Nominalny czas pracy lekarza od 1 stycznia 2008 r. wyniesie 37 godzin 55 minut na tydzień. Czy pracodawca może narzucić pracę do 48 godzin na tydzień w ramach pełnienia dodatkowych obowiązków?

Tak. Według znowelizowanej ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (DzU z 2007 r. nr 176, poz. 124) przeciętnie tygodniowa norma czasu pracy lekarza wyniesie 37 godzin 55 minut. Oznacza to, że w niektórych tygodniach może być więcej, a w niektórych mniej godzin pracy, ale średnio ma być tyle. Natomiast do 48 godzin są to godziny nadliczbowe, czyli coś nowego w służbie zdrowia. Do tej pory negowano ich występowanie. Do 48 godzin te godziny mogą występować w każdym zakładzie, nie tylko w służbie zdrowia. I pracodawca może polecić wykonywanie pracy w takim wymiarze. Ponadto kodeks pracy ustala 150-godzinny limit roczny nadliczbówek. Ale większość zakładów zwiększa go (maksymalnie do 416 godzin rocznie) po porozumieniu pracodawcy z organizacją związkową. Jeżeli więc w regulaminie pracy uzgodnionym ze związkowcami ustalono, że pracownicy mogą mieć np. 300 godzin nadliczbowych w roku kalendarzowym, to muszą wykonać polecenie pracy w nadgodzinach, ale nie może być ich więcej niż 300.

Czy pracownicy administracji publicznego zakładu opieki zdrowotnej pracują w czasie pracy określonym w art. 32g ust. 1, czy ust. 2?

Zarówno stara, jak i znowelizowana ustawa nie precyzują tej grupy zawodowej. Istnieje jedynie ogólne pojęcie pracowników technicznych obsługi gospodarczej. Z pewnością pracownicy administracji nie są ani pracownikami gospodarczymi, ani technicznymi. Czy należy zaliczyć ich do obsługi? Jest to prawidłowe rozwiązanie, ale z przeprowadzonych kontroli inspekcji pracy wynika, że pracodawcy różnie to rozstrzygają. W pojęciu obsługi może więc mieścić się pracownik administracyjny, ale właściwe będzie przyjęcie także wąskiego rozumienia tego określenia, a wtedy przechodzimy na ust. 1. Najlepiej jednak, aby takie osoby pracowały po 8 godzin. Ale jako inspekcja nie negujemy żadnego rozwiązania.

Czy ordynator lub kierownik oddziału może być zatrudniony w państwowym szpitalu (publiczny zakład opieki zdrowotnej) inaczej niż w formie umowy o pracę. Czy wolno go zatrudnić na kontrakcie, a jeśli tak, to na jakim?

Wszystko zależy od tego, jak reguluje to statut szpitala. Trudno odpowiedzieć na to pytanie, nie widząc takiego dokumentu. Niewątpliwie prawidłową formą zatrudnienia lekarza, który nie prowadzi indywidualnej czy grupowej praktyki lekarskiej, jest umowa o pracę, a nie żadna inna umowa, w tym nienazwana. A kontrakt jest właśnie umową nienazwaną, a nie umową cywilną. Z cech charakterystycznych dla umowy zawartej z konkretną osobą wynika, czy jest to stosunek pracy, czy umowa cywilna. Dla lekarzy popularne są kontrakty menedżerskie. Mam jednak wątpliwości, czy ordynator może być zatrudniony na takiej umowie. A to dlatego, że poza tym, że sprawuje czynności związane z administrowaniem ludźmi, to wykonuje zwykłe działania jako lekarz. W tym wypadku prawidłowe rozwiązanie polega na nawiązaniu z nim stosunku pracy.

A czy inni lekarze, którzy nie pełnią funkcji kierowniczych, mogą być zatrudnieni na kontraktach?

Tak. Jeżeli lekarze założą indywidualną lub grupową praktykę lekarską i zawrą kontrakt z medykiem, tylko wtedy można mówić o kontrakcie w takim rozumieniu, jak wynika to z ustawy o zawodzie lekarza. Zresztą art. 4 znowelizowanej ustawy o ZOZ przewiduje, że świadczenia zdrowotne mogą być prowadzone przez zakłady opieki zdrowotnej oraz przez osoby fizyczne wykonujące zawód medyczny lub przez grupową praktykę lekarską, praktykę pielęgniarek, położnych itd. Jeżeli lekarze zawrą kontrakty cywilne, rezygnując jednocześnie ze stosunku pracy, to takiego rozwiązania nie można zanegować. Co prawda jest to niekorzystne dla lekarzy, ale sprzyja szpitalom. Lekarze muszą być ubezpieczeni w zakresie prowadzonej działalności, a ponadto podlegają składkom do ZUS. Gdyby była to umowa o pracę na jakąś niewielką część etatu, a reszta na kontrakt, to jako inspekcja pracy uznajemy to za niezgodne z przepisami. Nie może być bowiem dwóch umów łączących te same strony stosunku pracy.

Zatem w tym samym szpitalu lekarz nie może pracować przez 7 godzin i 35 minut na umowę o pracę, a potem pełnić dyżur na kontrakcie?

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Takie rozwiązanie jest nieprawidłowe.