fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

regiony.rp.pl

Nie chcesz czekać na mieszkanie? Sam je sobie wyremontuj

AdobeStock
Zamiast latami czekać na mieszkanie komunalne, w niektórych miastach można dostać je szybciej. Jest jednak warunek – przyszły najemca sam musi sobie wyremontować lokal.

– Dzięki temu zmniejsza się liczba rodzin oczekujących na lokale, miasto nie musi angażować w remonty środków społecznych, a lokatorzy, którzy zaangażowali się w pracę, bardziej szanują otrzymane mieszkania – wylicza Wiesław Ciepiela, rzecznik prezydenta Gorzowa Wielkopolskiego. O takie lokale mogą starać się osoby spełniające kryteria dochodowe bez własnego lokum.

Odliczą koszty remontu…

Gorzów oferuje mieszkania za remont. Miasto zaproponowało chętnym 43 lokale w różnym stanie technicznym, o różnym standardzie i wyposażeniu. – Najmniejsze mieszkanie przeznaczone do remontu jest o powierzchni użytkowej 22 mkw., a największe o powierzchni użytkowej 79 mkw. – wylicza Kamila Nabrzeska z Wydziału Spraw Społecznych w gorzowskim ratuszu. Przyznaje, że przyjęcie mieszkania do wykonania remontu przez przyszłego najemcę jest formą przyspieszenia przydziału lokalu komunalnego.

Jak to działa? Wszystkie osoby umieszczone nawet na dalszych pozycjach listy przydziału mają takie same szanse na lokal do remontu, jak ci z pierwszych pozycji. – W przypadku, gdy chętni z dalszych miejsc na liście są jedynymi oferentami na lokal do remontu, to z reguły otrzymują wybrany przez siebie lokal, ale pod warunkiem, że spełnianą kryteria dochodowe i zamieszkiwania na terenie naszej gminy – tłumaczy Kamila Nabrzeska.

…ale nie w każdym mieście

W Gorzowie nakłady poniesione na remont mieszkania w znacznej części zwracane są w rozliczeniach czynszowych z Administracjami Domów Mieszkalnych. Takiego rozwiązania nie stosują raczej inne miasta, które także oferują przyszłym najemcom lokale do remontu, jak Lublin, Katowice, Wrocław, czy Kielce.

Zwracamy koszty związane z remontem, pomniejszone o amortyzację w sytuacji zdania lokalu i rozwiązania umowy najmu – mówi Wojciech Koerber, z wydziału komunikacji społecznej wrocławskiego ratusza. – Osoby, które chcą wyremontować lokal, w którym później zamieszkają, trafiają na osobną listę, niż te, które chcą otrzymać mieszkanie, do którego od razu mogą się wprowadzić – dodaje urzędnik.

Także w Lublinie można starać się o mieszkanie do remontu. Przyszły najemca przeprowadza go na własny koszt. I nie otrzymuje zwrotu środków. – Zakres remontu ustala zarządca nieruchomości – mówi Monika Głazik z lubelskiego ratusza. Dodaje, że zasady ubiegania się o lokal do remontu zależą od dochodu wnioskodawcy i możliwości zadeklarowania kwoty przeznaczonej na przeprowadzane prace w mieszkaniu.

– Osoby przekraczające dochód na zasadach ogólnych, informowane są o takiej możliwości, że mogą skorzystać z programu ubiegania się o lokal do remontu – tłumaczy urzędniczka.

W Lublinie na wskazanie mieszkania do remontu z zasobów miasta oczekują 93 osoby, wszystkie z pozytywną opinią Społecznej Komisji Mieszkaniowej, a na zasadach ogólnych – 196.

W 2018 roku, po wykonaniu remontu na własny koszt, wydano 11 skierowań do zawarcia umowy najmu lokalu; w tym roku, do dnia 27 listopada – 16.

Kielce w tym roku przeznaczyły do najmu pięć lokali do remontu. – Były to mieszkania, w których prace modernizacyjne wymagały znacznych nakładów finansowych. A ich koszt ponosi wynajmujący bez możliwości odliczenia kosztów od czynszu najmu – przyznaje Tomasz Porębski, rzecznik prezydenta Kielc. Dodaje, że deklarację wyremontowania lokalu na własny koszt na złożyły 34 rodziny spośród 300 uprawnionych do wynajęcia lokalu na czas nieokreślony. – Spodziewamy się większego zainteresowania, ponieważ w przyszłym roku chcemy przeznaczyć około 40 lokali, które będą wyremontowane przez przyszłych najemców – mówi przedstawiciel kieleckiego ratusza.

Promocja dla singli

Własny program „Mieszkanie za remont” mają Katowice. – Cieszy się olbrzymią popularnością. Umożliwia on wynajęcie w dobrej cenie mieszkania od miasta w zamian za przeprowadzenie remontu – mówi Krzysztof Kaczorowski z katowickiego ratusza. Do tej pory 270 lokali znalazło w ten sposób najemców, a w ostatnich edycjach liczba osób aplikujących była trzynastokrotnie wyższa niż dostępnych mieszkań.

Ostatni nabór był ogłoszony w sierpniu. Wtedy miasto zaproponowało 60 lokali mieszkalnych. Wówczas  też zmieniono zasady przydziału takich lokali. – Jedną z zmian było wprowadzenie zapisów, które zwiększyły szanse „singli” na najem „mieszkania za remont”- mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. Wcześniej  osoby mieszkające samotnie mogły co prawda aplikować o takie lokale, ale ich szanse na ich zdobycie były bardzo małe. Większe szanse mają także osoby z orzeczoną niepełnosprawnością.

Źródło: regiony.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA