fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

regiony.rp.pl

6 mld złotych do wzięcia w dwa tygodnie

shutterstock
Samorządy mogą zacząć realizować „czeki” na inwestycje, które dostały od rząd podczas kampanii wyborczej. Nabór wniosków do Funduszu Inwestycji Lokalnych rusza dzisiaj i potrwa do 10 sierpnia.

Od dziś, 27 lipca do 10 sierpnia samorządy mogą składać wnioski o wsparcie z puli 6 mld zł z rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych – informuje Ministerstwo Rozwoju.

Ogółem do wzięcia jest 5 mld zł dla gmin i miast (z czego 2,6 mld zł dla gmin wiejskich i wiejsko-miejskich) oraz 1 mld zł dla powiatów. Dla poszczególnych samorządów konkretna k wota zależy od zaplanowanych na ten rok inwestycji. Minimalnie to 0,5 mln zł (co jest wsparciem dla najmniejszych gmin), zaś maksymalnie – nieco ponad 93 mln zł (co uderza w metropolie).

Pieniądze będą przyznawane samorządom w formie przelewów, na ich wniosek – bez zbędnej biurokracji. Wnioski należy składać do wojewody, który przekazuje informację o kwocie wnioskowanego wsparcia w podziale na poszczególne jednostki do Prezesa Rady Ministrów do 17 sierpnia 2020 r. Środki za pośrednictwem wojewodów mają trafić na rachunki samorządów najpóźniej we wrześniu 2020 r.

Uruchomienie Funduszu Inwestycji Lokalnych jest realizacją programu głośno zapowiadanego podczas prezydenckiej kampanii wyborczej. Przypomnijmy, że premier i ministrowie wręczali wówczas samorządom w całej Polsce tzw. promesy dotacji inwestycyjnych, nazywane przez opozycję „tekturowymi czekami”.

Teraz pieniądze mogą faktycznie popłynąć do samorządu. Można je przeznaczyć na dowolnie wybrany cel inwestycyjny. Jak wylicza resort rozwoju, czy to szkołę, żłobek, przedszkole czy drogę, tabor komunikacji miejskiej, wodociągi, kanalizację lub szpital. – Mówimy o inwestycjach, które zdecydowanie poprawią jakość życia lokalnych społeczności – mówi wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz cytowana w komunikacie.

Samorządowcy zapewne chętnie ustawią się w kolejce po granty, choć nie brakuje uwag krytycznych wobec tego programu. – Bardzo krótki wydaje się choćby czas na złożenie wniosku – zwraca uwagę Andrzej Porawski, dyrektor Związku Miast Polskich. – Poza tym fundusz nie rekompensuje wszystkich strat jakie samorządy poniosły w efekcie rządowych reform np. podatkowych oraz strat w dochodach w wyniku kryzysu wywołanego pandemią – dodaje.

– Fundusz Inwestycji Lokalnych jest ważnym krokiem do naprawy zdewastowanych finansów samorządowych. Jest to jednak zastrzyk jednorazowy, z którego miasta Unii Metropolii Polskich mogą otrzymać 829 mln zł – ocenia też Michał Cyrankiewicz-Gortyński, koordynator ds. komunikacji i promocji Unii Metropolii Polskich. – Wprowadzone w 2019 r. zmiany w ustawach podatkowych (PIT) skutkowały dla miast UMP utratą dochodów w wysokości 1,7 mld zł rocznie. Ubytki te w żaden sposób nie zostały naszym miastom zrekompensowane – zaznacza.

Organizacje samorządowe zauważają też, że rozwiązania przyjęte przez rząd są obarczone błędami, takimi nieadekwatne obniżenie wsparcia dla miast na prawach powiatu. Średnio to 7 proc. planowanych wydatków majątkowych, podczas gdy dla pozostałych gmin jest to 12 proc. – Rząd nie uwzględnił naszych postulatów, by wyodrębnić pulę przeznaczoną dla tej specyficznej grupy samorządów – podkreśla Cyrankiewicz-Gortyński.

Ministerstwo Rozwoju w komunikacie podkreśla, że FIL to „bezprecedensowe wsparcie dla każdej gminy i powiatu w kraj” i „nigdy wcześniej państwo nie przedstawiło programu, który tak szeroko wspierałby małe Ojczyzny”.

W ostatnich dniach rząd podjął też decyzję o zwiększeniu środków na Fundusz Inwestycji Lokalnych z 6 mld zł docelowo do 12 mld zł.

Źródło: regiony.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA