fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

regiony.rp.pl

Poidełka, recyklomaty, torby. Jak miasta zachęcają mieszkańców do porzucenia plastiku

Fot. Pixabay
„Plastik ćpnij w pieruny”, „Kranówka katowicka – szluknij sie z kokotka” – tak polskie samorządy zachęcają do ekologii.

Polskie samorządy nie czekają na wejście w życie w 2021 r. unijnego zakazu korzystania z jednorazowych naczyń, sztućców oraz słomek. Już teraz się z nimi żegnają. A razem z nimi rezygnują z plastikowych butelek. Pojawiły się też butelkomaty.

Automaty na butelki

Na razie recyklomatów jest mało. Tymczasem w krajach unijnych nie są niczym nowym. Pomagają zebrać miliony opakowań. W Polsce wciąż brakuje natomiast przepisów o rozszerzonej odpowiedzialności producentów, dzięki którym butelki i puszki można byłyby ponownie wykorzystać.

– W większości krajów Unii Europejskiej recyklomaty stawiane są przez podmioty prywatne zobowiązane do obsługi systemu kaucyjnego – wyjaśnia Michał Sztybel, zastępca prezydenta Bydgoszczy.

– Polska powinna wprowadzić dyrektywę unijną dotyczącą m.in. wdrożenia systemu kaucyjnego. Bydgoszcz reprezentuje Unię Metropolii Polskich w pracach legislacyjnych prowadzonych przez Ministerstwo Klimatu. Tylko zaangażowanie producentów opakowań, nałożenie na nich konkretnych obowiązków i spowodowanie obniżenia opłat dla mieszkańców w przypadku właściwej segregacji odpadów spowoduje realne i powszechne działanie recyklomatów – tłumaczy Michał Sztybel.

Polskie automaty mają więc charakter promujący ekologię. Najwięcej recyklomatów, bo aż 10, stoi w stolicy. Warszawiacy mogą do nich wrzucać plastikowe i szklane butelki po napojach oraz puszki. W zamian otrzymują ECO-punkty wymienne na nagrody – m.in. zniżki na kawę, bilety do kina, teatru, parku trampolin, prenumeratę czasopism oraz kosmetyki naturalne. Miasto zdecydowało się zwiększyć ich liczbę po sukcesie automatu z pl. Bankowego. Cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Warszawiacy wrzucili do niego ponad 70 tys. butelek plastikowych, 16 tys. szklanych i prawie 27 tys. puszek.

W ub.r. dwa tego typu automaty pojawiły się również w Krakowie. Jeden z nich z inicjatywy radnego stał w budynku miejskim. Drugi pojawił się w siedzibie MPO i stoi tam do dziś. W Krakowie nie ma takich zachęt jak w Warszawie. W zamian za oddane butelki otrzymuje się instrukcję, jak prawidłowo segregować odpady.

Wkrótce recyklomat pojawi się w Toruniu.

– Przygotowujemy pilotażowy program uruchomienia butelkomatu w jednym z centrów handlowych przy współpracy z regionalnym odbiorcą butelek – wyjaśnia Magdalena Stremplewska z toruńskiego magistratu.

– Będzie miał charakter głównie informacyjno-edukacyjny. Pozwoli sprawdzić, jakim cieszy się zainteresowaniem mieszkańców Torunia i jakie efekty ekologiczne zostaną uzyskane – podkreśla Magdalena Stremplewska.

W Łodzi nie ma takich planów. – Wolimy ułatwiać prawidłową segregację odpadów nadających się do recyklingu poprzez np. wyszukiwarkę dostępną na stronie internetowej urzędu miasta, która wskazuje do jakiego pojemnika wrzucić konkretny odpad. Jest to również działanie proedukacyjne w odróżnieniu od idei butelkomatu, która może utrwalać negatywne przyzwyczajenia konsumenckie – wyjaśnia Antonina Majchrzak, przewodnicząca komisji ochrony środowiska Rady Miejskiej w Łodzi.

Woda i współdzielenie

Miasta promują również picie kranówki zamiast butelkowanej wody.

Katowice prowadzą kampanię społeczną „Kranówka katowicka – szluknij sie z kokotka” (nazwa hasła nawiązuje do gwary śląskiej), zainaugurowaną w 2019 roku przez urząd miasta i Katowickie Wodociągi. Ma ona zachęcać do ograniczania stosowania opakowań z tworzyw sztucznych.

– Dystrybutory na wodę z butlami są sukcesywnie zastępowane przez poidełka z wodą do picia. Obecnie w budynkach urzędu zamontowanych jest osiem poidełek w miejscach ogólnodostępnych, z których korzystają mieszkańcy. Pracownicy zostali poinformowani, że woda jest zdatna do picia, a miejsca poboru wody zostały oznakowane logo kampanii „Kranówka katowicka – szluknij sie z kokotka”. Na wszystkich spotkaniach w urzędzie podawana jest wyłącznie woda z kranu – mówi Krzysztof Kaczorowski z Urzędu Miasta w Katowicach.

Wrocław prowadzi kampanię #WROCŁAWNIEMARNUJE.

– To długoterminowa akcja, prowadzona w duchu zero waste. Urząd Miejski i instytucje miejskie będą odchodziły od używania plastikowych opakowań. Od jesieni rozpoczął się montaż zdrojów wodnych z kranówką w szkołach. Dotychczas zrealizowano osiem takich punktów. Nie tylko w szkołach – zdroje z wodą zdatną do picia znajdują się również na ulicach miasta, w kilkunastu popularnych lokalizacjach, takich jak rynek czy plac Dominikański. Sieć jest rozwijana, w tym roku powstaną kolejne takie zdroje. Warto zaznaczyć, że w cenie półlitrowej butelki z wodą mamy około 200 litrów kranówki – przekonuje Marcin Obłoza z wrocławskiego magistratu. Od jesieni ub.r. we Wrocławiu rozpoczął się montaż zdrojów wodnych w szkołach podstawowych. Dotychczas zrealizowano osiem takich punktów.

W Poznaniu zakończyła się właśnie kampania, którą promowały takie hasła jak: „Bądź rychtyk i plastik ćpnij w pieruny!”, „Porzónnie śwignij na gemyle, a nie byle jak”.

– Dzięki wykorzystaniu gwary poznańskiej była ona atrakcyjna dla starszego, jak i młodszego odbiorcy. Odwołano się w niej do lokalnej tożsamości. Wykorzystano szereg działań promocyjnych – reklamy outdoorowe typu citylight na przystankach w atrakcyjnych lokalizacjach, animacje w transporcie publicznym oraz media społecznościowe – tłumaczy Joanna Żabierek z Urzędu Miasta w Poznaniu.

– Głównymi celami było: propagowanie dobrych praktyk ograniczenia plastiku, popularyzacja rozwiązań związanych z ekonomią współdzielenia (podzielnia, giveboxy), zachęcenie mieszkańców do prawidłowej segregacji odpadów, zaangażowanie mieszkańców do działań poprzez ukazanie pozytywnych następstw segregacji odpadów – mówi Joanna Żabierek.

Edukacja najważniejsza

Coraz częściej miasta organizują zajęcia ekologiczne w szkołach.

– Dysponujemy Ośrodkiem Edukacji Ekologicznej w Lesie Łagiewnickim, którego oferta dostępna jest dla łódzkich szkół przez cały rok, ponadto zajęcia edukacyjne realizowane są przez Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, Leśnictwo Miejskie i Ogród Botaniczny – wyjaśnia Antonina Majchrzak.

Źródło: regiony.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA