fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

regiony.rp.pl

Duże miasta za Trzaskowskim, mniejsze ośrodki za Dudą

fot. Stefan Mleczak
W małych lubelskich czy małopolskich gminach Andrzej Duda zyskał nawet ponad 80 proc. poparcia. Stolica stanęła murem za Rafałem Trzaskowskim.

Państwowa Komisja Wyborcza podała dziś rano oficjalne wyniki I tury wyborów. I tak Andrzej Duda uzyskał 43,67 proc. (8 mln 412 tys. głosów), Rafał Trzaskowski – 30,34 proc. (5 mln 845 tys.), Szymon Hołownia – 13,85 proc. (2 mln 667 tys.).

Na kolejnych miejscach znaleźli się: Krzysztof Bosak – 6,75 proc. (1 mln 300 tys. głosów); Władysław Kosiniak-Kamysz – 2,37 proc. 457 tys.; Robert Biedroń – 2,21 proc. (425 tys.). Kolejni kandydaci uzyskali poniżej 0,3 proc.

W trzech województwach wygrał kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski. W pozostałych trzynastu – kandydat PiS Andrzej Duda.

Trzaskowskiego poparli przede wszystkim mieszkańcy dużych miast. Duda uzyskał wysokie poparcie m.in. na Podkarpaciu, w Małopolsce oraz na Lubelszczyźnie.

W ujęciu według powiatów Andrzej Duda najlepsze wyniki zanotował w powiatach: janowskim (woj. lubelskie) – 75,04 proc., brzozowskim (woj. podkarpackie) – 72,13 proc. i przysuskim (woj. mazowieckie) – 72,13 proc.

Rafał Trzaskowski zwyciężył natomiast w miastach na prawach powiatu: w Sopocie – 52,83 proc., Gdyni – 47,97 proc. i Warszawie – 47,58 proc. Wśród powiatów ziemskich najlepszy wynik osiągnął w powiecie poznańskim – 43,05 proc.

Dostają wsparcie, to głosują

Z zestawienia PKW wynika, że ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda najlepszy wynik uzyskał w gminie Chrzanów w powiecie janowskim na Lubelszczyźnie. Tam poparło go aż 85,92 proc. wyborców.

– Ten kandydat najbardziej odpowiadał mieszkańcom. Gmina dużo zyskuje w ostatnich latach. Sporo środków płynie z Funduszu Dróg Samorządowych, czy też Funduszu Inwestycji Samorządowych – zauważa Marcin Sulowski, wójt gminy Chrzanów.

Jego zdaniem, dużą rolę odegrała też Karta Rodziny. – Jesteśmy społeczeństwem z tradycjami katolickimi, ludzie mogli obawiać się karty LGBT, ale też, że inny kandydat zabierze nam środki, by przeznaczyć je dla dużych miast czy Polski Zachodniej – dodaje wójt Sulowski.

Rafał Trzaskowski najlepsze wyniki osiągnął w Warszawie. Najwięcej głosów zebrał w dzielnicach Wilanów – 59,17 proc. i Ursynów – 53,52 proc. Na mapie jego poparcia wyróżnił się też Sopot, gdzie urzędujący prezydent Warszawy otrzymał 52,83 proc.

Ciekawostką wyborczą jest też gmina Cisna w Bieszczadach. Gdy w całym województwie i sąsiednich gminach bezapelacyjnie zwycięża Andrzej Duda, kandydat PiS-u, to w Cisnej mieszkańcy i turyści głosują na Rafała Trzaskowskiego.

– Jeśli chodzi o tę oś podziału Duda-Trzaskowski, zaskoczeń nie ma – uważa prof. Rafał Chwedrouk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem niedzielne wybory potwierdzają wcześniejszy podział Polski pomiędzy wyborców obu ugrupowań. – To się jeszcze bardziej pogłębia – uważa prof. Chwedoruk.

Zwraca uwagę na województwo łódzkie, które podczas wyborów staje się obwarzankiem, przypominającym… Hiszpanię. – Sama Łódź wraz z przyległymi gminami od kilkunastu lat dryfuje w stronę Platformy Obywatelskiej, a obrzeża województwa coraz częściej głosują na PiS – zauważa politolog.

W najbogatszej gminie w Polsce – w Kleszczowie, w łódzkim – zwyciężył Andrzej Duda, który zdobył 55 proc. głosów (1742), a jego główny konkurent Rafał Trzaskowski – 15 proc. (458 głosów), z łącznie oddanych 3154 ważnych głosów.

Zdaniem prof. Chwedoruka, w wymiarze wyborczym ciekawe jest też województwo śląskie. – I łódzkie, i śląskie to są takie polskie swing states (stany niezdecydowane – red). Łódzkie było zawsze bi-polarnie podzielone, bo tam wygrywali albo narodowcy, albo socjaliści. Natomiast Śląsk jest niesamowicie wymieszany – tłumaczy politolog.

Jego zdaniem, wyniki wyborów z tych dwóch województw pokazują, w którą stronę wieje wiatr. – Więc jeśli Andrzej Duda ma jakiś optymistyczny czynnik w tym, co się stało, to właśnie tutaj na Śląsku – dodaje ekspert.

Prawosławni za publicystą katolickim

Szymon Hołownia został zwycięzcą niedzielnych wyborów prezydenckich w mieście Hajnówka oraz w trzech gminach: Hajnówka, Czyże i Orla (Podlaskie). To tereny w większości zamieszkałe przez prawosławnych Białorusinów, które wcześniej głosowały na lewicę.

– Zdziwiło mnie to. Nie wiem, z czego to może wynikać? Może z faktu, że kandydat tydzień wcześniej do nas przyjechał? – zastanawia się Lucyna Smoktunowicz, wójt gminy Hajnówka.

W tej gminie, przy 62,5-proc. frekwencji, Hołownia zyskał 579 głosów, Duda – 542, a Trzaskowski – 383.

Na wysokie poparcie dla Hołowni w niektórych gminach podlaskich zwraca uwagę także prof. Chwedoruk. – To się, oczywiście, dokonało kosztem SLD. Na swój sposób byłoby to logiczne, gdyby nie fakt, że mówimy o katolickim publicyście, co najdobitniej pokazuje, że identyfikacje wyborców z politykami niekoniecznie pokrywają się z realiami – uważa ekspert.

Bosak lepszy od Trzaskowskiego

Małopolska to bastion PiS-u. Dane PKW pokazują, że urzędujący prezydent wygrałby w I turze w każdym powiecie, z wyjątkiem Krakowa i powiatu oświęcimskiego. W powiecie brzeskim Andrzej Duda zdobył 62,02 proc. głosów, Rafał Trzaskowski – zaledwie 13,76 proc. Podium zamyka Krzysztof Bosak. Lider Konfederacji w powiecie brzeskim zebrał niemal 9,5 proc., a w trzech gminach tego powiatu – Borzęcinie, Gnojniku i Iwkowej – Rafał Trzaskowski zdobył dopiero trzeci wynik. Wyprzedził go Krzysztof Bosak.

W gminie Borzęcin kandydat Konfederacji zdobył 416 głosów, co dało mu 10,66 proc. poparcia, podczas gdy w przypadku prezydenta Warszawy było to odpowiednio – 409 głosów i 10,48 proc. poparcia.

Prof. Chwedoruk zauważa, że najmocniejsze bastiony Boska są na ziemiach wschodnich i południowowschodnich, czyli tam, gdzie i PiS. – Ale są też na Ziemiach Odzyskanych, co się kompletnie w historyczną całość nie układa, i paradoksalnie, źle wróży Konfederacji – twierdzi politolog.

Jego zdaniem, to trochę przypomina casus Pawła Kukiza, który w 2015 roku poza Opolszczyzną i Dolnym Śląskiem dostał głosy względnie symetrycznie w całym kraju. – Ale tak się nie da w polityce. Trzeba mieć obszary, gdzie wykracza się poza średni poziom poparcia – mówi prof. Chwedoruk.

Biedroń poległ w mateczniku

Z kolei Robert Biedroń przegrał w Słupsku, mieście, którym cztery lata rządził. Pokonał go tam nawet Krzysztof Bosak. Największe poparcie zyskał Rafał Trzaskowski. Zagłosowało na niego 43 proc. mieszkańców miasta.

Andrzeja Dudę poparło 32,58 proc. wyborców. Trzecie miejsce należy do Szymona Hołowni, który zdobył poparcie 12,29 proc. głosujących. Czwarte miejsce przypadło Krzysztofowi Bosakowi – 5,66 proc. Następnie są: Robert Biedroń – 3,75 proc i Władysław Kosiniak-Kamysz – 2,06 proc.
Co mogło być przyczyną wyborczej porażki Biedronia w Słupsku? – Nie wiem, nie analizowałem tego – powiedział nam Artur Wiszniewski, przewodniczący największego klubu „Łączy nas Słupsk”, największego w Radzie Miasta.

Politolog zauważa, że poparcie dla PSL utrzymuje się cały czas w tych samych regionach, ale „nieco wysycha”. – To są ziemie odzyskane, część kielecczyzny, kujawsko-pomorskiego. PSL wyraźnie słabnie na Mazowszu, bo wcale tak nie jest, że ten region zawsze był prawicowy – zauważa ekspert.

Jego zdaniem, geografia poparcia – zarówno ludowców, jak i lewicy – niezbyt się zmienia, tylko kolory są mniej intensywne.

Źródło: regiony.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA