Procedura sądowa nie przyjęła na szczęście w pełni tzw. kontradyktoryjnego modelu postępowania, czyli zostawienia uczestnikom postępowania aktywności w przytaczaniu dowodów i argumentów, w którym podsądni, jeśli nie mają prawnika, zdani są głównie na siebie.

Nadal wiele osób, zwłaszcza rzadko zaglądających czy wzywanych do sądu, ma przekonanie, że sędzia udzieli im niezbędnego prawniczego wsparcia, nawet niezapytany. Ale tak nie jest, powiem więcej być nie może.

Czytaj więcej

Marek Domagalski: Formalizm nie może blokować dostępu do sądów

Procedura cywilna, stosowana w sprawach cywilnych, rodzinnych i pracowniczych, nakłada na sędziów kolejne obowiązki w zakresie pouczania uczestników postępowania, nie tylko jak się odwołać od niekorzystnego orzeczenia (w szeregu sprawach pouczenia są na piśmie). Prowadzenie czy uczestniczenie w sprawie zwykle wiąże się jednak z szeregiem innych kwestii prawnych, co więcej, do zakończenia sprawy nie wiadomo, jakie mogą jeszcze w niej wyniknąć. Ale nawet te przewidywalne mogą wpędzić w kłopoty uczestnika sprawy, który nie ma tej wiedzy.

Jak pewien czytelnik z Kujaw, któremu przypadł spadek po żonie, a nie wiedział, że musi ten fakt zgłosić do urzędu skarbowego, czego nikt włącznie z sędzią mu nie powiedział.

Prawnicy są zgodni, że sąd nie miał takiego obowiązku, ale np. sędzia Kamila Spalińska z warszawskiego Sądu Okręgowego uważa, że choć sędzia nie musi pouczać spadkobierców o tym obowiązku i terminie jego realizacji, to nie ma też przeszkód, aby to robił, zwłaszcza w sprawach, w których nie występuje adwokat lub radca.

Sprawa spadkowa jest dość typowa, tak samo obowiązek podatkowy lub zwolnienie z niego, poza tym jeśli nie w rodzinie, to wśród znajomych ktoś przecież niedawno umierał i można zwyczajnie o niezbędne obowiązki w takiej sytuacji zapytać. Ale jest wiele innych kwestii, o których trzeba, mając sprawę sądową, wiedzieć, których nawet sędzia może nie znać.

Nie wymagajmy jednak od sędziego niemożliwego, ale wszędzie tam, gdzie sędzia widzi w swej sprawie nieporadną prawniczo osobę, że grozi jej niesprawiedliwość, to wydaje się, że powinien starać się wskazać jej to zagrożenie. Nie powinien obawiać się szeptów, że może nie jest bezstronny, bo wymierzanie sprawiedliwości jest najważniejszym zadaniem sędziego.