Już tylko kilka dni pozostało do wejścia w życie nowej ustawy regulującej rynek audytorski i działalność biegłych rewidentów. Wprowadza ona dla nich wiele nowych obowiązków i ograniczeń. Nic zatem dziwnego, że tematowi nowych regulacji poświęcono sporo miejsca podczas obchodów jubileuszu 25-lecia powołania Krajowej Izby Biegłych Rewidentów 13 czerwca w Warszawie.

Wchodzące w życie 21 czerwca przepisy wprowadzają sporo zmian przede wszystkim dla audytorów obsługujących tzw. jednostki zaufania publicznego (JZP), głównie banki i spółki giełdowe. Ustanowiono dość krótki, bo pięcioletni, okres obowiązkowej rotacji audytora w JZP. Nie będzie można łączyć audytu w JZP ze świadczeniem na ich rzecz licznych usług, w tym doradztwa podatkowego.

Te wymogi ironicznie skomentował nestor audytorskiej profesji dr Zdzisław Fedak.

– Ustawa prowadzi do rozwarstwienia środowiska biegłych rewidentów na szlachtę obsługującą JZP i plebs obsługujący pozostałych klientów – powiedział Fedak, który był członkiem władz KIBR w pierwszych kadencjach.

Nową ustawę komentował też obecny prezes KIBR Krzysztof Burnos.

– Mamy do czynienia z jedną z najbardziej restrykcyjnych regulacji w Europie, która, mówiąc niemal serio, stara się zlikwidować nieprawidłowości nieodnotowywane dotychczas wśród biegłych rewidentów – zauważył. Nawiązał przy tym do uzasadnienia zarówno rządowego projektu, jak i późniejszych poprawek zgłaszanych przez różne organizacje. Wszędzie tam kładziono nacisk na zwalczanie nadmiernych powiązań pomiędzy audytorem a badaną firmą, wskazując na głośne skandale z audytorami Enronu w USA. W Polsce jednak – co podkreślali biegli rewidenci podczas prac nad ustawą – takich przypadków nie stwierdzono.

Jubileusz był też okazją do nakreślenia zadań na przyszłość. Podkreślano m.in. konieczność konsolidacji małych firm audytorskich i rozszerzenia palety nowych usług, zwłaszcza wobec ograniczeń nałożonych nową ustawą.

– Ustawy się zmieniają, a zawód zostaje – podsumował Zdzisław Fedak.

Na to, że biegły rewident to bardzo ceniony zawód, wskazywali też goście gali. Wiceminister finansów Wiesław Janczyk podkreślił: – Bez waszej pracy Polska nie byłaby atrakcyjna dla inwestorów.

Z kolei były prezes Giełdy Papierów Wartościowych Wiesław Rozłucki nazwał biegłych rewidentów „najlepszymi przyjaciółmi członka rady nadzorczej".

Dziś uprawnienia biegłego rewidenta ma ok. 7 tys. osób, ale aż 4 tys. z nich nie wykonuje zawodu. Średnia wieku w tym środowisku to 56 lat.