Jedną z najciekawszych w tym sezonie rund zasadniczych Grand Prix Polacy zdominowali - cała czwórka biało-czerwonych zameldowała się w półfinale, podczas gdy sztuka ta nie udała się takim tuzom jak aktualny mistrz świata, Australijczyk Jason Doyle (turniej skończył ciężkim wypadkiem) czy dotychczasowy wicelider klasyfikacji generalnej, Szwed Fredrik Lindgren.

Najlepiej z Polaków zaprezentował się Bartosz Zmarzlik, który plecy rywala oglądał tylko dwukrotnie - raz Macieja Janowskiego i raz Taia Woffindena. Janowski był bezkompromisowy - zdobywał albo trzy punkty, albo zero, przy czym raz w kontrowersyjnych okolicznościach został wykluczony przez sędziego. Łącznie zgromadził 9 punktów, o 1 mniej niż Patryk Dudek i tyle samo co Przemysław Pawlicki.

Już fazie zasadniczej było wiadomo, że co najmniej jeden z Polaków stanie na podium, ponieważ... wszyscy zakwalifikowali się do tego samego półfinału. W nim ze startu najlepiej wyszedł Zmarzlik, jego tropem podążył Janowski, a Pawlicki i Dudek zajęli się walką między sobą, w efekcie nie zagrozili prowadzącej dwójce.

Z drugiego półfinału awansowali Greg Hancock i Tai Woffinden, który w ten sposób kontynuuje swoją serię finałowych występów. Brytyjczyk jako jedyny w stawce już po raz piąty zaprezentował się w ostatnim biegu.

Jako pierwszy pole startowe w finale wybierał jednak Zmarzlik - postawił na to najbardziej wewnętrzne i nie pomylił się - wystrzelił spod taśmy, wypracował sobie sporą przewagę nad Woffindenem i nie dał się wyprzedzić przez cztery okrążenia, choć Brytyjczyk z każdym okrążeniem coraz mocniej go naciskał. Na trzecim miejscu finiszował Janowski, tocząc ostry bój z Hancockiem.

To trzeci wygrany turniej zawodnika Stali Gorzów w karierze. Poprzednio triumfował w 2014 roku na swoim domowym torze, gdy występował jeszcze z "dziką kartą", oraz w zeszłym roku w Szwecji.

Woffinden, choć drugi, powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej. Teraz ma aż 20 punktów przewagi nad drugim zawodnikiem, Szwedem Fredrikiem Lindgrenem. Janowski traci do niego 2 punkty, Zmarzlik jest piąty.

Kolejny turniej, Grand Prix w szwedzkiej Malilli, odbędzie się 11 sierpnia. Rok temu wygrał tam Zmarzlik.

Wyniki Grand Prix Wielkiej Brytanii w Cardiff:

1. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 16 (3,3,2,3,2,3) + 1. miejsce w finale
2. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 14 (3,1,3,1,3,3) + 2. miejsce w finale
3. Maciej Janowski (Polska) - 11 (3,w,3,0,3,2) + 3. miejsce w finale
4. Greg Hancock (USA) - 12 (0,3,3,2,2,2) + 4. miejsce w finale
5. Patryk Dudek (Polska) - 10 (1,2,2,3,2,0)
6. Przemysław Pawlicki (Polska) - 10 (2,2,2,2,1,1)
7. Craig Cook (Wielka Brytania) - 9 (0,3,3,3,w,d)
8. Emil Sajfutdinow (Rosja) - 8 (2,3,2,0,0,1)
9. Chris Holder (Australia) - 7 (2,1,1,0,3)
10. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 7 (1,2,1,2,1)
11. Matej Zagar (Słowenia) - 6 (0,1,1,1,3)
12. Artiom Łaguta (Rosja) - 6 (1,0,1,3,1)
13. Nicki Pedersen (Dania) - 6 (2,2,0,2,d)
14. Jason Doyle (Australia) - 5 (1,1,0,1,2)
15. Martin Vaculik (Słowacja) - 3 (3,0,u,d,d)
16. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 1 (w,w,0,1,w)
17. Daniel Bewley (Wielka Brytania) - 0 (0)

Czołówka klasyfikacji generalnej po pięciu turniejach Grand Prix:

1. Woffinden - 81 punktów
2. Lindgren - 61
3. Janowski - 59
4. Sajfutdinow - 56
5. Zmarzlik - 55
6. Hancock - 53
7. Łaguta - 47
8. Dudek - 46
..
13. Pawlicki - 24