Raul Lozano przed wylotem do Rio de Janeiro mówił: Nie jedziemy tam wygrywać. To szansa, by w konfrontacji z najlepszymi przećwiczyć jeszcze pewne elementy.

Za trenerem Polaków ostatnio trudno trafić, bo jeszcze nie tak dawno mówił, że w tym roku walka o prawo startu w turnieju finałowym Ligi Światowej nie ma większego sensu, ale w czasie trwania rozgrywek zmienił zdanie.

Po przegranej w pierwszym meczu z USA (2:3) awans do półfinałów turnieju w Rio dawała tylko wygrana z Serbią, która rozprawiła się wcześniej z Amerykanami bez straty seta. I jak się szybko okazało, gra z nożem na gardle nie służy Polakom najlepiej.

Pierwsze dwa sety przywołały najgorsze wspomnienia. Serbowie, grając z awansem w kieszeni, robili, co chcieli. Wygrane do 16 i 18 nie pozostawiały złudzeń, kto w tej konfrontacji jest lepszy. Trzeci set dawał nadzieję na korzystne rozstrzygnięcie, ale na tym się skończyło. Rywale już bez swych asów wygrali 25:21.

Polacy grali z Serbią bez Łukasza Kadziewicza, który doznał kontuzji w drugim secie meczu z USA. Badania, jakim poddano polskiego środkowego, szybko pozwoliły ustalić przyczynę bólu.

Okazało się, że Kadziewicz naciągnął mięsień najszerszy grzbietu, ale na szczęście uraz ten nie wyklucza go z gry w Pekinie. Jeśli rehabilitacja przebiegać będzie pomyślnie, weźmie udział w igrzyskach.

W drugiej grupie sytuacja była klarowna od początku, gdyż Brazylia już w pierwszym meczu nie dała szans Rosjanom, wygrywając 3:0. Japończycy, którzy przyjechali do Rio de Janeiro dzięki dzikiej karcie, nie stanowili dla tych drużyn żadnego zagrożenia. W dwóch meczach nie zdobyli nawet seta. Bernardo Rezende, trener canarinhos, mówił na konferencji prasowej, że faworyzowanie takich drużyn jak Japonia i przyznawanie im dzikich kart to nieporozumienie. Jego zdaniem Światowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) nie powinna w przyszłości popełniać takich błędów.

W sobotę w półfinałach zagrają Serbia z Rosją i Brazylia z USA. Finał w niedzielę.

1. Brazylia 2 4 6-0

2. Rosja 2 3 3-3

3. Japonia 2 2 0-6

Grupa F: • Serbia – Polska 3:0 (25:16, 25:18, 25:21 ). Polska: Zagumny, Winiarski, Wlazły, Świderski, Możdżonek, Pliński i Ignaczak (libero) oraz Wika i Woicki.

1. Serbia 2 4 6-0

2. USA 2 3 3-5

3. Polska 2 2 2-6