fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

regiony.rp.pl

Samorządowcy punktują słabe punkty nowej ustawy Covid-owej

FOT. JERZY DUDEK / FOTORZEPA
Samorządowcy chcą walczyć w Senacie o rozwiązania, które wzmocnią kadrowo i organizacyjnie sanepidy.

W walce z pandemią mają pomóc nowe przepisy covidowe. W tempie ekspresowym pod koniec ubiegłego tygodnia uchwalił je Sejm. Nie wszystkie rozwiązania podobają się samorządom. Zapowiadają, że będą walczyć w Senacie o zmiany. Oburza je także sposób prac nad covidową ustawą. Rządzących nie interesowało, co myślą na jej temat. Nikt z nimi nie konsultował proponowanych rozwiązań.

Podstawa dla straży

Chodzi o ustawę zmieniającą niektóre ustawy w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem Covid-19. Daje ona mocną podstawę prawną do karania za naruszenie obowiązku noszenia maseczki, co bardzo się podoba włodarzom miast.

– Wreszcie jest podstawa do karania grzywną za nieprzestrzeganie obostrzeń, m.in. brak maseczek. Mam nadzieję, że skończy to maseczkową anarchię, a policja będzie stanowcza w karaniu sprawców. Sprzedawcy będą mogli odmówić osobie bez maseczki sprzedaży towaru, i bardzo dobrze – mówi Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy.

Nowe przepisy przewidują też, że wojewoda może wezwać strażników gminnych do współdziałania z policją. Decyzję będzie podejmował w formie zarządzenia. Musi także o tym fakcie poinformować odpowiedniego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i prezes Unii Metropolii Polskich, uważa, że tego typu rozwiązanie to gruba przesada.

– Nie widzę potrzeby „przekazywania” straży pod rozkazy policji, zwłaszcza że zasady dyslokacji i współdziałania są już określone w przepisach. Poza tym samorządy też mają swoje potrzeby, np. w walce z pandemią. Chodzi głównie o nadzór nad komunikacją, pomoc osobom bezdomnym, ludziom starszym itp. – wylicza prezydent Truskolaski.

– Obecnie takie polecenia współpracy straży z policją, po wiosennych doświadczeniach, wojewodowie wydali bez konieczności przejmowania zwierzchnictwa. Współpraca ta w miastach zrzeszonych w UMP przebiega prawidłowo i nie ma potrzeby wprowadzania tak daleko idącego przepisu – podkreśla.

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu oraz współprzewodniczący Komisji Wspólnej Samorządu i Rządu, zapowiada walkę w Senacie o wprowadzenie podobnych przywilejów dla straży, jakie ma policja.

– Będziemy zabiegać w Senacie o objęcie straży miejskich taką samą opieką, jaka jest przewidziana dla innych służb, w przypadku zakażenia koronawirusem. Pamiętajmy, że funkcjonariusze straży miejskiej w tym trudnym czasie nie tylko pilnują porządku, ale także pomagają mieszkańcom i działają na pierwszej linii – tłumaczy Jacek Karnowski.

Zamówienia i szpitale

Ustawa covidowa zwalnia samorządy oraz inne jednostki publiczne z procedur przetargowych na cele związane z walką z covidem. Podobny przepis już raz obowiązywał. Zawierała go jedna z tarcz antykryzysowych. Stracił ważność po 180 dniach, czyli 5 września. O jego przywrócenie apelowały głównie szpitale. Znów wyłączone zostaną przepisy prawa budowlanego i ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Już raz taki przepis obowiązywał. Przewidywała go jedna z tarcz antykryzysowych. Nieuczciwi inwestorzy wykorzystali go jednak do rozpoczęcia budowy bloków i domów jednorodzinnych z pominięciem przepisów. Tym razem politycy zapewniają, że będzie inaczej. Uregulowanie ma pomóc w budowie m.in. szpitali polowych. Z pominięciem przepisów planistycznych i budowlanych będą mogły budować jednostki związane ze służbą zdrowia oraz inne podmioty. W przeciwieństwie jednak do poprzednich przepisów musi być na to zgoda wojewody.

Po co komisarz?

Ustawa covidowa przewiduje też rozwiązania dla służby zdrowia. Większości miast się podoba. Co kłuje w oczy, to m.in. powoływanie komisarzy w szpitalach. Pada też zarzut niechlujstwa legislacyjnego.

– Tak powiaty, jak i województwa są podmiotami tworzącymi dla wielu szpitali, a tym samym w sposób pośredni mogą być nimi dotknięte. Tu największym zagrożeniem jest nieprecyzyjność przepisów, spowodowana zapewne ekspresowym trybem prac. Dobrym przykładem będzie rozszerzenie katalogu kar, jakie mogą być nakładane na podmioty lecznicze, poza karami umownymi. O ile sama idea – jeśli byłaby ograniczona wyłącznie do dodatkowych środków przyznawanych na zwalczanie Covid-19 – ma sens, o tyle niestety jej postać legislacyjna jest niebezpieczna. Może bowiem prowadzić do odbierania środków znacznie większych – ostrzega mec. Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora biura Związku Powiatów Pilskich.

Samorządowcy też chwalą. – Dobrą propozycją jest uproszczony tryb dopuszczenia do pracy w Polsce lekarzy spoza UE, bo mamy za mało lekarzy. Powinno także pomóc delegowanie do pracy z pacjentami Covid-19 młodych lekarzy w trakcie stażu lub po nim: oni mogą spokojniej to robić – wylicza Paweł Rabiej.

– Cieszy mnie również podwyższenie lekarzom opiekującym się pacjentami z Covid-19 wynagrodzeń do 200 proc. przeciętnego wynagrodzenia: postulowaliśmy to jako samorząd. Pracownicy medyczni i funkcjonariusze służb, pracujący przy zwalczaniu epidemii, będą mieli prawo do 100 proc. zasiłku chorobowego w czasie kwarantanny i izolacji – naprawiono to zaniedbanie – dorzuca.

Według niego bardzo ważna jest kwestia działalności krajowego i wojewódzkiego koordynatora ratownictwa medycznego.

– Przepływ pacjentów między szpitalami trzeba niezwłocznie poprawić – nie tylko tych z Covid-19. Ludzie umierają teraz w karetkach. Ale boję się, że przepis nie wystarczy. Potrzeba konkretnych rozwiązań, w tym informatycznych, pozwalających w czasie rzeczywistym wiedzieć, w których szpitalach są wolne łóżka, a gdzie ich brak – uważa Rabiej.

Jacek Karnowski ostro krytykuje przepis o odwoływaniu dyrektorów szpitali. Brakuje też rozwiązań dotyczących sanepidu.

– Zaskakuje po raz kolejny pominięcie strony samorządowej, która jest na pierwszej linii i posiada olbrzymie doświadczenie przy tworzeniu ustawy tak ważnej dla zdrowia Polaków i skutecznej walki z Covidem. Pomimo naszej deklaracji o gotowości przez całą dobę. Będziemy starali się poprzez naszych senatorów „samorządowych” powstrzymać możliwość delegowania „komisarzy” do szpitali decyzją ministra zdrowia. Takie rozwiązanie funkcjonowało ostatni raz w stanie wojennym, kiedy do miast wysyłano komisarzy. Będziemy zdecydowanie walczyć o zasiłki opiekuńcze dla osób opiekujących się dzieckiem, o wzmocnienie organizacyjne i kadrowe sanepidów, mimo że zostały one zabrane samorządom. Współpracujemy z sanepidami i ta współpraca jest dobra, ale sanepid jako instytucja jest za słaby – twierdzi Jacek Karnowski.

Źródło: regiony.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA