Najbardziej znanym ze sportowców znajdujących się na liście oszukujących fiskusa jest niemiecki kierowca Formuły 1 Michael Schumacher. Podobno chodzi o gigantyczną kwotę. Prawnicy siedmiokrotnego mistrza świata, który obecnie przechodzi rekonwalescencję po upadku na stoku narciarskim, nie wydali żadnego oświadczenia w tej sprawie.

Rachunki w Szwajcarii mieli również dwukrotny mistrz świata, wciąż biorący udział w cyklu mistrzostw świata (od tego roku w McLarenie) Hiszpan Fernando Alonso oraz fiński kierowca Heikki Kovalainen. Alonso miał cztery powiązane ze swoim nazwiskiem konta na łączną kwotę 42,3 mln dol., Fin trzy na 132 765 dol. W porównaniu z innymi to było kieszonkowe.

Wszystkich kierowców łączy osoba Flavia Briatorego, sportowego magnata, byłego szefa zespołów Benneton i Renault, do niedawna właściciela piłkarskiego zespołu Queens Park Rangers. Schumacher, Alonso i Kovalainen jeździli w zespołach Włocha. To jedna z grubych ryb afery Swissleaks. „Był powiązany z dziewięcioma kontami klientów i korzystał co najmniej z sześciu z nich. Te dziewięć rachunków było powiązanych z 38 innymi, których wartość opiewała na blisko 73 mln dol. w latach 2006–2007" – raportuje „Le Monde".

Ze sportów motorowych na liście znalazł się jeszcze motocyklista Yamahy Valentino Rossi. Dziewięciokrotny mistrz świata umieścił w banku w celu uniknięcia podatków 21 mln dol. Adwokat Włocha oświadczył niemal natychmiast, że jego klient uregulował wszelkie zaległości wobec włoskiego urzędu skarbowego.

Pokusie nielegalnych oszczędności nie oparli się też futboliści. Najlepszy piłkarz mistrzostw świata z 2010 roku, były zawodnik Manchesteru United, Atletico Madryt i Interu Mediolan Urugwajczyk Diego Forlan na dwóch kontach zgromadził 1,4 mln dol. Blisko 2 mln dol. ukrył mistrz świata z 1998 roku, obecnie konsultant francuskiej telewizji Canal+ Christophe Dugarry. „Mimo że często wygłasza w komentarzach sentencje moralne, nie życzył sobie odpowiadać na pytania dotyczące tego tematu" – można wyczytać w „Le Monde".

Wątpliwości budzi także postawa Marata Safina, byłego tenisisty nr 1, dwukrotnego zwycięzcy turniejów Wielkiego Szlema. Rosjanin w 2011 roku został wybrany do Dumy. Na konta w Szwajcarii przelał 4,87 mln dol. Tenisista z Tajlandii Paradorn Srichaphan ukrył na kontach około 1,5 mln dol.

W wielu krajach restrykcyjny system podatkowy kusi, by popełnić tego rodzaju oszustwa lub wyemigrować. Wszyscy francuscy tenisiści (Julien Benneteau, Richard Gasquet, Gael Monfils, Jo-Wilfried Tsonga), którzy w grudniu grali w finale Pucharu Davisa ze Szwajcarią, mieszkają w Szwajcarii. Do Szwajcarii w celu uniknięcia płacenia wyższych podatków w Hiszpanii przeprowadził się przed dwoma laty kolarz Alberto Contador. Wielu sportowców, np. Novak Djoković, Tomas Berdych, Karolina Woźniacka, Lewis Hamilton czy Felipe Massa, wybrało Monako. Mieszkali tam również Schumacher i Safin, a mimo to korzystali z nielegalnych kont w HSBC.

Hiszpańską skarbówkę oszukiwał też Leo Messi. Piłkarz Barcelony po przesłuchaniu zapłacił 4 mln euro zaległych podatków.

Lista przedstawiona przez „Le Monde" to dopiero pierwsza część materiału. W kolejnych artykułach mają znaleźć się następne nazwiska, możliwe, że także ze świata sportu.