Zgodnie z prawem, przedsiębiorcom nie wolno podejmować działań wprowadzających konsumentów w błąd. W rezultacie takich praktyk mogą oni zdecydować się na zakup towaru lub usługi, czego w normalnej sytuacji by nie zrobili.

Takie stanowisko wynika wprost z przepisów ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, która w art. 3 wyraźnie zakazuje stosowania takich działań, a w art. 4 precyzuje, że praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu.

W związku z tym za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności takie działanie lub zaniechanie przedsiębiorcy, które wprowadza jego klienta w błąd. Przykładem nieuczciwej praktyki rynkowej jest emitowanie reklam zawierających nieprawdziwe informacje. Z tego właśnie powodu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował kampanię jednej ze spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych realizowanej pod hasłem „Zapisz się za darmo".

W jej ramach przedsiębiorca zachęcał do uzyskania członkostwa w kasie oraz otwarcia rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego. Reklamy pojawiły się w telewizji, radiu, prasie, Internecie, ponadto w formie ulotek oraz SMS i e-maili. Ofertę promowano od 1 czerwca do 31 sierpnia 2012 r. m.in. hasłami: Zapisz się za darmo do końca sierpnia i za darmo przelewaj pieniądze w oddziale; 0 zł za przelewy w oddziale. Zdaniem UOKiK, na podstawie tych haseł konsumenci mogli odnieść wrażenie, że będą mogli za darmo dokonywać przelewów, gdy założą konto w tej instytucji.

Jak się okazało, w rzeczywistości nowy członek mógł wykonywać darmowe przelewy tylko do końca sierpnia, czyli w czasie obowiązywania promocji. W opinii urzędu, gdyby konsumenci mieli rzetelne informacje o okresie obowiązywania oferty, mogliby nie skorzystać z usług przedsiębiorcy. Dokonywanie darmowych przelewów ma bowiem sens, gdy z uprawnienia takiego można korzystać w długim okresie, cyklicznie regulując w ten sposób np. rachunki za mieszkanie lub dostawę mediów.

Trudno oczekiwać, żeby okres dwóch lub trzech miesięcy, w trakcie których można by dokonywać przelewów za darmo, miał skłonić znaczą liczbę klientów do zawarcia umów o prowadzenie rachunku. Stąd UOKiK uznał, że przedsiębiorca wprowadził konsumentów w błąd. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, co wynika ze złamania reguł wskazanych w art. 24 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, nałożył na przedsiębiorcę karę w wysokości ponad 1,3 mln zł.

Decyzja nie jest ostateczna, ponieważ przysługuje od niej odwołanie do sądu.