fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Alexander Van der Bellen prowadzi w wyborach prezydenckich w Austrii

Alexander Van der Bellen
AFP
Według ogłoszonych wieczorem wstępnych wyników w drugiej turze wyborów prezydenckich w Austrii zwyciężył kandydat niezależny Alexander Van der Bellen, uzyskując 51,68 proc. głosów - informuje agencja APA.

Jego rywal Norbert Hofer z prawicowo-populistycznej Austriackiej Partii Wolności (FPOe) Norbert Hofer uzyskał 48,32 proc.

Dane te nie obejmują głosów oddanych listownie; zostaną one policzone w poniedziałek. APA pisze, że prawdopodobnie poprawi się jeszcze wynik Van der Bellena. Powyborcza prognoza firmy ARGE Wahlen przewiduje, że zdobędzie on w sumie 53,3 proc. głosów.

Według wstępnych danych frekwencja wyborcza wyniosła 65,65 proc. ARGE Wahlen przewiduje, że po uwzględnieniu głosów oddanych pocztą wzrośnie ona do 74 proc.

Hofer uznał swą porażkę już po ogłoszeniu wyników sondaży exit poll. Pogratulował Van der Bellenowi zwycięstwa, zapowiedział, że będzie kandydował w następnych wyborach prezydenckich.

Pierwszą turę wyborów 24 kwietnia wygrał z wynikiem 35,05 proc. Norbert Hofer. Alexander Van der Bellenem zdobył 21,34 proc. głosów. W przeprowadzonej 22 maja drugiej turze popierany przez austriacką lewicę Van der Bellen pokonał Hofera różnicą zaledwie niecałych 31 tys. głosów. Jednak zanim został oficjalnie zaprzysiężony, Trybunał Konstytucyjny nakazał 1 lipca powtórzenie drugiej tury we wszystkich okręgach wyborczych z powodu naruszenia przepisów chroniących przed manipulacjami wyborczymi oraz przedwczesnego podawania częściowych wyników głosowania. Trybunał uznał w ten sposób zasadność części zarzutów, jakie zawierał złożony przez FPOe wniosek o unieważnienie drugiej tury.

Powtórne głosowanie miało się pierwotnie odbyć 2 października, ale na początku września okazało się, że wśród kart odebranych już przez wielu zamierzających głosować pocztą wyborców były i takie, które po ich wypełnieniu i zaklejeniu zaczynały się rozpadać. W tej sytuacji parlament postanowił opóźnić wybory, przesuwając je na 4 grudnia.

Powtórka drugiej tury austriackich wyborów prezydenckich jest w Europie obserwowana w napięciu - wielu polityków europejskich nie kryło zaniepokojenia możliwością wygranej Hofera, który w referendum w 1994 r. głosował przeciwko wejściu Austrii do Unii Europejskiej i postuluje zaostrzenie austriackiej polityki imigracyjnej - choć już obecna jej wersja budzi poważne niezadowolenie sąsiednich Niemiec i Włoch.

Wiodącym tematem przedwyborczych publicznych dyskusji obu kandydatów była przyszłość integracji europejskiej. W telewizyjnej debacie 17 listopada Van der Bellen zarzucił swemu rywalowi ustawiczne nawiązywanie do kwestii ewentualnego Oexitu (od niemieckiej nazwy Austrii - Oesterreich). W odpowiedzi Hofer zadeklarował, że nawet wyjście Francji z UE - czego on sam się nie spodziewa - nie byłoby dla Austrii żadną okazją do rezygnacji z członkostwa. Nie wykluczył jednak konieczności takiego rozwiązania w razie przyjęcia do UE Turcji lub dalszego osłabiania pozycji państw narodowych.

Obaj dyskutanci byli natomiast zgodni, że Austria nie może uczestniczyć w ewentualnych siłach zbrojnych UE, gdyż neutralność zabrania jej podporządkowywania się obcemu dowództwu wojskowemu. Hofer opowiedział się ponownie za natychmiastowym uchyleniem unijnych sankcji wobec Rosji, które według niego szkodzą austriackiej gospodarce. Van der Bellen za najrozsądniejszą uznał tutaj politykę małych kroków z założeniem, że Rosja dokona najpierw korektur swego postępowania w sprawie Ukrainy.

Agencja APA pisze, że wstępne, nieoficjalne rezultaty wyborów są oczekiwane w niedzielę ok. godz. 19.30. Głosy oddane pocztą mają być liczone w poniedziałek.

Źródło: PAP/ rp.pl/ BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA