fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

regiony.rp.pl

Do gry o pieniądze dla gmin turystycznych włącza się nowy gracz

Fot. Pixabay
W 2019 roku stolicę Małopolski odwiedziło ponad 14 mln osób, które wydały w mieście ok. 7,5 mld zł. To były dobre czasy.

Rok później, z powodu pandemii, do Krakowa przyjechało już jedynie 7 mln turystów a – jak wynika z prowadzonych na zlecenie krakowskiego magistratu badań – miasto straciło ponad 4 mld zł przychodu z turystyki. Drastycznie zmalała liczna turystów zagranicznych.

I dlatego właśnie Jacek Majchrowski, prezydent miasta, uważa, że rząd powinien uruchomić specjalne wsparcie nie tylko dla gmin górskich, dla których turystyka jest ważnym źródłem dochodów, ale również dla Krakowa, bo i dochody miasta opierają się w sporej części na turystyce.

List do premiera

Zdaniem prezydenta Majchrowskiego, zarówno Kraków, jak i gminy górskie, sporo straciły z powodu ograniczenia działalności branży turystycznej. W liście do premiera Mateusza Morawieckiego prezydent Krakowa apeluje o utworzenie specjalnego funduszu dla Krakowa z przeznaczeniem na inwestycje głównie w turystyce, proponuje też odmrożenie działalności w branży turystycznej, ale i kulturalnej.

Argumenty są proste: pomoc w odbudowie krakowskiego rynku turystycznego wpłynie na ruch turystyczny i gospodarkę kraju. – Kraków stał się kołem zamachowym dla rozwoju turystyki w naszym kraju, bo jego popularność przekładała się na stały wzrost gości zagranicznych w statystykach ruchu przyjazdowego do Polski – podkreśla we wniosku prezydent Majchrowski.

Więcej dla kultury

Prezydent przypomina, że mocne wsparcie potrzebne jest także branży kultury, bardzo ważnej dla Krakowa. Stolica Małopolski – nazywana kulturalną stolicą kraju, może się pochwalić prawie 500 adresami instytucji kultury, z czego 117 stanowią oddziały muzealne. Ważną częścią miasta są festiwale – tylko w tym sektorze w Krakowie pracuje od 5 do 7 tys. osób, a ekonomiczna wartość wydarzeń, które dzięki nim powstają, sięga 500 mln zł.

Z powodu obecnej sytuacji same tylko muzea miejskie utraciły kilkanaście milionów złotych. – Niedawno świetnie prosperujące, a dziś zamknięte placówki kulturalne: kluby, teatry, sale koncertowe czy kinowe, to pogłębiające się straty nie tylko w sektorze kultury, ale także w branży turystycznej, gastronomii i wielu innych – ściśle związanych z kulturą – podkreśla Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta miasta.

Zaznacza przy tym, że lockdown nie tylko spowodował mniejsze wpływy do miejskiego budżetu, ale w dramatycznej sytuacji postawił także przedsiębiorców pracujących w branżach turystycznej, gastronomicznej, kulturalnej. – Miasto pomaga, ale w niektórych działaniach ta pomoc, chociaż ważna – nie wystarczy. Potrzeba innych, systemowych rozwiązań, i o to apelujemy do premiera – dodaje rzeczniczka.

Pomoc miasta

Od początku pandemii Kraków dołożył własnych środków, aby pomóc przedsiębiorcom i instytucjom kultury. Zostało zrealizowanych wiele pomysłów i akcji pomocy, jak chociażby interaktywna mapa zakupów na święta z ofertą miejscowych przedsiębiorców.

W ubiegłym roku miasto wprowadziło też program „Pauza”, który polegał na udzielaniu ulg i zniżek w podatkach i opłatach lokalnych. Program kosztował miejską kasę około 200 mln zł. To potrzebna i ważna pomoc, ale zdaniem prezydenta Majchrowskiego konieczne jest dodatkowe zaangażowanie państwa. I dodatkowe pieniądze.

Stąd pomysł na specjalny fundusz dla Krakowa. W liście przesłanym 25 stycznia premierowi, władze Krakowa zwracają też uwagę na potrzebę większego wsparcia firm z branży turystycznej i gastronomicznej poprzez rozszerzenie listy kodów PKD (klasyfikacja działalności). Chodzi m.in. o to, by pomocą mogły zostać objęte np. firmy, których PKD nie uprawniało do tej pory do pomocy rządowej. Takich firm w stolicy Małopolski jest sporo.

Źródło: regiony.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA