Materiał powstał we współpracy z polsko-szwajcarskim Forum Dialogu Dla Zdrowia

O cyfryzacji polskiego i szwajcarskiego systemu ochrony zdrowia dyskutowali uczestniczy Polsko-Szwajcarskiego Forum Dialogu dla Zdrowia. To cykliczne, coroczne wydarzenie organizowane od 2011 r. przez Ambasadę Szwajcarii w Polsce i Polsko-Szwajcarską Izbę Gospodarczą. Forum ma na celu analizę bieżących trendów i wyzwań w sektorze ochrony zdrowia. Co roku zmienia się jednak główny temat wydarzenia. W 2020 r. była nim pandemia koronawirusa. W roku 2021 konferencję skoncentrowano na badaniach i rozwoju. Tegoroczną zaś edycję wydarzenia poświęcono cyfryzacji w sektorze zdrowia. Taki wybór tegorocznego tematu wynika z faktu, że pandemia z jednej strony przyspieszyła, i to dość gwałtownie, digitalizację, a z drugiej odsłoniła znaczące niedobory w tej materii.

Perspektywa szwajcarska

Jak wskazał Jürg Burri, ambasador Szwajcarii w Polsce, 12. edycja Forum to doskonała okazja do dyskusji o tym, co obydwa kraje mogą sobie wzajemnie zaoferować w zakresie cyfryzacji sektora ochrony zdrowia, aby zwiększyć jego efektywność. W ocenie ambasadora Polska szybko odpowiedziała na wyzwania pandemii w zakresie cyfryzacji, o czym świadczy choćby 16 mln użytkowników Internetowego Konta Pacjenta i ponad miliard wypisanych e-recept.

Pacjenci oczekują wysokiej jakości usług. I aby je zapewnić Polska i Szwajcaria mogą się uczyć i wspomagać

Jürg Burri, ambasador Szwajcarii w Polsce

– Z kolei firma Roche Diagnostics była bardzo pomocna, jeśli idzie o testowanie w Polsce podczas pandemii. Zarówno Roche, jak i Novartis widzą wielki potencjał w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia, poczynając od diagnozy przez leczenie aż po monitorowanie efektywności terapii. Obie firmy inwestują miliardy w cyfryzację i ustanawiają globalne partnerstwa w tym zakresie – podkreślał Jürg Burri. Dlatego jego zdaniem to dobry moment na współpracę, bo system w Polsce jest dynamiczny, a biznes szwajcarski oferuje ze swej strony poważnych partnerów.

O perspektywie szwajcarskiej mówiła też Elisabeth Schneider-Schneiter, członek parlamentu Szwajcarii, prezes Izby Handlu i Przemysłu Bazylei. – Pandemia wskazała, że musimy przyśpieszyć proces cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. Potrzebna jest efektywna, spersonalizowana pomoc dla pacjentów, wzmocnienie działań badawczych i bardziej przejrzyste zarządzanie danymi. A korzyści, dla strony publicznej i prywatnej, z posiadania takiego ekosystemu widać choćby na przykładzie Izraela – mówiła Schneider-Schneiter, przypominając, że Szwajcaria, w szczególności Bazylea, to znany ośrodek sektora biotec i life-science. Przyznała jednak, że choć jej kraj zajmuje wysokie miejsce w rankingach innowacyjności, to koszty B+R w Szwajcarii rosną, a cyfryzacja systemu ochrony zdrowia nie była dotychczas dla Szwajcarów priorytetem, co m.in. wynika z faktu, że Szwajcaria jest złożona z 26 kantonów, a to de facto oznacza 26 różnych systemów ochrony zdrowia.

– Szwajcarzy obawiają się przekazywania ich danych zdrowotnych. Potrzebne są więc ramy prawne dotyczące używania danych dla urzędowych statystyk oraz dla użytku firm farmaceutycznych – analizowała Schneider-Schneiter. Jej zdaniem szwajcarskie firmy muszą jednak skorzystać na możliwościach płynących z cyfryzacji. Tym bardziej że mierzą się z konkurencją z Azji, skąd pochodzi coraz więcej patentów farmaceutycznych.

Polskie sukcesy

W Szwajcarii musimy przyśpieszyć cyfryzację systemu ochrony zdrowia

Elisabeth Schneider-Schneiter, członek parlamentu Szwajcarii, prezes Izby Handlu i Przemysłu Bazylei

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

– Jeżeli chodzi o cyfryzację polskiego systemu ochrony zdrowia, mamy się czym pochwalić. Pandemia koronawirusa przyspieszyła jego transformację. Naszą standardową usługą jest e-recepta. W ciągu krótkiego przecież okresu jej funkcjonowania wydano już 1,1 mld elektronicznych recept dla 35 mln Polaków. Rozwijamy też e-skierowania. Ponadto pacjenci mają dostęp do indywidualnych informacji na internetowych kontach pacjenta (IKP). IKP to punkt styku każdego z nas z systemem ochrony zdrowia. Z IKP korzysta już 16 mln aktywnych użytkowników – wyliczał Hubert Życiński, wicedyrektor Departamentu Innowacji w Ministerstwie Zdrowia.

Jak dodał, resort rozszerza też stale funkcjonalności, jeśli chodzi o wymianę elektronicznej dokumentacji medycznej i raportowanie zdarzeń medycznych, które zaczęły działać w lipcu 2021 r.

– Cyfryzacja systemu pomaga nie tylko nam, personelowi medycznemu, ale także pacjentom. Oszczędza czas jednym i drugim. E-recepty sprawdziły się w szczególny sposób podczas pandemii – zauważył prof. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

– Polska z sukcesem wdraża rozwiązania cyfrowe i ma potencjał, by stać się liderem cyfryzacji i rozwiązań AI. Prawie 16 mln unikalnych użytkowników IKP oraz ponad miliard e-recept – to imponujące osiągnięcia, które dowodzą, że efektywna cyfryzacja w ochronie zdrowia jest możliwa – zauważyła Irma Veberič, dyrektor generalna Roche Polska.

Dane wyzwaniem

Wielkie zadanie stojące przed sektorem to integracja danych. – W systemie opieki zdrowotnej mamy mnóstwo danych pochodzących z różnych źródeł i dlatego musimy je zintegrować. Na pewno potrzebujemy lepszego systemu wymiany danych. Szpitale i prywatne praktyki korzystają z danych zgromadzonych „u siebie”, gorzej z dostępem do danych zewnętrznych. Każdy podmiot realizujący świadczenia medyczne powinien wiedzieć, choćby co wcześniej przepisano pacjentowi. Potrzeba więcej danych o pacjencie – mówił prof. Mitkowski.

Z Internetowego Konta Pacjenta (IKP) korzysta już 16 mln użytkowników. Wydano już 1,1 mld e-recept

Hubert Życiński, wicedyrektor Departamentu Innowacji w Ministerstwie Zdrowia

– Dzięki dzieleniu się danymi pacjenta lekarz może holistycznie spojrzeć na pacjenta i wydać spersonalizowany przepis. My zaś dzięki użyciu danych możemy przyspieszyć wprowadzanie wielu terapii – wtórowała Veberič.

– Ważna jest odpowiedź na pytanie, kto jest właścicielem danych. To jedno z zagadnień. Młode pokolenie ma do tego zupełne inne podejście. Paradygmaty się zmieniają. Niewątpliwie potrzebne są czyste dane, a następnie ich wykorzystanie, choćby w kierunku od lekarza ogólnego do lekarza specjalisty – mówiła Monique Clua Braun, country president Novartis Poland.

– Duża liczba danych zgromadzonych w centralnym systemie e-zdrowie (P1) to wiele korzyści, jak m.in.: możliwość ich analizy i lepsza opieka nad pacjentem, monitoring, ale to także pewne wyzwania związane z ich wykorzystywaniem oraz bezpieczeństwem – zauważył Andrzej Sarnowski, Dyrektor do Spraw Rozwoju SIM i Wdrożeń w Centrum e-Zdrowia. Wskazał, że w Polsce wybrano określony centralny zbiór danych. Są to: e-recepta, skierowanie, informacje o każdej wizycie, jaką chorobę wykryto oraz jakie procedury medyczne wdrożono. Papierowy dokument zmienia się w wersję elektroniczną. Jednak przyjęcie dokumentu z każdego podmiotu leczniczego byłoby problemem. Funkcjonuje więc podział. Istnieje zbiór ww. danych przechowywanych centralnie, ale też dane np. ze szpitala są przechowywane lokalnie, więc zachwianie e-systemu nie spowoduje ich utraty, gdyż dane pozostaną w podmiocie leczniczym.

Dane są i powinny być wykorzystywane do lepszej opieki nad pacjentami. Przykładowo może to być informacja trafiająca do lekarza prowadzącego, że pacjent przestał wykupywać leki.

Cyfryzacja systemu pomaga zarówno nam, personelowi medycznemu, jak i pacjentom

prof. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego

– W przypadku kardiologii istotne dane gromadzone w urządzeniach wszczepialnych mogą być transmitowane dzięki zdalnemu monitoringowi. Używając ich, możemy przewidzieć konieczność hospitalizacji, i próbować uchronić przed nią pacjenta. Na podstawie zdalnego nadzoru elektrokardiograficznego wiemy, że w przypadku populacji powyżej 65 lat migotanie przedsionków występuje u 23 proc. pacjentów. Wiedza ta powinna skłonić do aktywnego poszukiwania tej arytmii – jednej z głównych przyczyn udarów mózgu. Zakres użycia danych zależy tylko od naszej wyobraźni – stwierdził prof. Mitkowski.

– Część zgromadzonych danych można zanonimizować i następnie wykorzystać do celów statystycznych – przyznał Sarnowski, podkreślając, że w Polsce to resort zdrowia wyznacza ramy do wykorzystania tego typu danych. Centrum e-Zdrowia może wykorzystać te dane na trzy sposoby. Po pierwsze, może wykorzystać algorytm komercyjny i osadzić go w publicznych bazach. Nie ma w tym przypadku ryzyka utraty danych. Po drugie, może przekazać dane do podmiotu komercyjnego celem analiz statystycznych, ale tylko w sposób, w którym podmiot komercyjny nie będzie mógł połączyć danych z konkretnym pacjentem (części danych może zabraknąć, aby uniemożliwić identyfikację pacjentów). Pojawia się tu kwestia weryfikacji podmiotu i zawarcia umowy o zachowaniu poufności. Po trzecie, może się to odbyć bez weryfikacji i bez problemów natury prawnej o ile pacjent zechce wskazać, które dane chce udostępnić placówce leczniczej. Placówka może kupić rozwiązanie komercyjne np. algorytm i wykorzystać posiadane dane. Dodatkowym walorem jest tu świadoma zgoda pacjenta.

- Wierzę, że całościowe spojrzenie na wyzwania stojące przed systemami ochrony zdrowia i współpraca na rzecz wdrażania możliwie najlepszych rozwiązań – niosą konkretne korzyści pacjentom i całemu systemowi. Pandemia COVID-19 przyspieszyła zwrot w kierunku cyfryzacji i wykorzystania jej możliwości do wsparcia funkcjonowania systemów opieki zdrowotnej. Również w tym obszarze, dzięki działającemu w Polsce Roche Global IT Solution Centre – jesteśmy w stanie proponować rozwiązania umożliwiające monitorowanie, leczenie oraz zarządzanie danymi w systemie ochrony zdrowia – deklarowała Irma Veberič.

Dalsze perspektywy

– Cyfryzacja w szwajcarskim systemie ochrony zdrowia jest słabsza niż poziom cyfryzacji w innych sektorach. Niemniej musi postępować tak jak w innych krajach OECD. Wymaga to też zaangażowania ze strony prywatnego biznesu – mówiła Schneider-Schneiter.

Polskie osiągnięcia dowodzą, że efektywna cyfryzacja w ochronie zdrowia jest możliwa

Irma Veberič, dyrektor generalna Roche Polska

– Strona prywatna też jest partnerem. Musimy zmieniać system razem tak, aby społeczeństwo było zdrowsze – stwierdziła Irma Veberič.

– Partnerstwa, rządy, biznes, start-upy, jednorożce, uczelnie. Wszyscy powinni znaleźć swe miejsce przy stole. To formuła otwartych innowacji. Potem pomysły możemy wdrożyć do systemu. Wielkie zmiany wymagają współpracy, a system ochrony zdrowia to wiele wyzwań – podkreślała Monique Clua Brown.

– W Polsce jesteśmy w środku rewolucji cyfrowej w systemie ochrony zdrowia, ale wiele wyzwań wciąż przed nami. Pracujemy nad pilotem e-rejestracji, która umożliwi umówienie się na wizytę do lekarza przez IKP, a także zarządzanie wizytą. Program pilotażowy skończymy do końca br. – zapowiedział Życiński.

– To oczywiste, że musi być system e-rejestracji. Nasze społeczeństwo jest bardzo zajęte – uznał prof. Mitkowski.

Wielkie zmiany wymagają współpracy, a system ochrony zdrowia to wiele wyzwań

Monique Clua Braun, country president Novartis Poland

– Mamy też ambitne plany, jeśli chodzi o rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją, analizowaniem indywidualnego zdrowia pacjenta właśnie w oparciu o sztuczną inteligencję, a także z rozwiązaniami, które wspomagają podejmowanie decyzji diagnostycznych i klinicznych przez profesjonalistów medycznych. Te funkcjonalności będziemy wdrażać, korzystając z funduszy europejskich na lata 2021–2027 – dodał Życiński.

– Standard cyfryzacji w Polsce jest wysoki, podobnie jak standard szwajcarskich firm inwestujących miliardy w cyfryzację systemu ochrony zdrowia, ale pacjenci oczekują wysokiej jakości usług. I aby je zapewnić, Polska i Szwajcaria mogą się uczyć i wspomagać na wielu polach – puentował Jürg Burri.

Materiał powstał we współpracy z polsko-szwajcarskim Forum Dialogu Dla Zdrowia