prędkość bolidów na wirtualnym torze sięga 296 km/godz., a czas okrążenia oscylowałby wokół 1 min. i 32 sek.