Sąd skazał znanego dziennikarza, celebrytę na bardzo wysoką grzywnę za wieloletnie prowadzenie pojazdu bez uprawnień. Nakładając tak wysoką karę, brał pod uwagę również zamożność sądzonego, a także publiczne oddziaływanie takiego wyroku.

Wcześniej prokuratora wnioskowała o skazanie dziennikarza bez konieczności przeprowadzania rozprawy. Wnioskowano o karę grzywny w wysokości 200 stawek dziennych po 500 zł, co daje kwotę 100 tys. zł.

Czytaj więcej

Piotr Kraśko skazany. Zapłaci wysoką karę za prowadzenie bez uprawnień

Wyrok jest ważny z punktu widzenia społecznego, chodziło o osobę znaną, która ma wpływ na opinię publiczną. Ustalając karę, te czynniki wzięto pod uwagę.

Nie zawsze bywało tak w przeszłości, a zapadające wyroki wobec znanych osób nierzadko w społecznym odczuciu uznawane były za niesprawiedliwe, na nawet obywatele mieli poczucie innych standardów traktowania oskarżonego przez sąd.

Oczywiście sądy nie orzekają pod wpływem emocji opinii publicznej, gdyż taka sprawiedliwość mogłaby ulec wypaczeniu. Ale warto przypominać o tym sędziom, że ich wyroki zwłaszcza w sprawach osób publicznych, są obserwowane przez publiczność i przez ten pryzmat jest oceniany wymiar sprawiedliwości.

I nie chodzi o uleganie presji, ale klarowne wytłumaczenie obywatelom, dlaczego sąd orzekł tak czy inaczej. Jest to tym bardziej potrzebne w sytuacji, w której kara nie idzie w tym samym kierunku co społecznie oczekiwania.

Zapraszam do lektury najnowszego dodatku „Sądy i prokuratura”.